więcej

Śledztwa w sprawie Palikota - zawieszone i umorzone.

PAP | dodane 2010-06-29 (15:35)
drukuj

Prokuratura Okręgowa w Suwałkach (Podlaskie) umorzyła śledztwo dotyczące wpłat pieniędzy na kampanię PO w 2005 roku do parlamentu w okręgu lubelskim i zawiesiła postępowanie związane z Krzysztofem Ł., współpracownikiem Janusza Palikota.

Jak poinformował Józef Murawko z Prokuratury Okręgowej w Suwałkach, prokuratura nie znalazła żadnych dowodów na to, że pełnomocnicy partii oszukali PKW, przedstawiając jej do akceptacji sprawozdanie z zawyżonymi wpłatami. Według Murawki, sprawozdanie to nie zostało sfałszowane, a osoby, które wpłacały pieniądze na kampanię, nie miały wpływu na to sprawozdanie.

Suwalska prokuratura zawiesiła drugi wątek śledztwa dotyczący Krzysztofa Ł., współpracownika Janusza Palikota w kampanii. Według śledczych, którzy wszczęli postępowanie, Krzysztof Ł. sam wpłacił na kampanię PO dozwolone przez prawo 21 tys. zł, a oprócz tego za pośrednictwem czterech podstawionych osób - 84 tys. zł. UKS bada, czy Krzysztof Ł. miał na to własne pieniądze, czy może dostał je od kogoś innego.

Według rozliczenia PIT, współpracownik Palikota w 2005 roku zarobił 57 tysięcy zł. Sprawa dochodów Krzysztofa Ł. ciągle toczy się w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Lublinie. Kontrolę tę zleciła prokuratura w lipcu ubiegłego roku. UKS w Lublinie sprawdza, czy Krzysztof Ł., pracujący w 2005 roku przy kampanii PO w Lublinie, miał jakieś nieujawnione źródła dochodu podlegające opodatkowaniu. - Do momentu, kiedy sprawa się nie zakończy, postępowanie zostało zawieszone. Będziemy zwracać się do urzędu o przekazywanie nam wszystkich informacji w tej sprawie. Jeśli Krzysztof Ł. oszukał w zeznaniu i tym samym na podatkach wobec państwa, postawimy mu zarzuty - powiedział Murawko.

Sprawa finansowania kampanii wyborczej PO w 2005 roku była już raz umorzona przez radomską prokuraturę. Zrobiła to po przesłuchaniu ponad 50 osób, które dokonały wpłat na kampanię PO. Jak wyjaśniała wówczas radomska prokuratura, nie potwierdziły się podejrzenia, że Janusz Palikot wpłacał swoje pieniądze przez podstawione osoby. Prokuratura Krajowa uznała jednak, że umorzenie było przedwczesne i nakazała postępowanie wznowić.

Miało to związek z kolejnymi medialnymi doniesieniami o domniemanych nieprawidłowościach przy finansowaniu tej kampanii. W lutym tego roku sprawa trafiła do prokuratury suwalskiej. Chodziło o to, by w przyszłości nie było zarzutu braku bezstronności, ponieważ apelacyjny okręg lubelski prokuratury to również lubelski okręg wyborczy.


(mm)

oceń
9
84
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~~bb [2010-07-01 22:46]

Agresywna głupota jest największym zagrożeniem dla cywilizacji
PO skończyła się wraz z Palikotem. Nie można nazywać się partią inteligentów i ludzi nowoczesnych, a jednocześnie cały czas adresować swój przekaz do buractwa. Buractwo to nie brak wykształcenia czy bycie niezamożnym. Buractwo to tępe chamstwo i agresywna głupota. Na takich wyborców liczy Komorowski. Jego kampania była oparta na podsycaniu nienawiści i nie było w niej nic więcej. Może to wystarczy w zawodach o żyrandol, ale nie żeby być prezydentem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~książe [2010-06-29 19:24]

"hrabia"
Dziadek "hrabiego" Bronisława Komorowskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborowych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego do armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (pseudo Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali(?) jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga. Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem L.W.P. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, był sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w pałacu prezydenckim - znalazł się w jego rekach.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ela [2010-06-29 19:05]

niewiarygodne....
jednak zagłosuję na pana Kaczyńskiego.W jakim kraju ja żyję????

