Minister skarbu Aleksander Grad "kategorycznie zażądał" od członka Rady Nadzorczej TVP Krzysztofa Czabańskiego wyjaśnień w sprawie odprawy dla byłej dyrektor Programu Pierwszego Małgorzaty Raczyńskiej.
Według piątkowego "Dziennika" zwolniona dyrektor może otrzymać 432 tys. zł brutto. Grad zwraca się o wyjaśnienie sprawy do Czabańskiego, gdyż to on jest członkiem rady nadzorczej TVP z ramienia Skarbu Państwa.
"Sprawa bulwersuje opinię publiczną, tym bardziej, iż warunki
kontraktu, podwyżka wynagrodzenia i zagwarantowane odprawy w
wysokości 100 proc. pensji, zostały zmienione już w trakcie
obowiązywania umowy (na wniosek Prezesa
TVP S.A. - Pana Andrzeja
Urbańskiego)" - napisał resort w piątkowym komunikacie prasowym.
"Z uwagi na interes Spółki oraz jej role jako nadawcy publicznego
Minister Skarbu Państwa zwrócił się do Pana Krzysztofa
Czabańskiego o natychmiastowe podjęcie stosownych działań
wyjaśniających" - brzmi komunikat.
Resort nie informuje, czy żądanie wyjaśnień opiera tylko na
informacjach medialnych, czy też na wynikach audytu, jaki w lutym
przeprowadziła w TVP firma doradcza Ernst&Young. W ramach
przeprowadzonego na zlecenie resortu audytu skontrolowano m.in.
umowy o pracę z ostatniego roku. Raport z audytu objęty jest
klauzulą tajności, w piątek resort zwrócił się do TVP o jej zdjęcie.
W sprawie piątkowej publikacji "Dziennika" głos zabrała też TVP.
Prezes Andrzej
Urbański zapowiedział proces w tej sprawie. "Gazeta
ta po raz kolejny opublikowała niepotwierdzone informacje na temat
wysokości odprawy dyrektor Raczyńskiej, w rażący sposób
wprowadzając w błąd opinię publiczną" - oświadczył Urbański w
komunikacie prasowym.
(aka)