więcej

Rutkowski wyłudził milion zł od Olewnika? Proces odroczony.

PAP | aktualizacja 2011-05-26 (16:43)
drukuj

Do 29 czerwca płocki sąd rejonowy odroczył posiedzenie pojednawcze w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia detektywa Krzysztofa Rutkowskiego przeciwko Włodzimierzowi Olewnikowi. Rutkowski zarzuca Olewnikowi pomówienie dotyczące wyłudzenia pieniędzy.

Wniosek o odroczenie rozprawy pojednawczej złożył pełnomocnik Olewnika mecenas Bogdan Borkowski, argumentując, że w pierwszej kolejności powinna zostać rozstrzygnięta kwestia statusu Krzysztofa Rutkowskiego w śledztwie prowadzonym przez gdańską prokuraturę apelacyjną.

Prokuratura ta wyjaśnia m.in. nieprawidłowości we wcześniejszym postępowaniu, dotyczącym uprowadzenia w 2001 r. i zabójstwa dwa lata później Krzysztofa Olewnika, w tym także okoliczności podejmowanych wówczas przez policję działań. Krzysztof Rutkowski został wynajęty przez ojca Krzysztofa, Włodzimierza Olewnika po porwaniu syna w celu wykrycia jego sprawców.

Jak poinformował dziennikarzy mecenas Borkowski, do 29 czerwca sąd zwróci się do gdańskiej PA o udzielenie informacji o stanie prowadzonych tam postępowań, w tym kiedy prokuratura sporządzi akt oskarżenia i skieruje do sądu i czy wśród osób podejrzanych lub podejrzewanych jest Krzysztof Rutkowski.

Sam Rutkowski przyznał, że jest zadowolony z takiej decyzji sądu. - W sprawie, którą prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku, nigdy nie miałem statusu ani osoby podejrzewanej, ani podejrzanej. W związku z powyższym myślę, że problem zostanie rozwiązany ewentualnie podczas następnego posiedzenia sądu - oświadczył detektyw.

Rutkowski przyznał, że domaga się od Olewnika przeprosin w mediach, a w sytuacji, gdyby nie doszło do pojednania, co oznaczało będzie rozpoczęcie procesu, będzie również domagał się nawiązki w wysokości 100 tys. zł. - Nie możemy jeszcze dziś powiedzieć, na jaki to będzie cel, czy na cel biura "Rutkowski", czy na cel charytatywny - dodał. - Nie wolno, mimo że w jakiś sposób los dotknął kogoś nieszczęściem, obrażać, pomawiać, ubliżać innym ludziom - oświadczył Rutkowski.

Borkowski podkreślił, że Włodzimierz Olewnik "widzi szansę na pojednanie, ale po zakończeniu śledztwa w Gdańsku", ponieważ będą tam zapadały merytoryczne decyzje "również co do dowodów obciążających pana Krzysztofa Rutkowskiego". - Pan Włodzimierz nie wykluczył pojednania, jeżeliby nie było zarzutów dla pana Rutkowskiego w tamtym postępowaniu. (...) Jeżeli prokuratura uzna, że te dowody, które przedłożył pan Włodzimierz Olewnik, są niewystarczające dla postawienia zarzutów, to wracamy na posiedzenie pojednawcze - powiedział mecenas.

Borkowski zaznaczył, że Włodzimierz Olewnik swoimi wypowiedziami w związku ze sprawą uprowadzenia i zabójstwa jego syna "dotknął, nie obraził" wielu ministrów, w tym sprawiedliwości, wielu polityków, funkcjonariuszy policji i prokuratorów", a tylko Krzysztof Rutkowski skierował sprawę do sądu.

Rutkowski i Olewnik spotkali się przed salą sądową. Olewnik nie podał ręki detektywowi. Przebieg posiedzenia sądu był niejawny - dziennikarze musieli opuścić salę rozpraw. Zdecydowała o tym sędzia Małgorzata Komorkowska, powołując się na "ważny interes pokrzywdzonego". Po zakończeniu posiedzenia Rutkowski i Olewnik oraz ich pełnomocnicy przez chwilę rozmawiali.

Według Rutkowskiego chodzi o "szereg wypowiedzi", w których został on pomówiony o wzięcie pieniędzy od Włodzimierza Olewnika, poza kwotą 20 tys. zł zawartą w fakturze wystawionej w październiku 2001 r. za miesięczne usługi detektywistyczne w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika.

