Zdjęcia do telewizyjnego spektaklu "Złodziej w sutannie", opowiadającego autentyczną historię kapłana, który wykradł "aresztowaną" przez komunistów kopię jasnogórskiego obrazu
i przywiózł do radomskiej katedry, kręcone były w Radomiu.
Autor scenariusza i reżyser spektaklu Paweł Woldan powiedział, że wydarzenie to odegrało dużą rolę w historii polskiego Kościoła i warto je przybliżyć szerszej publiczności.
Spektakl opowiada historię ks. Józefa Wójcika, który będąc młodym
wikariuszem parafii katedralnej w Radomiu, w 1972 roku postanowił
wykraść z Jasnej Góry kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.
Wcześniej
obraz peregrynował po diecezjach w całym kraju, ale w
1966 r. komunistyczne władze "aresztowały" go na sześć lat i
umieściły w kaplicy Świętego Pawła w klasztorze na Jasnej Górze.
Plany ks. Wójcika, któremu pomagały dwie siostry zakonne,
zaaprobował prymas Stefan Wyszyński. "Uwolnienie" obrazu powiodło
się i ikona wróciła na szlak peregrynacji w Radomiu.
Zdjęcia do spektaklu kręcone były w autentycznych miejscach: w
radomskiej katedrze i w pomieszczeniach plebani. Woldan
podkreślił, że robi to duże wrażenie na aktorach, którzy są
świadomi, że to właśnie tutaj rozegrały się ważne dla historii
polskiego katolicyzmu wydarzenia.
Te wnętrza oddają nam swoją
duszę. Dzięki temu spektakl staje się bardziej autentyczny -
stwierdził.
Odtwórca głównej roli - Artur Żmijewski powiedział, że stara
się jak najwierniej odwzorować postać ks. Wójcika i emocje oraz
motywacje, które kierowały księdzem, gdy zdecydował się na
"kradzież" obrazu.
Dodał, że grana przez niego postać, nie jest wnoszonym na
piedestały bohaterem, ale zwykłym człowiekiem.
Ks. Wójcik nie ma
w sobie cech bohatera na pokaz. To, czym się kieruje w swoim
działaniu, to jego wewnętrzna potrzeba, imperatyw, który w sobie
ma - stwierdził.
Żmijewski spotkał się w czwartek z ks. Wójcikiem, który obecnie jest proboszczem w parafii w Suchedniowie w województwie świętokrzyskim. Przyznał, że to spotkanie pomogło mu bardziej wczuć się w rolę kapłana.
Obok Żmijewskiego w spektaklu występują także: Tomasz Kot (esbek Marek), Olgierd Łukaszewicz (prymas Wyszyński), Andrzej Chyra (kardynał Wojtyła), Henryk Talar (szef SB), Jerzy Bończak (prokurator), Agata Buzek i Maria Peszek (siostry zakonne).
Spektakl realizowany jest dla "Sceny Faktu" Teatru Telewizji Polskiej. Jego emisję zaplanowano na poniedziałek 6 października br. w programie pierwszym TVP.
Ksiądz infułat dr Józef Wójcik jest proboszczem parafii św. Andrzeja Apostoła w Suchedniowie. Był 18 razy karany przez władze PRL, w tym 9-krotnie za obronę krzyża, odprawianie mszy św. oraz nauczanie dzieci religii. Przy pomocy Włochów i mieszkańców
Ostojowa, wybudował w tej miejscowości kościół p.w. błogosławionego Don Orione jako wotum wdzięczności za upadek komunizmu. W 2008 roku obchodzi 50-lecie kapłaństwa. Swoje wspomnienia o wydarzeniach z 1972 roku ks. Wójcik opisał w książce
"...i wróciła na szlak nawiedzenia".
(jks)