Policjanci na terenie warszawskiej Starówki zatrzymali nietypowego "księdza". Kompletnie pijany mężczyzna w sutannie awanturował się i zaczepiał przechodniów. Dopiero po przewiezieniu na komendę i sprawdzeniu ustalono, że sutanna była kamuflażem dla sprytnego oszusta, który był poszukiwany 15 listami gończymi.
Do policjantów dotarła informacja o awanturującym się księdzu, który na Starym Mieście zaczepia przechodniów i wulgarnie wyzywa. Wysłany na miejsce patrol ok. 16:15 zauważył przy ul. Długiej mężczyznę w sutannie, który mocno chwiał się na nogach.
Policjanci natychmiast przystąpili do legitymowania. "Ksiądz" podał się za 31-letniego Jana Z., ale nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów. Wezwany na miejsce patrol zmotoryzowany przewiózł nietypowego "księdza" do komendy przy ul. Wilczej.
Tu sprawdzono go na urządzeniu identyfikującym linie papilarne i okazało się, że zatrzymany nie nazywa się Jan Z. tylko Tomasz S. i ma 30 lat. Nigdy nie był księdzem a sutanny używał jako kamuflażu, gdyż był poszukiwany 15 listami gończymi. Od ok. 2 lat szukały go jednostki policyjne z północy kraju za oszustwa i kradzieże. Teraz Tomasz S. trafi do więzienia, gdzie spędzi kolejnych kilka lat. (ap)
Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie
wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy
tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy
a nie obelgi.
Zasady Opinii
Aby codziennie otrzymywać przegląd najważniejszych wiadomości prasowych wprost do swojej skrzynki email wpisz swój adres:
Jeśli chcesz mieć błyskawiczny dostęp do najświeższych
wiadomości z serwisów Wirtualnej Polski, skorzystaj z
kanałów informacyjnych RSS, Atom lub Cafe News.