(kab, zel, ak)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
?!
Ja nie mogę...
Już wolłabym, żeby Giertych wrócił!!!
Do cholendra, ja nawet nie mam czasu się po głowie podrapać, a jestem opiero w 2 gimn.!!!
Oni chcą nas wykończyć?
To powodzenia...
Ja sie nie zgadzam!!!
Religia
Ta...Moje dziecko jak wraca to placze bo maja okropnego ksiedza...Chyba zglaszam sie za wywalenie tego ksiedza....
religia
A czemu wszyscy od razu na religie. Ja bardzo dużo nauczyłam się właśnie na religii w szkole . Chodziłam na religie i do kościoła i do szkoły. Uważam , ze jest potrzebna .
to zły tytuł - nie będzie więcej nauki
tylko więcej godzin nauki w szkole. I jest to uczciwe, ponieważ grom nauki spycha się na ucznia do pracy w domu. Później sprawdza się jego z tego co nauczył się w domu, a nie z tego co nauczyłsię w szkole.
Jak widać zaczeli szaleć przeciwnicy religii w szkołach. Czy nie wystarczy już tych doświadczeń z młodymi ludźmi? 45 lat wychowywania bez Boga doskonale teraz daje o sobie znać. Więc może dosyć juz tych eksperymentów. Religia jest równie ważna jak matematyka, czy polski. I to dla wierzących, niewierzących jak wachających się. W przeszłości wielu znamienitych ludzi- czasami niewierzący nawet by nie pomyslało, żeby wyrzucić religię ze szkoły, widząc w tym przedmiocie ogromne zalety dla kształcenia się młodego człowieka. W końcu religia to nie tylko przedmiot dla rozwijania się we wierze katolickiej, ale też historia dot. niemalże połowy ludzkości -widziana z innej perpektywy, jakby od srodka. Obejrzyjmy się czasem za siebie i nie bądźmy tak bardzi zadufani w sobie. Przed nami żyło i zeszło z tego świata sporo mądrych ludzi, którym takie pomysły by nawet nie przyszły do głowy.
popieram bardzo gorąco i mam nadzieję,że na propozycji się nie skończy-
moja córka zaczęła gimnazjum i zapowiedziano,że nie będzie takich dodatkowych lekcji jak "pomocna dłoń" w podstawówce,które bardzo jej pomagały(siedzimy z nią kilka godzin dziennie przeważnie,więc nie piszcie że się nią nie interesujemy i zwalamy wszystko na nauczyciela)-pomysł minister jest jak dla mnie zbawienny,przecież nigdzie nie wyczytałem,że to mają być zajęcia obowiązkowe,a jedynie dla tych co chcą albo potrzebują
no w końcu zaczęli nami rządzić fachowcy
moja córka zaczęła właśnie gimnazjum i od razu zapowiedziano,że nie będzie żadnych dodatkowych zajęć("jak dziecko potrzebuje załatw sobie korepetycje")-mam nadzieję,że to o czym mówi minister wejdzie w życie-mojemu dziecku bardzo przydawały się dodatkowe lekcje typu "pomocna dłoń"-na każdym kroku widzę jak obecny rząd powoli ale stale próbuje poprwaić w różnych sferach nasze życie-jakże się to różni od tego co proponował PiS-kampani nienawiści,której skutki odczuwamy cały czas-nie dziwi mnie dlatego wzrastające lawinowo poparcie PO
Za dużo nauki
jest już w szkołach. Zły program. Za mało czasu na sport i rozwijanie własnych zainteresowań. Jeżeli tej nauki ma być więcej to może już zacząć dodatkową produkcję gorsetów na kręgosłup, albo przygotować szpitale na dodatkowe operacje kręgosłupów. O sukcesach w sporcie na arenie międzynarodowej możemy na długo zapomieć. Mistrzostwa w Polsce będą organizowane dla niepełnosprawnych i półniepełnosprawnych, innych nie będzie. Mam kontakt z kilkoma osobami mieszkającymi we Francji, Niemczech, rodzina w USA. Jak konfrontuję programy szkolne (oczywiscie tylko w głównym zarysie) to włosy stają dęba. U nas jakby chcieli zrobić z naszej młodzieży od razu naukowców na wózkach inwalidzkich. A co z tego wychodzi - ZERO. No, może w przyszłości ten wózek.
Przeładowany beznadziejnie program
powoduje tylko wzrost dodatkowego zatrudnienia nauczycieli. Zastanówmy się po co uczyć młodzież tylu zupełnie niepotrzebnych dyrdymałków? Dlaczego rodzice nie mają wpływu czego ich dziecko ma być nauczane? dzieci faszeruje się bez potrzeby regułkami, ogromną wiedzą z zakresu gramatyki jak studentów filologii, którą i tak prędko zapomną. Nasze dzieci strasznie garbaciej od przeciążonych plecaków i wielogodzinnego pochylania się nad ławkami. W wielu szkołach jest nawet po 8 lekcji dziennie. Czy to nie jest już dramat i przesada?
zycia ich nauczyc
a nie bardzo istotnych rzeczy lecz lekko nieaktualnych
dodatkowe lekcje są zbędne
zamiast wymyślać nowinki trzeba zlikwidować zimowe ferie, skrócić wakacje i wprowadzić nauczycielom 40 godzinny tydzień pracy.Nie muszą uczyć tyle godzin, ale mają być w szkole żeby pilnować porządu i bezpieczeństwa dzieci, przygotowywać się do lekcji i pomagać słabszym uczniom w nauce.Wprowadzenie wolnych sobot i /oprócz świątecznych/ dodatkowych ferii, to ponad 2 miesiące stracone dla nauczania.Jak więc można zrealizować niezbędny program i czegokolwiel nauczyć! Zmniejszać listę lektur?Ograniczać wf,wychowanie muzyczne, plastyczne itp?Czy to ma być produkcja cyberdebili zafundowana przez wrogą agenturę? MEN-nie ocknij się!!!
