Premier Jarosław Kaczyński poinformował w radiowych "Sygnałach Dnia", że zapowiadane zmiany w rządzie, wynikające z oceny pracy poszczególnych ministerstw, mogą nastąpić w przyszłym tygodniu. Premier dodał, że na jego decyzje nie będzie miała wpływu opozycja.
Nie wiedziałem, że złamię rękę, tak więc nie wiem, czy w tym
tygodniu dokonam zmian w rządzie, ale jeśli nie w tym, to w
przyszłym - powiedział premier, pytany o zakończony
przegląd pracy poszczególnych ministerstw, który prowadzony był od
połowy grudnia.
Naciski "sił lobbystycznych"
Jarosław
Kaczyński dodał, że ministrowie, którzy mają być odwołani ze
stanowisk nie zostali jeszcze o tym poinformowani.
Sądzę, że mogą
się domyślać, ale jeszcze nie zostali o tym oficjalnie powiadomieni - powiedział
premier. Nie chciał ujawnić, ilu ministrów może stracić prace.
Odnosząc się do zapowiadanego przez opozycję wotum nieufności wobec ministra transportu Jerzego Polaczka, premier powiedział:
Nie będę tego w tej chwili komentował. Opozycja na pewno nie będzie miała wpływu na moje decyzje.
Dodał, że żądania opozycji wynikają z nacisków "sił lobbystycznych". Jak wyjaśnił, sprawa dotyczy rezygnacji rządu z kontynuowania budowy autostrady A1 na dotychczasowych warunkach. Według premiera warunki te były "skrajnie nieefektywne i niesłychanie kosztowne", niekorzystne dla państwa i wymagają przeanalizowania przez prokuraturę.
"Robienie bardzo niedobrej atmosfery"
Jarosław Kaczyński odnosząc się do zapowiedzi wicepremiera, ministra rolnictwa Andrzeja Leppera dotyczącej wyjścia Samoobrony z rządu w przypadku zaniechania dodatkowego skupu żywca wieprzowego, powiedział, że taki
skup ma być uruchomiony i wicepremier o tym wie.