więcej

Parulski: śledztwo ws. Smoleńska jest transparentne.

PAP | dodane 2010-07-28 (22:25)
zobacz galerię

fot. AFP / Natalia Kolesnikova Miejsce katastrofy w Smoleńsku

opinie
drukuj

Śledztwo w sprawie tragedii w Smoleńsku jest "transparentne, na ile jest to możliwe" - uważa Naczelny Prokurator Wojskowy Krzysztof Parulski. Śledczy zapoznali rodziny ofiar katastrofy i ich pełnomocników z dotychczasowymi ustaleniami i podejmowanymi działaniami.

Szef prowadzącej śledztwo Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg poinformował, że na spotkaniu przedstawiono m.in. wersje śledcze prokuratury oraz dotychczasowe ustalenia.

Szeląg powiedział, że żadnego z badanych wątków jeszcze nie zamknięto i wszystkie są aktualne. Przypomniał, że prokuratura analizuje przyczyny katastrofy pod kątem zaistnienia różnych okoliczności. Badana są cztery wersje: usterka techniczna samolotu (wynikająca z wady konstrukcyjnej, złej obsługi naziemnej lub powstała w trakcie lotu), postępowanie załogi Tu-154 (w tym błędu pilotowania i niezdyscyplinowania), złe zabezpieczenie i organizacja lotu (przez stronę polską i rosyjską) oraz zamach terrorystyczny.

- Inicjatywa dowodowa dotycząca każdego z wątków nie została jeszcze wyczerpana - powiedział szef warszawskiej WPO.

Rodziny i pełnomocnicy usłyszeli m.in., że badanie paliwa tupolewa nie wykazało nic niepokojącego, a opinie ekspertów obaliły tezę o sztucznym wywołaniu mgły oraz wykluczyły obecność środków wybuchowych i trujących na próbkach i rzeczach osobistych ofiar. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się także o trwających analizach materiałów fonoskopijnych. Poinformowano ich też o tym, że próbki do badań genetycznych ofiar zostały pobrane podwójnie - jedne otrzymali rosyjscy specjaliści, drugie - polscy.

Przekazano także informacje o badaniu materiału filmowego, na którym słuchać odgłosy przypominające strzały. - Według biegłych jeden z filmów funkcjonujących w sieci jest kompilacją dwóch różnych filmów - powiedział płk Szeląg.

Przypomniano, że ABW bada wszystkie nośniki elektroniczne, które zabezpieczono na miejscu katastrofy. - Sprawdzane jest, czy nie znajdują się na nich jakieś pliki, które dokumentują przebieg lotu - wyjaśnił szef WPO. Jak mówił, jeden z plików wideo zawiera nagranie z pawilonu hali odlotów, na którym widać kilkanaście osób ok. pół godziny przed startem oraz zapis kilkudziesięciu sekund lotu krótko po stracie. Nie ujawniono, kto jest autorem nagrania. Zdaniem śledczych, materiał nie ma istotnego znaczenia dla badania przyczyn katastrofy.

Prokuratorzy poinformowali, że badane będą bilingi osób, które w trakcie lotu miały aktywne telefony. ABW już ustala, które aparaty były wtedy włączone. - Jeśli chodzi o pozostałe telefony, to nie wydaje się, aby taka forma ingerencji prokuratury w prywatność osób będących na pokładzie miała cel - wyjaśniał Szeląg.

Prokuratorzy wyjaśniali, że wykluczono - z uwagi na brak możliwości prawnej - opcję powołania wspólnych zespołów polskich i rosyjskich prokuratorów. - Dlatego też prokuratura polska prowadzi swoje niezależne śledztwo, a prokuratura rosyjska - swoje niezależne śledztwo - mówił płk Zbigniew Rzepa z NPW.

Przypomniano, że do tej pory strona polska skierowała do rosyjskich śledczych pięć wniosków, m.in. o przesłuchanie wskazanych świadków i przekazanie dokumentów, a także o "czasowe wydanie czarnych skrzynek jako niezbędnych dowodów w postępowaniu karnym". Jeden wniosek skierowano też do władz Białorusi, kolejny zaś do Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Na początku lipca prokuratorzy zapowiedzieli wysłanie szóstego wniosku do Rosji, po uzyskaniu przekładu dokumentów uzyskanych w czerwcu od strony rosyjskiej.

Szósty wniosek do Rosji o pomoc prawną - jak podano w środę - będzie dotyczył dokumentów regulujących funkcjonowanie statków powietrznych w przestrzeni Federacji Rosyjskiej, ze wskazaniem nazw oraz podmiotów, które je wydały.

Szeląg tłumaczył, że pierwszy polski wniosek był sformułowany jeszcze 10 kwietnia w dniu katastrofy i dlatego miał charakter najbardziej ogólny. - W trakcie trwania śledztwa każdy kolejny wniosek już wskazuje pewne konkretne istotne okoliczności i ten szósty będzie jeszcze bardziej sprecyzowany - mówił. Zaznaczył jednak, pytany o szczegóły wniosku, że adresat listu nie powinien dowiadywać się o jego treści z mediów.

