W Dniu Wszystkich Świętych nie myślmy tylko
o zmarłych, ale także o nas samych - apelował prymas Polski kard.
Józef Glemp w homilii, wygłoszonej w czwartek podczas mszy św.
sprawowanej w domu przedpogrzebowym na stołecznym Cmentarzu
Komunalnym Północnym - nazywanym Cmentarzem na Wólce.
Prymas przypomniał, że w Dniu Wszystkich Świętych i następującym
po nim Dniu Zadusznym katolicy wspominają swoich bliskich
zmarłych, odwiedzają ich groby, składają kwiaty, zapalają znicze.
Jest jakaś więź pamięci - mówił.
Zaznaczył jednak, że pamięć o zmarłych powinna także skłaniać do
refleksji nad własnym życiem.
Świat ducha, czyli świat nieba,
świat Boga jest także przed nami, przed każdym z nas. Czy młody
czy starszy, czy biedny czy bogatszy, czy uczony czy sławny,
wszyscy tam staniemy - podkreślił. Dodał, że ten fakt powinien
skłonić do życia zgodnego z ewangelicznym przesłaniem o
błogosławieństwie, którego mają dostąpić ludzie cisi, pokorni i
miłosierni.
Prymas nawiązał m.in. do fragmentu z Apokalipsy św. Jana,
czytanego w Dniu Wszystkich Świętych w kościołach. Przedstawia on
wizję błogosławionych męczenników, w białych szatach, którzy
przychodzą "z wielkiego ucisku" i "obmyli swe szaty we krwi
Baranka". Kard.
Glemp podkreślił, że można do nich zaliczyć m.in.
ofiary Rzezi Pragi, dokonanej przez Rosjan podczas upadku
Powstania Kościuszkowskiego, ofiary wojny polsko-bolszewickiej z
1920 r., a także pomordowanych w Katyniu.
Czyż oni nie są godni, aby wynieść właśnie ich, jako tych,
którzy oddali swoje życie. A więc są błogosławieni, są pośród
tych, którzy weszli do podwojów niebieskich - powiedział.
Dodał też, iż Kościół czci nie tylko świętych, którzy "są w
kalendarzu" ale wszystkich, którzy "są mieszkańcami nieba".
Oni
się wstawiają za nami, oni dostąpili wszystkich tych obietnic,
które Jezus Chrystus przyobiecał - podkreślił prymas.
Po mszy św. kard. Glemp przewodniczył uroczystej procesji, która
przeszła alejkami pomiędzy grobami. Prymas poświęcił także nowe
kolumbaria (ściany z niszami do pochowania urn).
Od 1997 roku na terenie Cmentarza Północnego działa jedyne w
Warszawie krematorium. Ciało spopielane jest w temperaturze
sięgającej 1200 stopni C, ceremonia trwa ok. 90 minut. Urna z
popiołami przekazywana jest rodzinie lub organizatorowi pogrzebu.
Cmentarz Komunalny Północny o powierzchni 143 ha jest jednym z
największych cmentarzy w Europie. Dla porównania - największy
polski cmentarz w Szczecinie zajmuje powierzchnię 170 ha. Na
warszawskiej nekropolii spoczywa ok. 150 tysięcy zmarłych.
Dziennie odbywa się tu średnio 17 pogrzebów.
Na Cmentarzu Północnym pochowani są m.in. poeta Edward Stachura,
reżyser i scenarzysta filmowy Aleksander Ścibor-Rylski, aktor i
pisarz Jan Himilsbach, trener siatkówki Hubert Wagner.
(zel)