więcej

Naciskano, żebyśmy nie jechali do Moskwy.

Gazeta Polska  Gazeta Polska | dodane 2010-05-25 (10:48)
zobacz galerię

fot. Andrzej Wiktor

opinie
drukuj

Powiedziano nam, że mają czternaście ciał, które można rozpoznać, a większości nie da się zidentyfikować. Stefan na tej liście nie figurował. Był bardzo wyraźny nacisk, abyśmy nie jechali do Moskwy. Potem okazało się, że Stefan nie był spalony ani zniekształcony. Nie mogę się pogodzić, że śledztwo prowadzą Rosjanie, że polski rząd tak łatwo się na to zgodził – z Andrzejem Melakiem, bratem Stefana Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego, który tragicznie zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu, rozmawia Dorota Kania.

W jaki sposób dowiedział się pan o katastrofie?

Rano 10 kwietnia jechałem na uroczystości katyńskie do Siedlec. W samochodzie miałem włączone radio, które przerwało program i nadało informację o katastrofie. Przerwałem podróż – pojechałem do domu brata i u niego w domu, przy telewizorze, czekałem na dalsze relacje. Każda następna przychodząca wiadomość była tragiczniejsza. Zadzwoniłem do córki Stefana, która mieszka w USA. Mimo różnicy czasu – w Stanach Zjednoczonych była noc – już wiedziała o tragedii. W międzyczasie do naszej rodziny zadzwoniła kuzynka, która mieszka w Wiedniu. Informacje, jakie nam przekazała, wyprzedziły te, które podawały polskie media. Powiedziała nam, że Stefan był na pokładzie samolotu – austriacka telewizja opublikowała listę pasażerów.

Czy już wtedy starał się pan czegoś więcej dowiedzieć od polskich władz?

Gdy w telewizji ukazały się informacje, że rodziny, które straciły bliskich, mogą jechać do Moskwy na ich identyfikację, natychmiast zgłosiłem się na infolinię, podałem dwie osoby, które miały ze mną jechać. Okazało się jednak, że nie mają ważnych paszportów i musiały zrezygnować.

Kiedy nastąpił wylot do Moskwy?

W niedzielę po południu pojechałem na miejsce zbiórki do hotelu Novotel. Zabrałem ze sobą powiększone zdjęcie Stefana, przypuszczałem, że może być ono potrzebne do identyfikacji. W hotelu było ok. 200 osób, pobrano od nas materiał do badań DNA. Później przedstawiciel MSZ, koordynator tego wyjazdu, oraz lekarz-ratownik powiedzieli nam, że to będzie dla nas straszne przeżycie, ponieważ ciała są w takim stanie, że w większości nie można ich zidentyfikować. Powiedziano, że mają czternaście ciał, które można rozpoznać. Początkowo nie chcieli podać ich nazwisk, ale po naszych naleganiach w końcu je wymienili. Stefana na tej liście nie było.

Czy informowano was, jak będzie wyglądała identyfikacja?

Był bardzo wyraźny nacisk, abyśmy nie jechali do Moskwy. Przedstawiciele rządu mówili, że ten wyjazd jest nie dla każdego i niektóre osoby zrezygnowały. Ja byłem tak zdeterminowany, nawet nie myślałem o rezygnacji. Razem ze mną pojechał brat stryjeczny i kuzynka. W Moskwie byliśmy około północy. Tam po krótkiej odprawie paszportowej w asyście rosyjskich żołnierzy weszliśmy do autokarów i zawieziono nas do hotelu.

Był pan na spotkaniu z przedstawicielami polskiego rządu?