Oskarżenie Rutkowskiego dotyczy art. 212 i 216 paragraf 2 Kodeksu karnego. Chodzi o zarzut pomówienia osoby o postępowanie, które może ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu, a także o zarzut znieważenia za pomocą środków masowego komunikowania.

Zarzuty ujęte w oskarżeniu Rutkowskiego przeciwko Olewnikowi zagrożone są karą grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do lat dwóch.

Włodzimierz Olewnik zeznając w listopadzie 2009 r. przed sejmową komisją śledczą, badającą sprawę uprowadzenia i zabójstwa jego syna, oświadczył, iż ma dowody na to, że Rutkowski przyczynił się do wyłudzenia od niego miliona zł. Powołał się na zasłyszaną rozmowę między Rutkowskim a człowiekiem z jego biura, z której miało wynikać, że detektyw o wszystkim wiedział. Z kolei Krzysztof Rutkowski zaprzeczył, by chodziło o milion złotych, a pieniądze wyłudzał informator agencji detektywistycznej Andrzej K., który został skazany za to w 2008 r. przez sąd w Płocku na trzy lata pozbawienia wolności. Rutkowski podkreśla, że Andrzej K. nie był nigdy pracownikiem jego agencji, a sami pracownicy mieli zakaz kontaktowania się z nim.

Prywatny akt oskarżenia Rutkowskiego przeciwko Olewnikowi wpłynął do Sądu Rejonowego w Sierpcu (Mazowieckie) pod koniec listopada 2009 r. Dokumentacja posiadała jednak uchybienia formalne. Po ich naprawieniu, na początku grudnia 2009 r., sierpecki sąd wydał postanowienie o przeniesieniu sprawy do płockiego Sądu Rejonowego. Ten z kolei w lutym 2010 r., w oparciu o zasadę właściwości miejscowej sprawy, zdecydował o jej przekazaniu do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Sąd argumentował wtedy, że właściwość miejscową przestępstwa, dotyczącą zniesławienia, określa się na podstawie miejsca, w którym do osoby pokrzywdzonej dotarła informacja o treściach mogących narazić ją na zniesławienie, a Rutkowski w momencie, gdy uzyskał taką informację, przebywał w Warszawie, w budynku Sejmu. Ostatecznie sprawa trafiła ponownie do płockiego Sądu Rejonowego.

W prowadzonym w gdańskiej PA śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w dotychczasowych postępowaniach w tej sprawie zarzuty postawiono siedmiu osobom, w tym pięciu policjantom. Trzech policjantów: szef grupy operacyjnej z Radomia Remigiusz M. oraz dwaj funkcjonariusze z Płocka: Henryk S. i Maciej L. mają zarzuty niedopełnienia obowiązków, które wiązały się z narażeniem na utratę życia. Zarzut niedopełnienia obowiązków ma też dwóch innych policjantów, którzy w sierpniu 2003 roku (tuż przed zabiciem Olewnika) zatrzymali do kontroli drogowej jednego ze sprawców porwania. Mężczyzna ten był poszukiwany za inne przestępstwo, funkcjonariusze nie sprawdzili tego jednak w odpowiednich rejestrach i nie zatrzymali porywacza.

Zarzuty sfałszowania wyników ekspertyz oraz niedopełnienia obowiązków w związku z badaniami DNA Krzysztofa Olewnika wykonywanymi w 2006 roku usłyszeli również w maju 2010 r. naczelnik Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Jolanta Ł.-B. oraz biegły pracujący w tym samym laboratorium - Bogdan. Z.

(tw, meg)

oceń
2
2
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Gość [2011-05-26 17:02]

Sposoby na odwracanie kota ogonem.
"Sąd argumentował wtedy, że właściwość miejscową przestępstwa, dotyczącą zniesławienia, określa się na podstawie miejsca, w którym do osoby pokrzywdzonej dotarła informacja o treściach mogących narazić ją na" Tak zbrodniarze ukrywają bandytów grożącym ludziom, ( nawet w obrębie jednej aglomeracji zaczną was przerzucać między sądami, komisariatami ...) tak by niemożna było na temat bandyty zgromadzić dowodów w jednym miejscu, dostępnym dla poszkodowanego. W końcu nie wytrzymasz zrobisz błąd i hieny prawne cie rozszarpią.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jyo,,, [2011-05-26 14:10]

,,wiecie ze Rutkowski gral w filmie ,,walka o ogien ,, to byl ten ktory siedzial na drzewie i liscie ogryzal.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~TOMEK [2011-05-26 13:06]

