Strona główna serwisu
Przełom ws. 6-​latków -​ sprawdź decyzję ministerstwa

Przełom ws. 6-​latków -​ sprawdź decyzję ministerstwa

Rodzice dzieci, którzy nie chcieli oddawać swojego sześciolatka do szkoły, mogą odetchnąć. Resort edukacji ogłosił w czwartek, że chce obowiązkowo posłać sześciolatki do szkół dopiero w 2014 r. To kolejna zmiana planów rządu w sprawie obniżenia wieku szkolnego z siedmiu do sześciu lat.
TVN24
W tej chwili Minister Edukacji Narodowej przekazuje do konsultacji społecznych projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty zakładający:

1. Przedłużenie o dwa lata okresu, w którym rodzice podejmują decyzję o rozpoczęciu przez dziecko sześcioletnie edukacji szkolnej. Oznacza to, że o rozpoczęciu nauki w szkole dzieci urodzonych w latach 2006 i 2007 nadal decydować będą rodzice,

2. Objęcie obowiązkiem szkolnym wszystkich dzieci sześcioletnich od 1 września 2014 roku. Oznacza to, że dzieci urodzone w 2008 roku i w latach kolejnych będą rozpoczynały naukę w szkole w wieku sześciu lat.


Dzieci pięcioletnie natomiast nadal będą objęte obowiązkiem uczestnictwa w wychowaniu przedszkolnym. Co więcej, według nowych regulacji nie będzie wymagana do tego opinia poradni psychologicznej, jak to było do tej pory. Pozostanie obowiązkowa zerówka dla 5-latków, nawet tych, których rodzice nie będą chcieli posłać wcześniej do szkoły. Będą one dwa lata w obowiązkowej zerówce, ale w drugim roku nauki mają się uczyć według rozszerzonego programu.

Dzieci urodzone w 2008 r. i w następnych latach mają już obowiązkowo rozpoczynać naukę jako sześciolatki.

Czy jesteś zadowolony z decyzji ministerstwa, by 6-latki poszły obowiązkowo do szkół dopiero za dwa lata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (389)
Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
91
~xXx 2011-11-25 (10:36) 5 godzin i 6 minut temu

Dziękuję bardzo Rządowi, że z mojego 6-cio letniego dziecka zrobił sobie królika doświadczalnego. Mógł być jeszcze w zerówce, mógł się bezkarnie bawić. Ale według Unii poszedł w wieku 6 lat do pierwszej klasy - żeby uniknąć podwójnego rocznika w 2012. A teraz okazuje się, że rzad sie wycofuje z pierwotnych zapisów, tyle, że rodzice nie mogą się już wycofać, klamka zapadła.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 18

Nie zgadzam się z opinią
10
Zgadzam się z opinią
53
~Michał Wielkopolska 2011-11-25 (12:11) 3 godziny i 31 minut temu

Posyłanie dzieci w wieku 5 lat do zerówki a 6 lat do 1-szej klasy to chory pomysł. Mój syn ur się 17 grudnia czyli do zerówki pójdzie jak będzie miał rocznikowo 5 lat ale tak naprawdę 4,5 roku - to dziecko może mieć problemy szczególnie że w tym okresie życia dzieci zmieniają sie praktycznie z "dnia na dzień", nie jest to dla nich komfortowa sytuacja i dla Nas rodziców też. Co zrobić z dzieckiem po szkole w wieku 6 lat ? Jak dziecko zaczyna naukę o 8.00 i kończy o 11.30 ? Kto ma ich odebrać ze szkoły? Ja i żona musimy pracować a nasi rodzice mieszkają od nas 150 km? Takie dziecko same nie wróci do domu ....... Czy ktoś kiedyś pomyślał o tych dziciach czy tylko o tym że wcześniej zaczną płacić ZUS i podatki....????? Zrobie wszsytko co możliwe aby moje dzicko poszło do szkoły rok później czyli rocznikowo w wieku 7 lat do 1-sze klasy ... Trudno za głupotę urzędników jak zwykle zapłacimy MY szarzy obywatele......

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 11

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
45
~Angelika 2011-11-25 (11:01) 4 godziny i 41 minut temu

Jestem nauczycielką i z moich doświadczeń wynika, ze dzieci 6-letnie nie powinny być zmuszane do chodzenia do szkoły. Rząd podjął taką decyzję tylko i wyłącznie ze względu NIŻU jaki obecnie w szkole obserwujemy, a nie ze względu na dobro dziecka i uwarunkowania psychologiczne. Zbyt mało dzieci w szkole oznacza - zamykanie szkół lub zwalnianie nauczycieli, więc to jest STRATEGIA. Proszę nie pisać, ze w Unii już tak jest, bo Polska niestety nie dorównuje Unii w wielu aspektach. W Unii sa klasy 15-20 osobowe, a u nas 30 i więcej. To jest zupełnie inna praca, nauczyciel nie ma kontaktu z dzieckiem, nie daje rady zapewnić nauki na odpowiednim poziomie w takiej dużej grupie, a w gimnazjum to już w ogóle jest szok. Szkoły zamiatają to pod dywan, że w dalszym ciągu uczniowie są agresywni i przysłowiowo wchodzą im na głowę.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 8