Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyszedł już z Pałacu Prezydenckiego. Rozmowa trwała ok. 50 minut. Jak nieoficjalnie poinformowano przed spotkaniem w Kancelarii, prezydent chciał "osobiście" porozmawiać z Sikorskim; jednym z tematów miała być zapowiedziana likwidacja kilkunastu polskich ambasad i konsulatów.
W piątek szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że
ambasador w Argentynie Zdzisław Ryn zrezygnował ze stanowiska. Media donosiły, że Ryn zawdzięczał swoją nominację na ambasadora związkami z Janem Kobylańskim, jednym ze sponsorów Radia Maryja.
Na pytanie, czy konsultował z prezydentem Lechem Kaczyńskim
odwołanie Ryna, Sikorski powiedział, że w tej sprawie nastąpił
normalny przepływ papierów. Poinformował, że złożył trzykrotnie
wniosek do prezydenta o odwołanie Ryna, ale nie otrzymał
odpowiedzi.
Media pisały też, że
Sikorski bez konsultacji z prezydentem zdecydował o likwidacji kilkunastu polskich ambasad i konsulatów m.in. w Kongo, Panamie czy Zimbabwe.
Będziemy tworzyli placówki dyplomatyczne tam, gdzie są
potrzebne, gdzie jest wielu Polaków, a ograniczać zatrudnienie
tam, gdzie Polaków jest mniej. Nie ma w tym żadnej sensacji -
powiedział Sikorski, pytany o tę sprawę.
Innym tematem rozmowy prezydenta z szefem MSZ ma być sytuacja w Gruzji. W środę
prezydent Rosji Władimir Putin zalecił rządowi ustanowienie ściślejszych kontaktów z separatystycznymi republikami na terenie Gruzji, w tym z ich władzami.
W czwartek Gruzja zażądała zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, po tym gdy Rosja oznajmiła, że zacieśni swoje kontakty z Abchazją i Osetią Południową. Wcześniej w czwartek Tbilisi zażądało od Rosji, by wycofała się z wszystkich decyzji, które naruszają suwerenność Gruzji.
W związku z sytuacją w Gruzji, w piątek rano do Tbilisi udali się przedstawiciele polskiego prezydenta. Lech Kaczyński wysłał też listy w tej sprawie do przedstawicieli NATO, ONZ i Unii Europejskiej.
Sikorski pytany konferencji, czy wie o prezydenckiej misji odpowiedział twierdząco. Wiem o tej misji, ale dowiaduję się nie bezpośrednio z Kancelarii Prezydenta - zastrzegł.
(bart)