BIEDNA TA RODZINA OLEWNIKOW WSZYSCY OD NIEJ KASE CIAGNA.A MAJA CO CIAGNAC OLEWNIK WLODZIMIERZ MA MAJATEK 80 000 000 ZL I NALEZY DO GRONA NAJBOGATSZYCH POLAKOW.RUTKOWSKI JEST UCZCIWY ON I TAK BARDZO DUZE PIENIADZE ZARABIA JAKO SZEF FIRMY OCHRONIARSKIEJ I DETEKTYWISTYCZNEJ CO MIESIAC RUTKOWSKI UCZCIWIE ZARABIA 120 000 ZL.RACZEJ NIE NARAZALBY SZWANKU SWOJEJ FIRMY ZA 1 000 000 ZL.RUTKOWSKI BEZ TEGO MILIONA JEST BOGATY I SPORO MIESIECZNIE I ROCZNIE ZARABIA.JAKBY CHODZILO O 100 MILIONOW TO MOZNA BY PODEJRZEWAC RUTKOWSKIEGO O KOMBINACJE ALE 1 000 000 ZL TO SUMA SMIESZNIE MALA DLA DETEKTYWA RUTKOWSKIEGO.WYSTAWIC SWOOJA REPUTACJE NA SZWANK ZA MARNY 1 000 000 ZL TEGO PO RUTKOWSKIM RACZEJ BYM SIE NIE SPODZIEWAL.ZBYT NISKA SUMA JAK NA TAK NADZIANEGO FACETA JAK DETEKTYW RUTKOWSKI.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~emigr. wewn. [2011-05-26 12:47]

listopad 2009 r.
Zawrotna szybkość polskich sądów.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Wsiowy Ciemniak [2011-05-26 12:52]

Niewinny Rutkowski.
Ciekawe, dlaczego Olewnik zarzuca mu wyłudzenie a mnie nie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ewelina [2011-05-26 13:19]

rutkowski wyludzil
rutkowskiemu dawno koncesje powinni zabrac za machloje ale nie robia nic bo to spola .w takim panstwie zyjemy .a biednego kowalskiego i kazra za byle co nawet za mandat 100 zl bo zle na przejciu przeszedl

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wawa [2011-05-26 13:16]

rutkowski to były zomo-l
to czego się spodziewaliście ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~karol [2011-05-26 13:15]

Olewniki, opowiedzcie, jak kozaczyliście w latach 90tych i do porwania Krzysztofa
jakie pany byliście, jak rządziliście miastem, a Krzychu rozbijał sie furami i grał milionera. To pomoże zrozumieć, za co was tak ludzie nienawidzili i dlaczego taka tragedia was spotkała.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stiv [2011-05-26 13:14]

ale teraz widać !
Ile sepów tam się kręciło ?! tylko teraz jakoś wszyscy niewinni ?! a chłopak niezyje coś to wygląda tak że w zamyśle było wyciągnięcie jak najwięcej gotówki a w efekcie prawdopodobnie miał też zginąć stary Olewnik aby przejąć firmę !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marcin [2011-05-26 12:59]

a ja zarabiam 1000zł netto
A wiecie jak to robię? Wystarczy skończyć studia na kierunku pedagogika przedszkolna i zdobyć tytuł mgr inż. na politechnice z wyróżnieniem i pracować na hali i na kasie w Realu ale do czasu, za 3 miesiące jadę do Niemiec i będę zarabiał 3500eu a po pół roku 3800... żegnaj Polsko - "zielona wyspo" z cudotwórcą na czele. Jakbym mógł to bym Tuskowi w twarz splunął i powiedział co o nim myślę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lidka [2011-05-26 12:57]

wielu cwaniaków chyba na ten rodzinie postanowili zarobić
a oni wiadomo chcieli odnaleźć swoje ukochane dziecko ,widząc rozpad państwa pewno płacili a cwaniacy obiecywali pewno cuda

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~p [2011-05-26 12:55]

polska na układach i korupcji stoi
przecież ktos to śledztwo schrzanił i co nie ma winnych ,ten jego syn chyba żył dość długo i co państwo zrobiło nic

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~k [2011-05-26 12:53]

bo żyjemy w korupcyjnym państwie
tyle lat i nie mogą wywalczyć sprawiedliwości ,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
muminka [2011-05-26 12:45]

o raju..
ta rodzina to ma przejścia ! wszyscy od nich ciągną kasę :(

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 733