więcej

Mieszkańcy Milówki powoli podnoszą się po tragedii.

PAP | dodane 2010-09-08 (17:05)
drukuj

Ziemia na górze Prusów w Milówce (Beskid Żywiecki) osuwa się coraz wolniej, jej ruch jest niemal niezauważalny. To pozwala na oczyszczenie zasypanej drogi do 18 odciętych domów - powiedział wójt Milówki Józef Bednarz.

Zniszczenia w Milówce - zdjęcia

Samorządowiec powiedział, że z drogi będzie wybierana ziemia osuwiskowa. - Zobaczymy co się będzie działo. Na razie nie zauważamy, żeby się grunt osuwał. Jeśli okaże się, że góra jest stabilna, to będzie przejazd, jeśli nie, to wtedy będziemy podejmować dalsze decyzje - mówił.

Bednarz poinformował, że poniżej potoku obok drogi, do którego dotarło osuwisko, gminna firma wybuduje chodni przez las dla mieszkańców, by mogli dotrzeć do sklepu, a dzieci do szkoły. Strażacy i pracownicy firmy wcześniej wykonali tam już dwie kładki przez potok.

Wójt dodał, że uzyskał zapewnienie od energetyków, że w przyszłym tygodniu podłączony zostanie prąd. Na razie mieszkańcy przysiółka mają energię dzięki ustawionemu tam agregatowi.

Pracownicy Instytutu Geologicznego w Krakowie przekazali informację, że powierzchnia osuwiska wynosi 21 hektarów. Domy w jego bezpośredniej bliskości nie są zagrożone. Wójt powiedział, że ewakuacja nie jest planowana.

W wyniku osunięcie się ziemi w Milówce zostały zniszczone trzy domy. Ewakuowano dziewięć osób. Teren osuwiska jest oznakowany i strzeżony przez policję oraz straż graniczną. Obowiązuje tam całkowity zakaz wstępu. Zamknięty jest też szlak turystyczny z Milówki na Halę Boraczą.

(db)

oceń
1
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~miroslaw krupinski [2010-09-09 02:17]

nie wpadajcie w euforie z tym spowolnieniem slizgu
- podloze jest zdestabilizowane i to ze odbywa sie jego pelzanie - nawet spowolnione, jest wskaznikiem tej niestabilnosci gruntu a nie zakonczenia sprawy. Ja bym nie wykluczal ze zbocze ruszy znow w czasie kiedy mieszkancy przestana sie tego spodziewac a pomoc ktora nie przywrocila bezpieczenstwa zostanie odwolana. Nie mam najmniejszej ochoty straszyc mieszkancow - ale moim zdaniem nawet gwaktowna burza z piorunami moze ruszyc poslizg znow. Rowniez naprzemienne warunki zimowo wiosenne powodujace termiczne zmiany objetosci zamarzajacego i odmarzajacego gruntu moga proces uruchomic, z wieksza niz dotad gwaltownoscia. Miroslaw Krupinski

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 607