PAP/Życie Warszawy | dodane 2009-10-21 (03:20)
(mm)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
PORAŻKA
Moja córka w tym roku poszła do pierwszej klasy i muszę powiedzieć że to nienormalne aby dziecko przerabiało materiał z zerówki.W zerówce nauczyła się pisać ,czytać (płynnie) , dodawać , odejmować , dzielić wyrazy na sylaby, samogłoski , spółgłoski , i wiele innych rzeczy . A teraz w pierwszej klasie zaczęła od ślaczków i poznawania literek oraz liczb od 1-10. Mam wrażenie że się zatrzymała w edukacji , cały wrzesień płakała że musi pisać duże ilości ślaczków , a kiedy pytałam się -jak minął dzień w szkole i co dzisiaj robiłaś , to zawsze była jedna odpowiedz -A NIC .
Normalka
Normalką jest w tej materii fakt że nauczyciel nie zajmuje się uczniami w ogóle tylko wytyczonemu planowi szkolenia,jeżeli jakiś uczeń nie nadąża za programem to sugeruje się dla rodziców że potrzebne są zajęcia pozalekcyjne najlepiej prowadzonych przez znanego nauczyciela.Może na poziomie 1 klasy ta patologia jeszcze nie wyspuje bo dzieciaka można zachęcić np. szustką.
ale mają tam
bałagan w tej całej oświacie. Niestety nasze dzieci tylko na tym tracą :/
Ja nauczyłem się czytać w wieku lat 3...
Ja nauczyłem się czytać w wieku lat 3 (jakiś Australijski geniusz nawet w wieku 2 lat) , pisać niewiele później. Z niewielką pomocą rodziców, głównie sam przesiadywałem nad Elementarzem. Czemu nauczyciele mieliby zwlekać z uczeniem innych? Czytanie jest w końcu jedną z najbardziej podstawowych umiejętności, a z powodu późnego jego nauczania, większość Polaków ma "alergię" na książki.
+ dla reformy!
Nie rozumiem dlaczego tak wielu z was psioczy na reformę dotyczącą rozpoczęcia 1ej klasy przez sześciolatka.
Czy naprawdę nie widzicie jej dobrych stron?
Przecież to my, rodzice decydujemy - nie szkoła , Tusk czy Kaczyński.
Kochamy swoje dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej -to zrozumiałe.
Musimy więc sami podjąć decyzję co dalej z naszym 6 latkiem.
Jeśli dziecko jak niektórzy piszą świetnie czyta , pisze to dlaczego nie posłaliście go do 2ej klasy?
Przecież jest i taka możliwość- i nudzić się nie będzie musiało .
Jeżeli natomiast 6 latek ma problemy z rozpoznawaniem literek , cyferek czy liczeniem do 10 ciu poślijmy go do zerówki (to dodatkowy czas na ewentualne uzupełnienie braków ).
Z własnego doświadczenia wiem , że wiele 7 latków , którzy tak wspaniale umieją czytać i pisać (wg. rodziców) dopiero tutaj w pierwszej klasie "poznają na nowo " ewentualnie ugruntowują swoją nabytą wiedzę i często mają się jeszcze czego nauczyć na lekcji .Jako mama 6 latki jestem bardzo zadowolona ,ze moje dziecko ma możliwość uczęszczania do 1ej klasy.
Jak większość sześcioletnich europejczyków.
REFORMA TUSKA w pigulce
Biedne to beda dopiero dzieci które pójda ZA ROK DO SZKOŁY- 6- LETNIE BEDĄ odstawać od swoich kolegów bo będą CHODZIC ZE STARSZYMI O ROK 7-LATKAMI których rodzice nie puscili do szkoły w tym roku - A 7 latki będą opóznione w rozwoju bo nauczyciele będą musieli skupic się na 6-latkach , które nic nie bedą umieć.
Analfabetyzm wtórny w I klasach
Mój synek również poszedł do pierwszej klasy i zgadzam się z opinią pierwszą, że dzieci się uwsteczniają. Jest prawdą, że rysują szlaczki i liczą tylko w obrębie 20. W zerówce nauczył się czytać, pisać. Liczy już do 100. Więc nie wiem skąd kuratorium przyszło do głowy aby tak dzieci hamować w rozwoju. Dzieci są chłonne nowych wyzwań a nie przerabiania materiału, który już dawno poznały. Kto za to weźmie odpowiedzialność!!!
nauka czytania
w naszym kraju od mniej wiecej 10 lat obserwuje sie wzmozony przyrost analfabetow wtornych.Niestety!Jako pracownik bankowy majacy do czynienia z klientami moge obserwowac to narastajace zjawisko.
