Strona główna serwisu
PO domaga się odtajnienia raportu KGP z audytu ws. działań w związku z "aferą taśmową"

PO domaga się odtajnienia raportu KGP z audytu ws. działań w związku z "aferą taśmową"

• PO żąda odtajnienia raportu i dymisji Mariusza Błaszczaka
• Raport z audytu nie wskazuje na podejrzenie popełnienia przestępstwa
• Neumann: informacje powtarzane przez PiS nie mają potwierdzenia
Zbigniew Maj Zbigniew Maj ()
Politycy PO zażądali odtajnienia raportu KGP z audytu ws. działań Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą taśmową" oraz dymisji szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka. Zdaniem PO, audyt stał się podstawą do formułowania przez PiS pomówień dot. podsłuchiwania dziennikarzy.

Żądanie Platformy ma związek z decyzją Prokuratury Okręgowej w Warszawie o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z audytem KGP. Raport KGP z audytu ws. działań funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą taśmową" nie wskazuje na podejrzenie popełnienia przestępstwa, w tym na przekroczenie uprawnień - mówił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak.

Pod koniec 2015 r. komendant główny policji insp. Zbigniew Maj, który w czwartek zrezygnował ze stanowiska, powołał grupę, która miała sprawdzić, czy funkcjonariusze BSW, czyli tzw. policji w policji, podsłuchiwali dziennikarzy w związku z tzw. aferą taśmową. Z audytu wynika m.in., że w KGP działały dwie grupy, które zajmowały się sprawą "afery taśmowej. Informowano ponadto, że kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny. Sam Maj mówił, że wobec dziennikarzy i ich rodzin "były stosowane formy pracy policji".


- Jesteśmy po konferencji prokuratury, która potwierdziła nasze podejrzenia, że te wszystkie informacje od wielu tygodni powtarzane przez polityków PiS, o rzekomych nielegalnych podsłuchach dziennikarzy, nie mają żadnego potwierdzenia w faktach, nie mają żadnego potwierdzenia w dowodach - podkreślił szef klubu PO Sławomir Neumann.

Jak dodał, audyt był "podstawą haniebnego donosu premier Beaty Szydło, który w czasie debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu był rozdawany przez posłów PiS". Chodzi o materiał, który przed styczniową debatą w PE na temat Polski przygotowali eurodeputowani PiS. Znalazła się tam m.in. informacja, że "ponad 80 dziennikarzy i prawników, którzy zajmowali się sprawą obciążających poprzedni rząd nagrań, znalazło się na podsłuchu".

- Platforma oczekuje odtajnienia tego audytu, żeby wszyscy mogli poznać to kolejne kłamstwo PiS, a jeśli PiS, premier Szydło, minister spraw wewnętrznych nie będą chcieli tego audytu odtajnić, to będziemy wnosić o zamknięte posiedzenie Sejmu, aby wszyscy posłowie mogli się zapoznać z tym audytem i z sytuacją, która miała miejsce, związana z podsłuchami, których nie było - oświadczył Neumann.


- Chcielibyśmy, żeby to wybrzmiało tak, jak wybrzmiało to publicznie w Parlamencie Europejskim to kłamstwo powtarzane przez polityków PiS. Nie może być tak, że pomówienia i kłamstwa będą bronią polityczną - dodał szef klubu Platformy. - Rozumiem także, że jeżeli pani premier została wprowadzona w błąd, to oczywistym oczekiwaniem naszym jest to, że Mariusz Błaszczak poda się do dymisji i ta dymisja będzie przyjęta - zaznaczył.

Na początku lutego KGP przekazała raport z audytu ws. działań funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą taśmową" stołecznej Prokuraturze Okręgowej, która od roku prowadzi postępowanie sprawdzające w tej sprawie. Śledztwo wszczęto po publikacji "Gazety Wyborczej", która w lutym 2015 r. pisała, że tajna grupa utworzona latem 2014 r. badała, czy za "aferą podsłuchową" stoją byli szefowie ABW, SKW i BOR oraz urzędujący szef CBA.

Według "GW" ówczesny szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz miał ich podejrzewać o spisek i nadzorować grupę, w której mieli być policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych KGP oraz oficerowie SKW. "GW" twierdziła, że m.in. wystąpili oni do sądu o zgodę na podsłuchy "numerów nieznanych", tzw. NN - mimo że było im wiadomo, iż należą do generałów służb. Sam Sienkiewicz zaprzeczał, że powołał taką grupę i ją nadzorował. Warszawska prokuratura okręgowa odmówiła podjęcia w tej sprawie śledztwa.
PAP Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (800)
Nie zgadzam się z opinią
2133
Zgadzam się z opinią
2961
~Ela 2016-02-12 (18:24) 6 godzin i 31 minut temu

Czego to PO nie żąda. Szkoda, że od siebie niczego nie żądali przez 8 lat!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 50

Nie zgadzam się z opinią
1223
Zgadzam się z opinią
2374
~Hornet 2016-02-12 (18:13) 6 godzin i 42 minut temu

Przestępstwa nie było. Podsłuchiwania dziennikarzy były.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 7

Nie zgadzam się z opinią
1526
Zgadzam się z opinią
2690
~iza 2016-02-12 (18:06) 6 godzin i 49 minut temu

to jest dopiero hańba jak donosi na Polskę do unii PO

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 48