(jks)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
rozgonić
Mój zakład padł i poszedłem na bezrobocie. Dlaczego wszyscy cackają się z tymi świętymi krowami stoczniowcami??? Jest wolny rynek (czego sami chcieli) i co jest nierentowne to pada. Rozgonić tamtą chołote i zamknąć wreszcie te stocznie-pożeraczki publicznych pieniędzy.
pendulum dicti
Wahadelko mruczy ze gdzies w pustej hali Stoczni juz czeka osmiotonowa ciezarowka pelna plynnego na zimno lepiku i ze Gdanszczanie masowo poduszki kupuja coby im pierza w strategicznym momencie nie zabraklo. A moze Nasz Gulguter i Nasz Noblista tez by z Gdansku zostali...
Miroslaw Krupinski
Panie Prezydencie -Gdańszczanie Pana popierają !
Jestem z Gdańska i bardzo chciałbym podziękować pseudozwiązkowej rozwydrzonej tłuszczy oraz kaczyńskim (i jarowi i preziowi) jako ich inspiratorom za pozbawienie mnie możliwości cieszenia się zwycięstwem które stało się udziałem mojego narodu 20 lat temu . Decyzja o przeniesieniu obchodów do Krakowa mnie nie cieszy ,ale rozumiem jej powody . Pseudozwiązkowcy niemający NIC wspólnego z SOLIDARNOŚCIĄ przez duże S podpuszczeni przez politycznych bandytów z pisu nie dali Rządowi wyboru. Jak mówił Pan Prezydent Lech Wałęsa(jedny godny tego szlachetnego tytułu prezydent powojennej Polski) mogło dojść do tragedii. Najprawdopodobniej chodziło o doprowadzenie przez pisobandę do zamieszek .Ewentualne ofiary byłyby przez tych nieodpowiedzialnych ludzi mile widziane a nawet wskazane ponieważ tuż przed wyborami do PE można byłoby oskarżyć o nie Rząd Pana Premiera Donalda Tuska .Kartofle ,pseudozwiązkowcy - mieszkańcy Trójmiasta wam tego nie zapomną
Chamstwo
Zwiazkowy cham nie powinien zabierac glosu w tak waznych sprawach
????
tem gość jest poryty jak las po przejści dzików
Chyba uszanują to piękne miasto i...
nie będą palić opon.
Donek świętuje i udaje że nie widzi że padają zakłady pracy
Donek żyje w swoim świecie- takim "romantycznym". Szkoda, że rzeczywistość jest inna.
Stoczniowcom, którzy stracili pracę, ludziom pracującym niegdyś w zlikwidowanej cukrowni Łapy wcale nie jest do śmiechu.
A co tu swietowac?
Chrzanic rzad! Ten dzien organizacje spoleczne, zwiazki zawodowe i inne, powinny oglosic dniem ogolnopolskiego protestu spolecznego. Dla kogo 4.06 wiąże sie z wygraną? Dla Tuska i kolesi, ktorzy za nic zgarniaja miliony. Nie o to walczyla pierwsza Solidarnosc. Zwykli ludzie, robotnicy, sa najwiekszymi przegranymi tej przemiany ustrojowej. W komunie byli nikim i teraz traktuje sie ich jak smieci. Co zwykly czlowiek ma swietowac? Ze Kiszczaka zastapil Schetyna, a Rakowskiego Tusk? A co nas to obchodzi kto nas okrada? Ale oczywiscie wszystko po to by zylo sie lepiej :). W PRL - u wladza miala swoje swieta, nie byly to swieta spoleczenstwa. I teraz budujmy nasze swieta bez politykow, bez elit, bez tej calej bandy zlodzieji.
Prezyent Gdańska jest z PO!
To drobny szczegół przemilczany przez większość mediów.
Przywódców związków po zamykać, związki zlikwidować, oni są tylko od zadymy.Co oni zrobią jak kaczory odejdą,na śmietnik.
Czyje to święto i dla kogo?
Dla reklamy ? pokazu? , czy Narodowe.
Dniówka za zadymę wynosi 100 zł
Kiedyś Karol Guzikiewicz pracował na wydziale W-5 Stoczni Gdańskiej jako stolarz. Układał na montowanych statkach wełnę i izolację. Od 1993 r. jest członkiem Komisji Zakładowej "Solidarności". Zaproponował go na tę funkcję ówczesny przewodniczący Jerzy Borowczak - przyjaciel Lecha Wałęsy i jeden z bohaterów strajków w 1980 r.
