PAP/Dziennik Gazeta Prawna | dodane 2010-11-25 (03:25)
(ekb)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Wydajni Polacy - ha, ha, ha, ha!
Co za bzdury ktoś wypisuje o wydajnych polskich pracownikach. Prowadze firmę, do której ciagle przychodzą absolwenci wyższych uczelni z podaniem o pracę. CV jest wzorcowe: jezyki obce, praca na komputerze w kilku programach, prawo jazdy, standardowa formułka "ja uczę się szybko i wszystko moge robić". Po kilku miesiącach okazuje się, że wiedzy teoretycznej brak, umiejętności niemal żadne, pretensji dużo, bo w Anglii za mycie garów było wiecej. Tylko, że w przypadku wielu osób (w Polsce większość młodych po zaocznej administracji lub politologoiii na prywatnych tzw. uczelniach) jedynie mycie garów wchodzi w grę (pytanie czy tego też nie trzeba sprawdzać). Usłyszałam też taką odpowiedź: "za takie pieniądze nie ma sansu wstawać". To leż i nie zawracaj głowy innym.
ZACOFANA Polska[zob. Fenomenologia zarządzania]
Polska jest zacofana we wszystkich dziedzinach, a najbardziej w sferze zarządzania. Na wydziałach zarządzania polskich uczelni panoszą się byli wykładowcy WUML. W rezultacie studenci uzyskują wiedzę z zakresu marksizmu zmutowanego z prymitywną wersją liberalizmu.
ZACOFANA Polska[zob. Fenomenologia zarządzania]
Polska jest zacofana we wszystkich dziedzinach, a najbardziej w sferze zarządzania. Na wydziałach zarządzania polskich uczelni panoszą się byli wykładowcy WUML. W rezultacie studenci uzyskują wiedzę z zakresu marksizmu zmutowanego z prymitywną wersją liberalizmu.
PO+PSL+SLD=nocna zmiana rządzi
a osły pracują pracują - do rządzenia w Polsce wystarczy kij i marchewka
PO+PSL+SLD=nocna zmiana rządzi
a osły pracują pracują - do rządzenia w Polsce wystarczy kij i marchewka
ZACOFANA Polska[zob. Fenomenologia zarządzania]
Polska jest zacofana we wszystkich dziedzinach, a najbardziej w sferze zarządzania. Na wydziałach zarządzania polskich uczelni panoszą się byli wykładowcy WUML. W rezultacie studenci uzyskują wiedzę z zakresu marksizmu zmutowanego z prymitywną wersją liberalizmu.
To managerowie zarobiający kilka lub kilkanaście razy więcej
od szeregowego pracownika powinni wiedzieć ilu pracowników zatrudnić i jak im pracę zorganizować aby mieli cały czas zajęcie, a nie pierdzieć w stołki, posuwać ukradkiem asystentki i sekretarki oraz organizować bezsensowne nasiadówki zwane "burzą mózgów" po których i tak muszą być realizowane ich pomysły. Jak będzie właściwe zarządzanie, wynagrodzenie za pracę to i pracownicy będą pracować jak należy z właściwą efektywnością.
też byłem nierobem, a teraz pracuę w zidiociałej firmie - WUM sie nazywa
Przez jakiś czas byłem urzędnikiem (niestety za marne pieniądze), nie miałem prawie nic do roboty i to było koszmarne! Nieliczne moje zadania były nikomu nie potrzebne i bezsensowne. Chwał Bogu nie musiałem tych głupot robić "pełną parą". Więc nie boczcie się na urzędnika kiedy śpi w pracy - jak śpi to nie generuje strat.
W mojej obecnej firmie (dużej i stołecznej) wysiłkiem zapewne całego zespołu opracowano, wydrukowano i rozdano do wywieszenia instrukcje mycia rąk (czemu nie podcierania się?), regulaminy pracowni całkowicie oderwane od specyfiki zakładów i instrukcje pierwszej pomocy (na poziomie gimnazjum). I pewnie parę osób dostaniwe premię za to, że "odwaliły kawał solidnej nikomu nie potrzebnej roboty". Acha, jeszcze w każdym zakładzie powołano osobę odpowiedzialną za gospodarke odpadami i jej zastępcę. Dowcip polega na tym, że akurat w mojej jednostce poza paierami po drugim śniadaniu i niepotrzebnymi brudnopisami innych odpadów brak!