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pamela [2010-06-29 22:33]

krzużyk do trumny
...tylko Kaczyńscy nic nikomu nie ukradli , nikogo nie zdradzili. Dlatego liberałowie tak ich nienawidzą . Przy Kaczyńskich widać jacy są naprawdę POpaprańcy. Szkoda tylko,że ciemny , niewykształcony i głupi ludek polski da się zmanipulować i pójdzie postwaić krzyżyk ( do trumny) przy Komorowskim

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
magda2 [2010-06-29 19:06]

Ku chwale Ojczyzny
Palikoty, drzewieckie, chlebowskie, toż to kryształy

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~TATA [2010-06-29 22:16]

Czy biedny chłopek spod Biłgoraja bez POmocy mafii hazardowo-alkoholowej
byłby milionerem? kupiłby pierwsze miejsce w PO ?, byłby wiceszefem PO??, bezkarnie plułby w Mediach? dostałby gigantyczne wsparcie finansowe od studentów i emerytów z Jamajki? gdzie ukrył majatek i płaci podatki? WYBORCY PO OBUDŹCIE SIĘ!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~siedlaczanin [2010-06-29 22:21]

masakra - ten kraj to woelkie "dziadostwo"
gdzie jest POLSKA, POLSKA, naszych przodków! Wolna POLSKA!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Polak [2010-06-29 22:20]

Kolejny przykład aże sa w Polsce "święte krowy" ponad prawem
"niezależna prokuratura" Hahaha. Prokuratorz potrafia rozliczać biedaków ale na tzw. eliciaków ze swiecznika brakuje im jaj.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ira [2010-06-29 22:17]

brawo, grunt to rodzinka
nie podniesie ręki na swego

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ww [2010-06-29 16:35]

to jasne jak słońce,że palikotowi
włos z głowy nie spadnie,już koledzy z partii PO o to zadbają

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Antoni [2010-06-29 22:17]

Opinia
Widać, że nie tylko sędziowie, ale także prokuratorzy również są rozgrzani...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dul [2010-06-29 22:16]

Przynależność do PO
daje pełne prawo do bezkarnego kręcenia lodów.Dlatego trzeba głosować na człowieka uczciwego o czystych rękach,jakim jest pan J.Kaczyński.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andreasiak@wp.pl [2010-06-29 22:14]

Ewidentne szwindle, emeryci, studenci bez dochodów
wpłacają pieniądze dla Palikota, PROKURATOR UMARZA. Mamy już FASZYZM

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~po [2010-06-29 22:11]

Jeszcze uniewinnią aferzystkę Sawicką oraz
Zdzicha, Zbycha i Mira i jeszcze innych...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jan [2010-06-29 22:06]

Śmierdząca PO
Dopiero zmiana układu sił politycznych ujawni brudne sprawy PO. Na razie są bezkarni -zobaczymy jak długo.Obecna prokuratura ściga tylko szarych maluczkich obywateli.W pozostałych sprawach wykazuje dużą indolencję zawodową.Palikot za duża wie o Tusku i innych aby go chcieli ruszyć.Jeszcze jak wybiorą prezydenta od żyrandola hulaj dusza piekła nie ma.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~m [2010-06-29 22:06]

czyzby sądy juz zostały
sprywatyzowane?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~książe [2010-06-29 19:24]

"hrabia"
Dziadek "hrabiego" Bronisława Komorowskiego, niejaki Osip Szczynukowicz - to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborowych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944 Zygmunt Leon Komorowski wstępuje do wojska polskiego do armii Berlinga. Służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie awansuje na stopień oficerski. Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie, pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925-1992), za czasów tzw. pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w konspiracji (pseudo Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec wojny ojciec przebijał się do Polski razem z Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali(?) jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali pod stienku, do takiej w której siedzieli rekruci do armii Berlinga. Niech Bronek wytłumaczy ten "cud nad cudami", że oto żołnierz AK z oddziału Łupaszki, śmiertelnego wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany z bronią w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem L.W.P. Jeżeli fakty podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego "cudu" jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława - był sowieckim agentem! Był nim także i syn Bronek, który jak wskazuje przeciek z utajnionego aneksu do raportu o WSI, był sowieckim agentem działającym w polskich WSI. I pewnie dlatego p.o. prezydenta RP - Bronisław Komorowski, w ciągu pierwszych godzin po katastrofie smoleńskiej, dopilnował aby utajniony aneks do raportu o WSI przechowywany w pałacu prezydenckim - znalazł się w jego rekach.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cynik [2010-06-29 21:58]

święta krowa, jakie sądy
takie wyroki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Śmiech [2010-06-29 21:52]

Rąsia rąsię myje.
W przypadku wyboru buca z(e) WSI na prezydenta, szybko pójdziemy w ślady jego mentorów i zbudujemy nad Wisłą drugą Rosję.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ada [2010-06-29 21:47]

Nietykalny?
Smutne.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 690