Przeczytanie czegokolwiek to klopot dla powiedzmy 30 latka a juz wypelnienie prostej ankiety, czy formularza jest meka.Prostego forlmularza.
Szkola wraz z rodzicami powinna miec program dla 6latkow aby oprocz umiejetnosci obslugiwania komputera dzieci umialy czytac,pisac i to bez bledow.ale to juz rola polonistow, ktorrz sami niestety nie potrafia poprawic zadnej pracy, poniewaz ich wiedza w zakresie ortografii jest niejednokrotnie mniejsza niz uczniow.
Normalka
Moje dziecko idąc do pierwszej klasy płynnie czyta, zna wszystkie litery, dodaje, odejmuje ....
Mam pytanie.
Czy ministerstwo ma służyć nam, czy ma być odwrotnie? Czy tam wszyscy chorują na głupotę. Czy zdają sobie sprawę z tego, że chodzi o edukację przyszłych dorosłych pokoleń Polaków. A na koniec: kiedy skończą się dziwaczne pomysły wprowadzające zamęt do tak ważnej dziedziny w życiu każdego jakim jest edukacja?
Biedne dzieci. Komunistyczny system nauki robienia wody z mózgu nadal żywy.
Najlepszy sposób na zniechęcenie dzieci do nauki już na starcie. Takim małym dzieciom nie w głowie nauka literek tylko zabawa, lepienie z plasteliny, malowanie obrazków oraz wiele innych ciekawych zająć plastyczno-technicznych. Trudno to pojąć ludziom którzy sami byli nauczani za komuny.
rządy głupków z PO
a ponoć po Giertychu miało być już tylko lepiej ...
nauczanie początkowe
Moja córka także w tym roku poszła do pierwszej klasy i też potrafiła czytać, pisać itd. A teraz po póltoramiesięcznym robieniu szlaczków i kolorowaniu rysunków ma dość szkoły twierdząc, że jest nudna. Trudno mi ją zmusić do odrobienia kolejnego zadania domowego polegającego na pokolorowaniu jakiegoś rysunku albo dokończeniu szlaczka. Literek i cyferek jak na lekarstwo. Stracony rok naszych dzieci. Gratuluję pomysłodawcy nowego programu uwsteczniającego sześcio i siedmiolatki. Komu miało to słuzyć? Bo chyba nie rozwojowi dzieci.
RZADY REGULUJA POZIOM EDUKACJI WEDLUG
UZNANIA. POZIOMY EDUKACJI WZROSL OD 89 ROKU CZY SPADL ?
Hanysi do zerówek.
Niech "sia Hopy Hajmackie nauczo pisoć i czytoć" po polsku.
nauka w zerówce
Moja sześcioletnia córka poszła rego roku do zerówki i nie uczy się tam ani pisać ani czytać.Dyrekcja poinformowała rodziców że nauczyciele w zerówce nie mają już obowiązku uczyć pisania i czytania, a rodzice mogą uczyć dzieci we własnym zakresie-paranoja
stalowka
powrocic do stalowki i kalamarza bo juz nie tylko lekarze pisza ze nie mozna nic przeczytac i przestac produkowac magistrow dyslektykow oraz innych tego typu niby wyksztalconych
Czy ktos tu zwariwał.
Gdzie sie nie dotknąć wszedzie niekompetencja , głupota i ochrona swoich interesów.
Banda.
Czy POwcy mogą czegoś nie spieprzyć?
Pamiętać Pana Goryszewskiego który o Buzku wyraził się jako o osobie wodzącej smętnym wzrokiem po świecie z troską rozmyslając Co tu jeszcze spieprzyć? To z pewnoscia realizuje TUSK i jego ekipa. Czego się dotkną to albo spieprza albo "skręca" dla siebie i też byle jak!
Pani m.... tańczy
Rozkazy przyszły z góry. Nauczyciele się boją. Brońmy się. Chcemy aby nasze dzieci były dobrze edukowane.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24