Minister edukacji Katarzyna Hall zleciła
kontrolę w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Dotyczy ona procesu
przygotowania materiałów do egzaminu gimnazjalnego w latach 2006-
2008, a w szczególności nadzoru CKE nad procesem wytwarzania i
dystrybucji arkuszy gimnazjalnych.
O zarządzeniu w trybie pilnym doraźnej kontroli, która ma potrwać
do połowy lipca, poinformował Departament Komunikacji
Społecznej Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Jak czytamy w komunikacie kontrola została zarządzona "w związku
z pojawiającymi się sygnałami, że mimo zapewnień CKE, nie wszyscy
uczniowie szkół gimnazjalnych otrzymali poprawione zaświadczenia w
czasie pozwalającym na dostarczenie ich do wybranych szkół w
procesie rekrutacji". Przeprowadzi ją Biuro Kontroli i Audytu MEN.
W piątek "Gazeta Wyborcza" napisała, że część gimnazjalistów,
którzy napisali dobrze
egzamin w części matematyczno-
przyrodniczej, stracili aż 11 punktów z 50 możliwych, bo drukarnia
pomyliła strony w teście. W efekcie część arkuszy z testu została
nieprawidłowo zszyta, a w konsekwencji prace uczniów zostały źle
ocenione.
Pełniąca obowiązki dyrektor CKE Maria Magdziarz tego samego dnia
poinformowała, że "błąd techniczny" został naprawiony i nie miał
wpływu na wybór szkoły średniej. Błąd dotyczy ok. 400 prac w całym
kraju; źle zszyte arkusze pojawiły się w liczbie kilku-kilkunastu
w każdej z okręgowych komisji egzaminacyjnych.
Egzamin gimnazjalny jest obowiązkowy dla wszystkich kończących
trzecią klasę
gimnazjum - w kwietniu tego roku przystąpiło do
niego ponad 470 tys. uczniów. Wyniki egzaminu mają wpływ na
dostanie się ucznia do wybranej przez niego szkoły
ponadgimnazjalnej; brane są pod uwagę też stopnie na świadectwie
ukończenia gimnazjum. (ap)