A religia???
Trzeba dołożyć im kilka godzin religji, a zmądrzeją bardziej.
celowa robota
uważam iż ten sposób nauczania jaki utrzymuje się od kilku lat oraz program nauczania jest do niczego.W Polsce potrzeba rąk do pracy i robi się wszystko aby było ich więcej (TERAZ MAMY "WYKSZTAŁCONYCH"ale bez wiedzy.ZSZ zlikwidowano i nie dziwi mnie to ,że osoby po np.studiach pracują na "produkcji".Jaka wiedza taka praca!
Bez komentarza?
Szczytem hipokryzji jest twój podpis "katolik". Moje dzieci chodzą na religię w szkole w wymiarze 2 godzin tygodniowo i nie widzę w tym nic szczególnego. W mojej trosce o ich rozwój moralnointelektualny. Jeśli ktoś sobie kpi z własnej religii, to tym bardziej kpis z siebie podpisując się "katolik". ... ale, w końcu mamy wolność i demokrację ...
ojciec
szczyty arogancji !
Czy juz tak zawsze bedzie , ze resort oswiaty bedzie traktowal nauczcycieli za balwanow i "przygotopwywal "bedzie dla nich roznego rodzaju poradniki jak maja pracowac ? . Nie slyszlaem aby min zdrowia uczyl chirurgow operowac !.
Sis lektout o kolejna propozcja nie do odrzucenia dla nauczcycieli tak jakby polonista nie wiedzial jakie ksiazki sa dla dziecka wlasciwe a jakie nie .
Mysle , ze igenrecja w prace nauczyciela splyca jej merytoryczna wartosc choc napewno daje ministrowi poczucie wladzy . Czy jednak o to chodzi w procesie nauczania i wychowania mlodziezy ?
A kto to zaplaci?
Najpierw powinno sie ministerstwo edukacji zastanowic nad kosztami takich dodatkowych zajec :) Trzeba zatrudnic nowych nauczycieli. Niech pomysla najpierw nad tym, zeby ci nauczyciele, ktorzy juz sa zatrudnieni otrzymywali godne wynagrodzenie.
Chcą nam dzieci wykończyć!!! dlaczego się z tym zgadzamy???? przecież to n asze dzieci!!
Protestuję przeciwko takim projektom, trzeba pomyśleć aby młodzież odciążyć aby uczyła się tego co ją interesuje a nie wkuwała bez sensu.....bo taki jest program!!!!!!!!!!!!!
Brawo :)
Nareszcie jakaś pierwsza mądra decyzja . Brawo!
Te dodatkowe godziny to przecież ratunek dla ucznów słabych, albo dodatkowe wsparcie dla uczniów wybitnych. Tu nie chodzi o gnębienie, a raczej o to by rodzice nie musieli np. szukać dla dziecka korepetycji ! Uczeń, który umie lepiej, wie więcej to uczeń , pewniejszy siebie, zadowolony. Podobnie jego rodzice. Jeśli do tego zajęcia są ciekawe to uczniowie często wcale nie chcą szybko iść do domu :)).
zwiększenie godzin nauki
Moja córka chodzi do 3 klasy gimnazjum.W tamtym roku w planie lekcji były 4 godziny WF-u,w tym roku są już 2,natomiast 2 pozostałe są po południu,oczywiście obowiązkowe.Gdzie tu logika?Dziecko kończy lekcje o 13,30,a od 14,30 do 16,50 ma dodatkowe zajęcia z wychowania fizycznego,.Do domu wraca koło 17,30,szybki obiad,odrabianie lekcji i nauka do 21-22.Mało tego-co dwa tygodnie w tym samym czasie ma też przygotowanie do bierzmowania,więc jak to pogodzić?Dlaczego nie może być tak,jak było do tej pory?Nie dość,że nauczyciele każą nam,rodzicom,dokupywać książki,bo nagle stwierdzili,że poprzednie są do niczego,to jeszcze teraz minister edukacji wymysla jakieś cuda.Każdy nauczyciel uważa,że jego przedmiot jest najważniejszy,a nikt nie widzi,że te dzieci są zawalone nauką.Moja córka czasami z matematyki przynosi i 16 zadań do zrobienia na następny dzień,a gdzie inne przedmioty?Te dzieci nie są geniuszami,muszą mieć troszkę czasu dla siebie,a nie tylko,szkoła i nauka,ale chyba nikt w ministerstwie edukacji tego nie rozumie.
Wiadomości ze średniej szkoły..bardzo małe..
Dlaczego szkoły techniczne mają taki mały napływ uczniów,/matematyka,fizyka../ stąd chyba nasza produkcja krajowa..wszystko licencja lub produkcja finalna zagranicznych wyrobów..A nasi absolwenci to informatyka,polonistyka i tam takie "gadulstwa.."

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24