Godzinę po dotarciu do hotelu spotkaliśmy się w sali konferencyjnej m.in. z ministrem Tomaszem Arabskim, gdzie nastąpiła weryfikacja listy osób, które przyleciały do Moskwy. Okazało się wówczas, że figurują na niej osoby, które początkowo zgłosiłem do wyjazdu, a które nie mogły przyjechać z przyczyn formalnych. Nie było natomiast tych, którzy ze mną faktycznie przylecieli. Zgłosiłem to i poprosiłem o skorygowanie pomyłki. Okazało się wtedy, że takich osób jest znacznie więcej. Pani minister Kopacz potwierdziła to, co było mówione w Polsce: że ciała są w strasznym stanie i żeby przemyśleć decyzję o ich identyfikacji. Jak już wcześniej mówiłem, byłem zdeterminowany i chciałem zobaczyć Stefana bez względu na wszystko.

Kiedy pojechał pan do centrum patologii na identyfikację brata?

W poniedziałek około czternastej. Przydzielono nas do grupy śledczej, w której była polska psycholog, rosyjska tłumaczka i rosyjska prokurator. Przez trzy godziny spisywano moje dane, informacje dotyczące wyglądu brata, jego ubrania i rzeczy, które mógł mieć przy sobie. Jako najbardziej charakterystyczny przedmiot wymieniłem telefon typu Nokia. Był to stary, dziesięcioletni aparat, który dałem Stefanowi i który był zarejestrowany na mnie. Po zakończeniu przesłuchania podpisałem protokół. Poinformowano mnie, że spotkamy się następnego dnia i wtedy będą przygotowane następne ciała do identyfikacji. We wtorek rano w hotelu przedstawiciele rządu ponownie odczytali nazwiska osób, które mają jechać do centrum patologii. I ponownie odczytano je z błędami. Na zwróconą uwagę, że przecież ten błąd cały czas się powtarza, powiedziano nam, że zostanie skorygowany. Ale nie zrobiono tego do naszego wyjazdu, czyli do czwartku – przy kolejnych odczytywaniach list było to samo, co dodatkowo wprowadzało atmosferę zdenerwowania. A wystarczyło przecież wziąć nasze karty pokładowe, by uniknąć tego bałaganu. Doszło do tego, że do towarzyszącego mi brata stryjecznego zadzwoniła żona. W hotelu usłyszała, że taka osoba tam nie mieszka – wynikało to z tego, że przypisano mu zupełnie inne nazwisko.


oceń
208
42
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~mamdosc [2010-06-24 07:26]

Do Tupolewa nie zaciagali sila
Nie chce mi sie wierzyc w gleboka zalobe tego goscia, bo szuka rozglosu medialnego. Trzeba miec srednio umeblowana glowe, zeby podac do wyjazdu krewnych, ktorzy nie mieli waznych paszportow. Potem sie bulwersowac, ze nazwiska nowych osob nie zostaly uwzglednione w informacji biezacej. Skleroza systemu jest rowniez cecha zachodu i kazdy wie, jak czesto tam wystepuje. Pan Melak nie byl jedyna ofiara! A zatem, gdy mowili, ze zwloki sa w strasznym stanie - a musza tak mowic, bo kto wzialby odpowiedzialnosc za skutki szoku ; to mowia tak, bo to fakt. Z Pani Prezydentowej ostala sie ponoc tylko raczka z lakierem do paznokci. I ta raczka lezy sobie teraz na Wawelu. Bylejakosc jest nie tylko ruska specjalnoscia. To jak byla zrobiona ta wizyta, wola o pomste do nieba. Ruscy moze maja glupie procedury, ale to sa procedury. Wiec pozostaje sie do nich dostosowac, natomiast wylewanie tych wszystkich zalow za posrednictwem prasy, uwazam po prostu za zenujace. Ludzie, ktorzy naprawde oplakuja swoich bliskich tego nie robia. Obwinianie Rosjan jest zas groteskowe. Pan Kaczynski mogl poleciec do Charkowa albo Miednoje. Tam tez leza polscy oficerowie, zreszta w wiekszej ilosci. Parcie na rozglos medialne bylo jednak silniejsze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bolo [2010-06-19 12:14]

Czas się opamiętać;
W imię boga św.INKWIZYCJA wymordowała 35 mil.ludzi dziś się wszyscy modlą i nie pamiętają