Dodał, że prokuratura nie wie, jaki jest stan realizacji polskich wniosków o pomoc prawną. - Praktyka nie przewiduje takiego informowania - zaznaczył.

Śledczy poinformowali rodziny o tym, co dotychczas uzyskali od Rosjan w ramach realizacji wniosków o pomoc prawną - są to m.in. protokoły przesłuchań kierownika lotów, meteorologa, funkcjonariuszy milicji, którzy zabezpieczali teren lotniska, oraz świadków, którzy widzieli samolot przed katastrofą. Uczestników spotkania zapewniono, że nad tłumaczeniem rosyjskich materiałów pracuje sześciu biegłych.

Śledczy poinformowali, że polska prokuratura rozważa, czy nie zwrócić się do strony rosyjskiej z wnioskiem o dodatkowe zabezpieczenie szczątków Tu-154M, które są złożone na płycie lotniska w Smoleńsku.

- We wniosku o pomoc prawną rozważamy zawarcie takiego postulatu, aby zabezpieczyć szczątki samolotu, które spoczywają na płycie lotniska, poprzez przykrycie namiotem. Nie wiem, czy na tym lotnisku znajduje się hangar albo czy była możliwość złożenia szczątków w hangarze. Leżą na płycie pod gołym niebem - powiedział Szeląg.

Prokuratorzy byli pytani także o to, kto odpowiadał za przygotowanie planu lotu Tu-154M. - Pytanie, kto jest odpowiedzialny za przygotowanie planu lotu, wskazywałoby na to, że prokuratura ma określoną wizję co do roli procesowej tej osoby. Czynności w tym zakresie naprawdę intensywnie trwają. Odpowiedzi nie leżą tylko w Polsce, uzyskaliśmy dokumentację również z ambasady w Moskwie. Jeszcze oczekujemy na szereg dokumentów w tej kwestii - powiedział Szeląg.

Prokuratorzy zapewnili, że strony postępowania, które są uprawnione do zapoznawania się z materiałami, będą mogły to uczynić.

Naczelny prokurator wojskowy płk Parulski poinformował, że wystosował wstępne zaproszenie, żeby za dwa, trzy miesiące zorganizować kolejne spotkanie z rodzinami ofiar, by przekazywać im sukcesywnie ustalenia. Wyraził opinię, że osoby dotknięte tragedią są "naturalnymi sprzymierzeńcami prokuratorów". Potwierdził, że jest plan cyklicznych spotkań z także z mediami.


(ib)

oceń
3
5
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
Spokesman [2010-08-03 22:29]

Przesłanki.
Prokurator w końcu odnajdzie ślad właściwej przyczyny katastrofy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~slawko [2010-08-02 09:39]

Jaro Kaczynski
Jaro Kacyński opanował wyborcza gazete---nie czytać tego szmatławca brukowego

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cynik [2010-07-29 00:29]

jest transparentne
bo nie ma czego utajnić, po prostu brak dowodów do prowadzen ia tego śledztwa - dowody w Moskwie więc niech panowie nie udają, że coś robią

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~widoc [2010-07-29 02:08]

przeźrocze
transparency = przeźroczystość. Gdyby nie fikołki w mediach pojawiajace sie w ramach przecieków kontrolowanych ... mógłybym przymknąć jedno oko))) W powyższym tekście jest tylko przeźroczyste blebleble))) Czy prokuratorzy wojskowi majacy w roku kilka śmiesznych spraw sa w stanie cokolwiek wyjaśnić? Czy ....?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cv [2010-07-29 01:37]

???
Mamy rozne pojecia na temat"transparentnosci"dochodzenia w sprawie katastrofy smolenskiej.Pierwsze-tego slowa uzyl Pawlak i jak wszyscy wiemy,sprawie OSP "ukrecono"lepetyne a to za sprawa Vice-Niesiolowskiego. Drugie-co to za dochodzenie(-do tego transparentne)jesli prokuratorzy nie dysponuja niczym innym,poza materialami przeslanymi z rosyjskiej prokuratury?Nie dokonali ogledzin miejsca tragedii,przed zaoraniem przez Rosjan.Nie maja zadnych mozliwosci "rekonstrukcji"Tupolewa,by stwierdzic to,przy czym tak sie upieraja-nie bylo zadnego ladunku wybuchowego.Nie twierdze,ze byl,ale chyba idiota dopuscilby do detonacji w przedziale pasazerskim.Skad wiec pomysl szukania jego sladow na ubraniach ofiar?Co do trucizny....moze ta wersja dotyczyc tylko pilotow a z tego czym nas "karmia"wynika,ze tak na dobra sprawe nie wiadomo czy w trumnach sa Ich ciala.Na jakiej wiec podstawie wyklucza sie i te wersje?Wreszcie o jakiej transparentnosci mowa,jesli rodziny maja utrudniony dostep do akt sprawy?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rysk [2010-07-29 01:20]

Krzysztow P. jest czy nie synem
Ryszarda Parulskiego-wspanialego szermierza i niestety KAPUSIA ubecji

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 748