wydajność bez komórki u kobiet
Polska urzędniczka ropoczyna już "pracę" w smochodzie lub w innych środkach transportu .Od pierwszych minut wyciąga komórkę i oznajmia światu "prywatnemu"że jest dostępna;WYSYŁA DZIECKO DO SZKOŁY:SPRAWDZA CZY SPRAWDZIAN SIĘ UDAŁ;jak się skończyła wczorajsza impreza itd.Podczas pracy też z małymi przerwami na kawę i na co nieco cały czas komórka przy uchu.Aby podnieść wydajność trzeba ograniczyć używanie komórek.Jest to wspaniała rzecz ale nie w pracy.
jak placa taka praca;)
maj 3-4 razy wieksza wydajnosc bo maja 3-4 razy wieksze wynagrodzenia.
czy wiecie, ze niemiecki fryzjer ktory w 60 minut obsluzy jednego klienta ma 2 razy wieksza wydajnosc niz polski, ktory w tym samym czasie obsluzy 2 klientow?
dzieje sie tak dlatego, ze wydajnosc pracy mierzy sie uniwersalnym miernikiem jaki sa pieniadze. niemiecki klient zaplacil za strzyzenie 40 euro a kazdy polski po 10 euro.
wydajnosc pracy niemieckiego fryzjera to 40 euro na godzine a polskiego jedynie 20 euro. do roboty nieroby;)
ciekawe...
Ciekawe, jak taka firma Sedlak&Sedlak szacuje swoją wydajność?
dziwne
Polscy pracownicy są najwydajniejsi na świecie, a mamy najgorsza kadrę zarządzającą na świecie. Tu tkwi problem pracownik wykonuje tą samą pracę po 3 razy ponieważ zarządza nim banda kretynów.
Mam pytanie
Czy przy określaniu wydajności bierze sie pod uwagę wynagrodzenie pracowników poszczególnych państw? Myslę, że gdyby tak było - to bylibyśmy najbardziej wydajni na świecie!
Prawdę należy mówic (i pisać) - ale całą a nie paplać jak bezmyślna papuga, władzom na rąsię.
W pracy sie śpi.
-Znam firmy ochroniarskie z Katowic i Zabrza,w ktorych na sluźbie toleruje sie notoryczne spanie.Od 22:30 do 4:45,spokojny,niczym nie zaklocony sen w fotelach.Tak wypoczety pracownik ochrony,podejmuje sluzbe w innej firmie ochraniarskiej,albo w tej samej na zlecenie.Przykladem jest byla kop.Andaluzja.
Wydajni Polacy - ha, ha, ha, ha!
Co za bzdury ktoś wypisuje o wydajnych polskich pracownikach. Prowadze firmę, do której ciagle przychodzą absolwenci wyższych uczelni z podaniem o pracę. CV jest wzorcowe: jezyki obce, praca na komputerze w kilku programach, prawo jazdy, standardowa formułka "ja uczę się szybko i wszystko moge robić". Po kilku miesiącach okazuje się, że wiedzy teoretycznej brak, umiejętności niemal żadne, pretensji dużo, bo w Anglii za mycie garów było wiecej. Tylko, że w przypadku wielu osób (w Polsce większość młodych po zaocznej administracji lub politologoiii na prywatnych tzw. uczelniach) jedynie mycie garów wchodzi w grę (pytanie czy tego też nie trzeba sprawdzać). Usłyszałam też taką odpowiedź: "za takie pieniądze nie ma sansu wstawać". To leż i nie zawracaj głowy innym.
w NFZ tylko podpisują listę obecności,
a ich pensje-pod miarę wysokie. Niekompetentni nieudacznicy !!!
niestety w pracy jest
jak w dowcipie o Masztalskim i taczce - taki szybki, że nie miał czasu załadować. Organizacja pracy kuleje, to fakt - mamy za dużo teoretyków, za mało praktyków. Inna sprawa, że w Polsce do pracy przychodzi śię żeby w niej być, a nie pracować. A tym, co najbardziej nas różni od innych, jest dyskusja i podważanie poleceń przełożonego, lub wykonywanie poleceń "po swojemu". Jak będziemy mniej dyskutować to wydajność pracy napewno szybko nam wzrośnie bez zwiękrzania wysiłku przy pracy. Pozdrawiam.
W pracy sie śpi.
-Znam firmy ochroniarskie z Katowic i Zabrza,w ktorych na sluźbie toleruje sie notoryczne spanie.Od 22:30 do 4:45,spokojny,niczym nie zaklocony sen w fotelach.Tak wypoczety pracownik ochrony,podejmuje sluzbe w innej firmie ochraniarskiej,albo w tej samej na zlecenie.Przykladem jest byla kop.Andaluzja.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24