RPO zwrócił się do ministra sprawiedliwości oraz szefa ABW o udzielenie informacji ws. podsłuchów rozmów dziennikarzy - Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego z Wojciechem Sumlińskim.
Janusz Kochanowski w piśmie do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka zwrócił się o przedstawienie podstawy prawnej oraz przesłanek, które zadecydowały o zastosowaniu kontroli i utrwalaniu tych rozmów.
-
Jest wysoce niepokojące, kiedy dziennikarze są podsłuchiwani, dlatego że jest to grupa społeczna, która ma do spełnienia szczególne zadania, czyli kontrolę władz państwowychJanusz Kochanowski Jest wysoce niepokojące, kiedy dziennikarze są podsłuchiwani, dlatego że jest to grupa społeczna, która ma do spełnienia szczególne zadania, czyli kontrolę władz państwowych - powiedział dziennikarzom Kochanowski.
Rzecznik Praw Obywatelskich zapowiedział, że przepisy dotyczące służb i
podsłuchów zostaną poddane analizie. - Niewątpliwie jest brak kontroli nad podsłuchami - powiedział Kochanowski.
Kochanowski zwrócił się także do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego o udzielenie informacji ws. mecenasa Romana Giertycha, który twierdzi - jak wskazał
RPO - że jego rozmowy z klientami, między innymi z Sumlińskim, były utrwalane. Z kolei w piśmie do szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika Kochanowski prosi o informację ws. posła Janusza Palikota (PO), który twierdzi - jak mówił RPO - że od trzech lat jest podsłuchiwany przez CBA.
Kochanowski zaznaczył, że podsłuchy operacyjne i procesowe mogą być prowadzone za zgodą sądu, na wniosek prokuratury lub służb prowadzących takie postępowanie. - Mogą być wykorzystywane jedynie do sprawy i w stosunku do osób, których dotyczą. Jeśli więc w sprawie pana Sumlińskiego okazało się, że nagrania dotyczą innych osób, to te nagrania nie powinny być wykorzystane i powinny być zniszczone - powiedział Kochanowski.
"Rzeczpospolita" ujawniła, że
ABW nagrała rozmowę dziennikarza "Rz" Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego z TVN, prowadzoną z telefonu Wojciecha Sumlińskiego. Cytowane rozmowy mają być dowodami w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie od grudnia 2007 r. Chodzi o podejrzenie korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Przedstawiono w niej zarzuty korupcyjne dziennikarzowi Wojciechowi S. i byłemu żołnierzowi WSI Aleksandrowi L. Część czynności w tym śledztwie wykonywała ABW.
Prokurator krajowy Edward Zalewski zapowiedział, że Prokuratura Krajowa zbada w ramach nadzoru służbowego poprawność działań Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która udostępniła nagrania rozmów dziennikarzy na potrzeby prywatnego procesu wiceszefa ABW Jacka Mąki z "Rzeczpospolitą". Wyniki mają być znane do końca tygodnia.
(mg)