więcej

Nurkowie próbują wejść do wnętrza wraku WŁA-127.

PAP | dodane 2009-05-21 (19:25)

fot. AFP

opinie
drukuj

Trwa badanie wraku kutra rybackiego WŁA-127, który z pięcioma osobami na pokładzie zatonął 30 kwietnia u wybrzeży Bornholmu. Nurkowie już kilka razy schodzili pod wodę, mają jednak problem z dostaniem się do wnętrza przechylonej na prawą burtę jednostki.

Jak poinformował kapitan Grzegorz Łyko z biura prasowego Marynarki Wojennej z prowadzącego akcję okrętu ratowniczego Marynarki Wojennej ORP "Lech" zeszły pod wodę dwie ekipy nurków. Pracę utrudnia nurkom utrzymująca się nadal zła widoczność sięgająca zaledwie pół metra. Drugą przeszkodą jest fakt, że kuter jest przechylony na jedną z burt w taki sposób, że nie można dostać się do wejść prowadzących do jego wnętrza odpowiednio szerokich dla wyposażonych w sprzęt o dużych gabarytach nurków.

- W środę nurkowie odginali blachy przy jednym z mniejszych otworów w konstrukcji jednostki, by dostać się do środka. Ta próba zakończyła się niestety niepowodzeniem, mimo poszerzenia otwór okazał się zbyt mały - wyjaśnił Łyko.

W czwartek zapadła decyzja, by wybić bulaje, wprowadzić przez nie zamontowany na wysięgnikach sprzęt oświetleniowy oraz kamery i chociaż w taki sposób spróbować zbadać wnętrze kutra.

- To zadanie próbowały wykonać już dwie pary nurków - powiedział Łyko, dodając, że nurek może zostać pod wodą jedynie około 40 minut, a potem przez kilka godzin przechodzi proces dekompresji.

Jak poinformował, być może w czwartek pod wodę zejdzie jeszcze trzecia ekipa. - Próbujemy wykorzystać maksymalnie dzisiejszy dzień, bo prognozy na jutro zapowiadają silne wiatry, które mogą uniemożliwić prace podwodne - wyjaśnił.

ORP "Lech" wypłynął w poniedziałek z Gdyni. Udał się na wskazane przez duńskie służby ratownicze miejsce - na wschód od wyspy Bornholm, w którym na głębokości 68 metrów leży wrak.

Należący do grupy największych w polskiej flocie rybackiej WŁA-127 o długości 25,4 m zaginął 30 kwietnia. O godz. 2.16 sygnał przestał nadawać zamontowany na kutrze transponder satelitarnego systemu monitorowania ruchu statków rybackich VMS. Zaginiona jednostka z pięcioma rybakami na pokładzie znajdowała się wówczas w odległości 10 mil morskich na południowy wschód od portu w Nexo na wyspie Bornholm.

Kilkanaście godzin później w odległości 2 mil morskich na południowy wschód od latarni Dueodde, położonej na południowym wybrzeżu Bornholmu, znaleziono pustą pneumatyczną tratwę ratunkową z WŁA-127. Duńskie ratownictwo morskie wszczęło wówczas poszukiwania.

Kuter wyszedł 27 kwietnia z portu w Darłowie w woj. zachodniopomorskim na łowisko koło Bornholmu, gdzie miał łowić szproty. Na łowisku przez radio kontaktował się z nim inny polski statek rybacki. W trakcie rozmowy WŁA-127 miał go informować o dobrych połowach i kłopotach z łącznością. Potem nie było już z nim kontaktu.

Wrak kutra WŁA-127 odnaleziony został przez duńskie służby ratownicze 7 maja, ale w jego pobliżu nie znaleziono ciał.

