Ustawa pozwalająca na publikację raportu z
weryfikacji WSI nie miała wystarczających gwarancji praw osób w
nim wymienionych - uznał w piątek Trybunał Konstytucyjny.
Wcześniej tego dnia TK uznał za legalne przepisy o powołaniu - w
miejsce b. WSI - nowych służb specjalnych wojska.
TK na wniosek SLD badał konstytucyjność procedur weryfikacji
Wojskowych Służb Informacyjnych, ocenił też ustawę, która
umożliwiła prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu na ujawnienie raportu
z tej weryfikacji.
Trybunał uznał, że żądanie od b. żołnierzy WSI, chcących pracować
w nowych służbach wojskowych, oświadczeń o przestępstwach było
zgodne z prawem. Tym samym utrzymał w mocy ustawy tworzące nowe
służby i regulujące zasady weryfikacji ludzi WSI.
Za sprzeczne z konstytucją TK uznał zaś pozbawienie osób z
raportu - przed jego publikacją - prawa do wysłuchania przez
komisję weryfikacyjną
WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do
sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny TK
uznał też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których
działania wykraczały poza obronność. Natomiast samo
opublikowanie raportu w lutym 2007 r. przez prezydenta Lecha
Kaczyńskiego było, zdaniem TK, konstytucyjne.
Po takim ostatecznym wyroku Trybunału prezydent Lech Kaczyński
nie może opublikować gotowego od dawna aneksu do raportu. Ustawa
musi być najpierw uzupełniona o gwarancję praw człowieka - uznał
TK. Podkreślił ponadto, że orzeczenie otwiera drogę dla osób
wymienionych w raporcie do
żądań odszkodowawczych, wskutek
stosowania wobec nich niekonstytucyjnych zapisów.
SLD chciał stwierdzenia niezgodności z konstytucją i konwencją o
ochronie praw człowieka ustaw powołujących oddzielne służby
wojskowego wywiadu i wojskowego kontrwywiadu, powstałe w miejsce
WSI jesienią 2006 r. Ponadto Sojusz zarzucał ustawom złamanie
konstytucyjnego zakazu samooskarżania oraz zasady domniemania
niewinności. Ustawa stanowiła bowiem, że żołnierze WSI, którzy
chcieli przejść do nowych służb, musieli ujawnić komisji
weryfikacyjnej, czy łamali prawo.
Były szef SKW Antoni
Macierewicz (PiS) nie krył satysfakcji z
orzeczenia TK, uznającego, że ustawy o powołaniu oddzielnych służb
wywiadu i kontrwywiadu wojskowego są zgodne z konstytucją.
Natomiast po wyroku TK dotyczącym publikacji raportu PAP nie udało
się z nim skontaktować.
Za dobrą decyzję uznał orzeczenie TK na temat weryfikacji WSI
wiceszef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Paweł Graś (PO).
Jednak według niego, decyzja dotycząca ustawy umożliwiającej
publikację raportu może stanowić dodatkowy argument dla osób,
które wystąpią na drogę sądową w związku z umieszczeniem ich
nazwisk w raporcie.
W opinii marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, weryfikacja
przeprowadzona z naruszeniem praw człowieka
stawia nas w obliczu
nieprawdopodobnej konfuzji.
Z jednej strony jest to porażka, bo Trybunał nie uznał naszych
argumentów, a z drugiej - zwyciężyło prawo, bo uzasadnienie
orzeczenia dało wiele cennych wskazówek, wiemy dziś na pewno, jaki
jest porządek prawny - mówił po wyroku ws. weryfikacji WSI
Ryszard Kalisz (Lewica). W jego opinii wyrok TK dotyczący
ujawnienia raportu oznacza, że przepis, który prezydentowi dał
podstawy do opublikowania raportu, nie mógł być zastosowany.
(ls)