Guzikiewicz jako działacz "S" wypłynął dopiero podczas strajków w sierpniu 1988 r. Jest z tego dumny. Zadzwonił do dziennikarza, który krytycznie ocenił jego rolę w Stoczni Gdańskiej, rycząc w słuchawkę: "Wywalczyłem dla ciebie niepodległość. Nie pamiętam, byś był w sierpniu 1988 roku w gdańskiej stoczni".
Dziś jest wiceprzewodniczącym stoczniowej "S" i uważa się za osobę nietykalną.
Gdy kierowana przez niego grupa związkowców obrzuciła jajami policjantów chroniących świadka podczas rozprawy sądowej - kilka jaj rozbiło się na sali - prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko wandalom.
Guzikiewicz i przewodniczący stoczniowej "S" Roman Gałęzewski doskonale się uzupełniają. Gałęzewski to polityk, negocjator, Guzikiewicz jest jego zbrojnym ramieniem. Na demonstracje wkłada specjalny uniform - kask i jasny kombinezon, którego zresztą zwykli stoczniowcy nigdy nie noszą.
Jest tajemnicą poliszynela, że udział w demonstracjach jest płatny. Dniówka wynosi 100 zł plus darmowy przejazd, który przed prywatyzacją fundował zarząd stoczni. Zawodowymi demonstrantami Guzikiewicza są zwykle robotnicy niżej kwalifikowani. Przyciąga ich tanimi pożyczkami z kasy zapomogowo-pożyczkowej.
Pieniądze na wyjazdy i pożyczki stoczniowa "S" ma ze specjalnego funduszu, który jeszcze w latach 90. stworzył Marian Krzaklewski, sprzedając specjalne cegiełki.
W zeszłym roku grupa Guzikiewicza pojechała do Brukseli demonstrować przeciwko polityce Komisji Europejskiej. Pojechali też związkowcy ze Stoczni Gdynia, którzy domagali się, by Komisja zaakceptowała plany restrukturyzacji mające stocznie uratować. Guzikiewicz i jego ludzie demonstrowali przeciwko restrukturyzacji, a więc de facto za likwidacją stoczni.
Guzikiewicz i Gałęzewski są przekonani, że stocznię uratują zaprzyjaźnieni z nimi politycy PiS. We wrześniu 2007 r. w Stoczni Gdańskiej urządzili słynny wiec poparcia dla tej partii. Guzikiewicz publicznie mówił, że jedynie PiS jest przyjacielem stoczniowców.
Z PiS-em związał się, gdy u władzy byli bracia Kaczyńscy, a w stoczni rządził ich człowiek - lokalny działacz partyjny Andrzej Jaworski. Jesienią 1997 r. gdańska "S" poparła prywatyzację stoczni i przekazanie nad nią kontroli ukraińskiej grupie ISD. Gdy jednak Ukraińcy zaczęli wprowadzać w zakładzie dyscyplinę i odmówili sponsorowania wyjazdów związkowców, stali się wrogami Guzikiewicza
Lubisz pały i gaz to zagłosuj na PO jeszcze raz.
"Jak lubisz pały i gaz to zagłosuj na PO jeszcze raz". Proste i oczywiste hasełko dla tych co cuda czynią i naród opluwają.
przestroga
no, uważaj pan, bo guziki też się lubią odrywać...
dymic
stoczniowcy na madagaskar
gornicy na kube
kolejarze do korei
nauczyciele na bialorus
kraj nadwislanski do lamusa
czas na posprzątanie
najwyższy czas ukrócić samowolę związków zawodowych. Jeszcze trochę, a Warszawiacy ich sami pogonią. Działacze niech wezmą się do roboty. Dosyć dokładania wam z naszych pieniędzy. Przenieść stocznię na Ukrainę !
Od razu poznać po stylu pisania i błędach, że LUK i VOR/DNE RMT to
aktywiścvi PZPR po WUMLu!
Nie wycierajcie brudnych mord
świętymi sztandarami "Solidarności"!!!
A gdzie są pieniądze na stocznię, które zgarnął Rydzyk?
Jakoś nikt z tych obrońców stoczniowców nie upomina się o nie . Związki zniszczyły już nie jeden zakład pracy i dalej próbują, bo dzięki temu działacze mają niezłe pensje , a "ciemny lud "to kupuje.
JEST NADZIEJA !!!
Jest nadzieja, że w niedługim czasie solidaruchy wytłuką się między sobą - czego bardzo im życzę ! Żebym o żadnym z nich już nie usłyszał !!!

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24