(bart)

oceń
20
3
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Blady [2009-05-21 22:33]

Służba
Służyłem na tym okręcie 5 lat i uwierzcie mi ze ktoś, kto nigdy nie służył na okrętach MW nie ma prawa wypowiadać sie na temat tej pracy!! Tylko cwaniakować potraficie i ludzi obrażać a prawda jest taka ze większość by nie dała rady na takim okręcie po paru miesiącach by prosili żeby ich wypuścić do cywila !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~porucznik [2009-05-21 20:06]

karabiny z MW - parodia
Nurkowie, ktorzy godziny "wyplywali" na papierze. Nie dziwie sie ze nie moga sie tam dostac. co do widocznosci to czego oni sie tam spodziewali? poza tym przez 2 dni wyginali jakies blachy i robili otwor? zenada.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Miczka Nurek [2009-05-21 23:22]

Serce mi się krajało
i płakałem jak bóbr gdy mój chłopak powiedział że jestem płytkim nurkiem. A ja przecież mam batyskaf.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2009-05-21 20:22]

nurkowie
widać że nurkować to ty potrafisz tylko w internecie zejdź na 60 metrów to gacie będziesz miał pełne

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kasiia4 [2009-05-21 22:40]

Nie rozumiem ?
To oni w marynarkach tam nurkują ?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Marta (Hel) [2009-05-21 22:17]

TUSK WYŁąCZYŁ GG !!!
Dzisiaj około 20,00 Donald Tusk wyłączył GG w całej Polsce! To zemsta za spadek poparcia dla rządu w najnowszych sondażach. Jeśli nie działa Ci GG, dopisz się.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Goral [2009-05-21 21:57]

Re propozycja
Do " propozycji" - może chociaż raz zejdz pod wode, a dopiero później zabieraj głos, taka życzliwa rada.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Max nl [2009-05-21 22:20]

miernota intrnetowa
zapraszam Cie na sesje na 80 metrach a moze zlozysz papiery do nas ja juz tam pracuje 20 lat w tym fachu firma Smit.nl pozdrowienia dla ludzi z fachu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~TherionDown [2009-05-21 19:59]

TO GDZIE ŁADUNEK
JEŚLI POŁOWY BYŁY DOBRE TO GDZIE TE SZPROTY?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~...... [2009-05-21 20:36]

ciemnota
Najgorsze jak ktoś nie ma pojęcia a zabiera głos. Nurek w marynarce nie ma płacone od godziny. Trzeba było się uczyć i też być nurkiem a nie innemu zazdrościć i jeszcze oskarżać o jakieś niegodziwe zachowanie. Wstyd.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
Wirtualny_Polak [2009-05-21 20:04]

Żyła złota!
Ile jest warta godzina pracy nurka?Tak samo było zapewne z JP II.Przeciągano sztucznie jego żywot,a wierni płacili.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~monitor 75 [2009-05-21 21:44]

pseldonurki
masz racje pojecie o nurkowaniu zero a gebami klapi ze ho ho...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2009-05-21 21:33]

Propozycja.
Moze poprosic o pomoc Amerykanow. Oni wydobeda z pod wody ten caly kuter razem z cialami zalogi . Bo jak Polacy zabiora sie za ta robote to moze zbiec do zimy a ta bywa na baltyku sroga.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~habibi [2009-05-21 21:33]