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zgred [2010-06-10 21:44]

Już czas ostudzić emocje
Facet skorzystał z okazji i całą żółć nagromadzoną latami w rodzinie z powodu tamtej - z 1940 r. - tragrdii wylewa teraz, zarówno na wspólczenych Rosjan, którzy nie mają nic wspólnego z tamtymi czasami, jak i na obecny rząd polski, który zrobił co mógł i na co pozwalała mu powaga sytuacji. Z tego co opisuje wynika, że tej trumatycznej sytuacji towarzyszył jakiś bałagan organizacyjny (brak aktualizacji nazwisk przybywających do Moskwy), ale nie zwracałbym na to szczególnej uwagi, bo ważniejsze były wówczas sprawy do rozstrzygnięcia, niż ustalanie które osoby wybrały się przy okazji na wycieczkę do Moskwy. Facet z łatwością pozwala sobie na ostre oceny, z wyraźnym antyrosyjskim nastawieniem, nie mając pojęcia o wielu sorawach o których się wypowiada, np. zdejmowanie butów w czasie odprawy granicznej na lotnisku - przechodziłem to nieraz z pozostałymi pasażerami na lotniskach zachodnich i nikogo to nie dziwiło. Rozumiem, że na scenie pojawił się kolejny gracz tragedią smoleńską. A na koniec, żeb byłą jasność - nie jestem w PO i nie jestem jej zwolennikiem!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Henryk [2010-06-17 14:01]

Pojechali na identyfikację osób bliskich.....
Nie przegląd Wszystkich tragicznie zmarłych.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Seti [2010-06-12 01:11]

Zgodził?
Mógł się nie zgadzać i nic by to nie dało. Takie jest prawo międzynarodowe. My prowadzimy drugie śledztwo. I nie bardzo rozumiem z tej wypowiedzi, kto naciskał (pewnie masoni, cykliści, albo inni liberałowie).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andrzej [2010-06-10 21:37]

zaraz wakacje
i już nie chcę słuchać i czytać bełkotów o tym Katyniu. Jeden pofrunąl, drugi przyfrunąl, trzeci planował frunięcie, jeden samolot, drugi samolot, ten był , ustąpił miejsca innemu - cudem sie uratował,w jednym samolocie mieli frunąć, ale się pokłócili ,wiec w dwa samoloty.. uf..itp.. itbzde Jeden wylądował, drugi podchodził.. dziwne, że sie nie zderzyli w powietrzu. Kiedy ten bełkot się skończy. Te notable z tym Katyniem dostalim szału - nie było nikogo, kto by tych notabli w tym szaleństwie powstrzymał.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~HIENA CMENTARNA [2010-06-02 10:11]

"Gazeta Polska"
i wszystko jasne...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jaa [2010-06-09 22:46]

głupku
jaka szkoda że to nie ty straciłeś brata w taki sposób .....inaczej byś pisał i czuł.......

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~wojtek [2010-06-10 09:08]

przeczytaj generała Petylickiego
kto jest winien tragedii- może ci rozjaśni

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
wilenka [2010-06-02 13:45]

niesprawiedliwe oceny Rządu polskiego
Nie mogę się pogodzić z ocenami naszego Rządu przez ludzi, którzy albo pod wpływem emocji, albo pod wpływem niewiedzy ferują wyroki oskarżające Rzad. Polski - ich R!ząd !Przecież tak naprawdę, to Rząd musiał działać szybko, ale jednoczesnie opierając się na międzynarodowych przepisach prawnych, umowach miedzynarodowych, na czym mało kto z przeciętnych obywateli sie zna. To nie było zadanie ani łatwe, ani przyjemne! Nie wierzę, żeby Rząd pod kierownictwem D. Tuska mógł popełnic jakieś poważne błędy, decydując o sledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Przecież najbardziej chyba Rządowi zalezało i zależy na prawidlowym wyjaśnieniu tej strasznej narodowej tragedii. Tak samo nie podobają mi sie ataki na Rosjan, którzy 1) zrobili ogromną robotę, wykazując wiele dobrej woli i poświęcenia; 2) zgodzili się na otwartość i pełną współpracę z Polakami. Tylko że są u nas ludzie, którzy zawsze szukają dziury w całym. Nawet nie potrafią obiektywnie dostrzec, jak wiele Rząd D. Tuska zrobił w celu poprawienia tak złych wcześniej, stosunków z Rosja, ile już się zmieniło na dobre w kontaktach gospodarczych z Rosją, jak się zmienił stosunek Kremla do Polski. Wrogie rządowi Tuska media drwią z tego, publikując ośmieszajace D. Tuska rysunki. To Hanba, że Polacy plują na swojego Premiera, który robi wiele dobrego dla nas wszystkich i nie potrafi odpłacać nienawiścią do swoich wrogów.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~JanM [2010-06-09 22:40]

