więcej

Poczuj się jak poseł - dzień otwarty w sejmie.

PAP | aktualizacja 2010-05-03 (14:14)

fot. PAP

opinie
drukuj

Sala plenarna, gdzie odbywają się obrady sejmu, gabinety marszałków sejmu i senatu oraz Sala Kolumnowa znana z posiedzeń sejmowych komisji śledczych - cieszyły się największym zainteresowaniem wśród tych, którzy 3 maja skorzystali z dnia otwartego w polskim parlamencie.

Już o godz. 8.30 przed wejściem na teren parlamentu ustawiła się kilkudziesięciometrowa kolejka oczekujących. Zainteresowanych nie zniechęciła pochmurna pogoda.

Wiele osób zanim weszło do sejmu, zatrzymywało się przed portretami parlamentarzystów tragicznie zmarłych w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Śmierć poniosło w niej 15 posłów i trzech senatorów. Niektórzy ze zwiedzających robili zdjęcia; inni przyklękali i modlili się.

- Największe wrażenie zrobiła na mnie sala plenarna, zwłaszcza bukiety kwiatów, które leżą na miejscach zmarłych pod Smoleńskiem posłów - mówiła Asia. Według niej, wizyta w sejmie to wspaniałe przeżycie i każdy Polak powinien chociaż raz w życiu odwiedzić mury polskiego parlamentu.

Jej zdaniem zarówno korytarze sejmowe, jak i sale posiedzeń, w telewizji wydają się dużo większe. - Mam wrażenie, że jest tutaj o wiele bardziej kameralnie, niż to jest pokazywane w mediach - mówiła o swych wrażeniach z wizyty w sejmie Asia.

Dla Marcina budynek na ul. Wiejskiej nie był czymś nowym, ponieważ jako przewodnik po Warszawie, bardzo często opowiadał turystom o historii jego powstania, a także stylu w jakim jest wykonany. - W środku obiektu mam okazję być po raz pierwszy i przyznam, że jest to bardzo ciekawe móc skonfrontować zewnętrzną architekturę kompleksu z wyposażeniem wnętrza - mówił.

Według niego, najcenniejszym miejscem z punktu widzenia architektury jest sala plenarna, pochodząca jeszcze z okresu międzywojennego. Najciekawsze jest to - jak mówił - że większość elementów z tamtego okresu udało się zachować oraz odrestaurować. -
Warto to zobaczyćMarcin
Warto to zobaczyć - dodał.

Pawła i Kacpra, uczniów gimnazjum, którzy na dni otwarte przyjechali z Krakowa, najbardziej zaciekawiła sala posiedzeń. - Mamy do napisania referat na temat najciekawszych miejsc w Warszawie i ta wizyta w sejmie na pewno nam w tym pomoże - mówili.

Pod wielkim wrażeniem całego obiektu był Tomek, który parlament zwiedzał ze swoimi znajomymi. Chwalił kompetencję oraz wiedzę przewodników, którzy oprowadzali zwiedzających korytarzami sejmowymi. - Nie pierwszy raz tu jesteśmy i na pewno nie ostatni - powiedział.

Agnieszkę, która w sejmie była po raz pierwszy, zaciekawiła Sala Kolumnowa, w której bardzo często odbywają się posiedzenia sejmowych komisji śledczych. - Oglądam czasami obrady z komisji śledczych, zwłaszcza tej powołanej ostatnio, czyli hazardowej i zobaczenie sali, gdzie przepytywani są świadkowie było dla mnie dużym przeżyciem - mówiła.

Łucja Iwaniec, jedna przewodniczek, która pokazywała zwiedzającym sejm, powiedziała, że zainteresowanie zarówno historią jak tym, gdzie np. siedzą poszczególni posłowie było duże. - Odwiedzający pytali m.in. o to, gdzie jest miejsce dla marszałka, rządu, posłów z poszczególnych klubów i kół parlamentarnych - mówiła. Zdarzały się pytania - choć zastrzegła, że znacznie rzadziej - o architekturę.

Po godzinie 13 w swoim gabinecie zwiedzających przywitał marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Podziękował wszystkim za obecność. Nawiązał jednocześnie do wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku, kiedy w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem zginęło 96 osób w tym m.in. para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy, przedstawiciele parlamentu, wojska, Rodzin Katyńskich. - To jest gigantyczna strata i jestem pewien, że państwo odnajdują ślady tego dramatu (w sejmie), który przeżył cały polski parlament - mówił.

Komorowski powiedział, że parlament będzie chciał na stałe upamiętnić 15 tragicznie zmarłych posłów w podobny sposób, jak to miało miejsce z parlamentarzystami, którzy ponieśli śmierć podczas II wojny światowej. Tablica z nazwiskami osób zabitych podczas II wojny światowej wisi w holu głównym na I piętrze.

Po opowieści o miejscu, gdzie marszałek pracuje, Komorowski usiadł przy swym biurku i rozdawał autografy oraz fotografował się ze zwiedzającymi.

Żeby pamięć o wizycie w parlamencie szybko nie przeminęła zwiedzający kręcili filmy, a także robili bardzo wiele zdjęć zarówno na tle sali plenarnej, jak i przed drzwiami klubów sejmowych. Najmłodsi mieli okazję dostać drobne upominki w postaci: biało-czerwonych flag, puzzli, broszurek edukacyjnych.

Drzwi parlamentu będą otwarte do godz. 17.

(pp)

oceń
1
1
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~vigo [2010-05-03 13:37]

Dziękuję, ale nie skorzystam.
Nie chcę się czuć jak szmata choćby jeden dzień.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 756