A co tam nurkowie szukali?Przecież znowu wszystko się ukryje i ludzie będą ginęli dalej. Po kilku miesiącach znowu zginęła na morzu cała Załoga polskiego statku! Że tratwa została użyta to nie jest do końca prawda – tratwa z zatopionego statku sama wypływa przy pomocy HRU = zwalniaka hydrostatycznego. A gdzie System Automatycznej Identyfikacji statku AIS, pokazujący statek w sposób ciągły? Gdzie Radiopława satelitarna EPIRB wskazująca tonący statek? W TV Pan Dyr. Urzędu Morskiego Królikowski nie wiedział dlaczego nie zadziałała. A może była niesprawna, może wadliwie zamocowana pod przeszkodą uniemożliwiającą jej wypłynięcie?. Gdzie transponder radarowy wskazujący pozycje tonących/uratowanych ,ew. na tratwie, gdy go zabiorą ze sobą ze statku. Gdzie niezatapialne kombinezony robocze niezbędne do pracy na kutrze przy tak niskiej temperaturze morza,? Gdzie umiejętność ratowania się ludzi potwierdzona Certyfikatem szkolenia, które przerodziły się w "maszynki do robienia pieniędzy przez wybranych egzaminatorów", Kiedyś wydawano Kartę Pływacką: 50 zł."na mokro", stówę "na sucho", aby kasa wpływała tam gdzie trzeba, a dziś? Jakim cudem mający Certyfikat Bezpieczeństwa statek, podobnie jak wcześniej mający grodzie niezatapialny ponton pogłębiarki Rozgwiazda tonie błyskawicznie, szybciej niż nie posiadający grodzi Titanic?? Kto bezkarnie wydaje takie Certyfikaty???? Czy znowu , jak w przypadku tragedii promu Jan Heweliusz i śmierci 55 osób, w tym wszystkich 35pasażerów na oczach Certyfikowanych i wyposażonych w kombinezony ratownicze Ratowników Morskich promu- wszystko się rozmydli i zamiecie pod dywan. Kto zdobędzie się na odwagę i opublikuje wyrok Izby Morskiej w Szczecinie -to tylko 4 strony- opisujący straszliwy obraz zaniedbań tragedii ?Chociaż ostatnią stronę !! Izba Odwoławcza w Gdyni faktów nie obaliła. A kiedy Administracja Morska RP odpowie wreszcie na zarzuty dotyczące braku umiejętności ratowania ludzi ( nie zwłok) na morzu i inne nieprawidłowości czekającego na odpowiedź ponad 6 miesięcy RPO?( np. okresowo, częściowo do dzisiaj w odniesieniu do statków ze zbożem i ładunkami masowymi BC1,Circ.66 Febr.2009 ,błędne numery łączności awaryjnej RP np. Gdyni błędny E-Mail i brak „personel Identity” podane Międzynarodowej Organizacji Morskiej IMO, czyli kapitanom statków i Armatorom)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wolf [2009-05-21 20:32]

Niech wyślą ORP "Donald" Natychmiast !
j.w.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Rybak Bałtycki [2009-05-21 21:05]

kuter którego nie ma
Czytać to forum to żenada,ginie łajba,znajdują ją,tragedia dla rodzin,a tu takie teksty..... ludzie,ja sam się topiłem na kutrze,ale mnie i załogę uratowano,to boli-poczekajcie......

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pol [2009-05-21 20:31]

i co,,
myslicie zetu i gdzies indziej, wam powiedza ,fakty te mroki,

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~gogo [2009-05-21 20:20]

ryby są w ładowni
w ładowni..... szprot jest rybą, co nie wypływa na wierzch jak bańka powietrza, ale tonie (o ile takiego pojęcia można uzyć w stosunku do ryby). Kuter prawdopodobnie ładował szproty wprost do ładowni, bez składania je w skrzynki. Luźny ładunek mógł się przesunąć przy dużej bocznej fali i mimo iż jest on dzielony w ładowni przez przegrody, spowodować na tyle silny przechył, że doprowadziło to do zatonięcia kutra. Gdybanie na temat wypadku WŁA-127 pozostawmy do momentu, aż definitywnie wyjaśni się los załogi. Wszystko (niestety) wskazuje na to, że Ci ludzie zginęli... Uszanujmy ich pamięć... na rozważanie przyczyn tragedii jeszcze jest czas... Czas, którego jak widać IM zabrakło, aby przeżyć... Nie mam słów...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Dobromir [2009-05-21 20:10]

Pieczenie swojej "kury" przy cudzym ogniu.
Widocznie te ekipy nurków nie mają roboty i dlatego wykorzystują każdą okazję do zarobku, nawet w sytuacjach beznadziejnych. Po co mają dostawać się do wnętrza wraku leżącego na dużej głębokości, skoro prościej byłoby zaczepić do niego kilkanaście dętek traktorowych i napompować je. Spowoduje to uniesienie wraku z dna, a wtedy można odholować go na płyciznę i dopiero tam go sprawdzić, nie narażając niczyjego życia. Albo jeszcze prościej : uszczelnić górną część pokładu kutra, a w dnie zrobić otwór i następnie wrak napompować. Efekt będzie taki, jak wypłynięcie łodzi podwodnej na powierzchnię.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gość [2009-05-21 20:26]

WŁA 127
dętkę to ty masz w głowie i to mocno napompowaną

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 684