Rozumiem jego ból,ale
wywody te są niczym nie poparte.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~75-latek [2010-06-08 22:59]

wstrzasajace
samolotem nie latal - ale pisac umie glupoty!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Uwierzyłem [2010-06-01 14:03]

Jak można jeszcze nie wierzyć w Pana Boga.
Po tej tragedii uwierzyłem w Pana Boga Wszechmogącego.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~andrzej [2010-06-01 10:32]

Wstrzasajace
Przed wejściem do samolotu sprawdzano nas specjalnymi urządzeniami, musiałem wyrzucić piankę do golenia w areozolu. Rosjanie kazali nam nawet zdejmować buty, co było bardzo upokarzające. - Na litosc boska to sa zwykle procedury, coz niezwyklego w zachowaniu celnikow ? Na jakim europejkim lotnisku mozna sie zabrac z aerozolem ??? Lecac z Newark tez sciagalem buty, ludzie wyluzujcie ! W Rosji dosc czesto dochodzi do zamachow - moze to tylko wzgledy bezpieczenstwa a nie wszechobecny spisek ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Manix [2010-06-02 07:55]

TUSK I JEGO CHOŁOTA -
BĘDĄ SIĘ W PIEKLE SMAŻYĆ .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~rakbyk [2010-06-02 12:20]

matactwa w sprawie Smoleńska
Cały cza oszustwa,co robi nasza skrzynka w Moskwie,oszukują że nie była wywieziona.PO (Partia Oszustów)skąpana w morzu krwi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dziadu [2010-06-01 22:13]

typowa katolicka miłość
do bliźniego z ciebie przemawia jak widać :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dziadu [2010-06-01 22:11]

a co cię do tego skłoniło ?
co się stało że tak uwierzyłeś ? gdzie był ten bóg zanim tylu dobrych ludzi roztrzaskało się o ziemie ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ola [2010-06-01 21:42]

Rząd nie powinien pozwolić, żeby czarne skrzynki trafiły w ręce Rosjan.
Dziwi i zastanawia mnie zachowanie Tuska, zgodził się na wszystko co postanowiła Rosja. Szkoda, już nigdy się nie dowiemy prawdy. Jestem pewna, że żadna z ofiar nie jest winna. Piloci nie podjęliby się lądowania, gdyby nie mieli pewnosci ze wyladują szczęśliwie. Co do Prezydenta jestem pewna, że decyzję lodowania pozostawił fachofcom, jeśli w ogóle o to go pytano. Zanim cokolwiek napiszecie, zastanówcie się kogo krzywdzicie, to są nasi rodacy którzy pojechali reprezentować naszą ojczyznę, pojechali żeby oddać hołd tym którzy poświęcili swe życie dla nas, żebyśmy my nasze dzieci i wnuki żyli w pokoju i wolnym kraju. Wolność to prawda, a z prawdą jest gorzej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-06-01 20:15]

Pytania o rodzinę
Po raz kolejny czytam, że rodziny ofiar pytane były o pozostałych członków rodziny i ich adresy zamieszkania. Bardzo jest to podejrzane...

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej