(jks)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
opozycję obowiązuje takie samo prawo jak innych kurski!!!
nie wymigasz się chłopie bo wszędzie zachowujesz się cynicznie.
opozycję obowiązuje takie samo prawo jak innych kurski!!!
nie wymigasz się chłopie bo wszędzie zachowujesz się cynicznie.
Pytanie dlaczego ...
i po co kurski Kontaktował się z Netzlem ???
Niech to wyłumaczy !!!
Bezczelny cham,ale to wiedza wszyscy
W pysku tego chama, niesmaczna prowokacja i pomowienie brzmi mowiiac delikatnie groteskowo.Przeciez,on zawsze pomawia,obrzuca lajnem ale kiedys ktos nie wytrzymai zrobi mu przeciag we lbie.
CZEŚĆ KOMUSZKI
PiSowska I afera uwłaszczeniowa Kurskiego. Za PRL leśniczówka Danielówka była letnią siedzibą pierwszych sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP kupił ją Jacek Kurski za 20 tysięcy złotych. W IV RP sam wyceniał leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł. Według dziennika, Kurski pojawił się w gabinecie wójta gminy Stary Dzierzgoń pod Malborkiem jeszcze jako wicemarszałek Sejmiku województwa pomorskiego. - Wójt zawiózł mnie do Danielówki. Od razu zakochałem się w tym miejscu - wyznaje Jacek Kurski. Nadleśniczy Michał Juchniewicz przekonuje, że leśniczówka niszczała, więc ucieszył się, że Kurski chciał ją wziąć. Nie ogłosił przetargu na dzierżawę, tylko podpisał w 1999 roku umowę najmu z Kurskim. - Bo kto inny by chciał wziąć taką ruinę? - pyta retorycznie. Przyznaje jednak, że Kurski zainwestował, bo widać wiedział, że wejdzie ustawa zezwalająca na wykup. Dziennik przypomina, że ustawa weszła w życie w 2002 roku. Miała umożliwić wykup nieruchomości leśnikom i ich rodzinom. Dom mógł kupić też każdy, kto wynajmował go od Lasów co najmniej trzy lata. Kurski skorzystał z tego, kupił leśniczówkę w 2004 roku za 20 tysięcy złotych. Właściciel agencji obrotu nieruchomościami z pobliskiej Iławy Wojciech Gutkowski ocenia, że to zbyt mała cena, bo sama działka z widokiem na jezioro kosztuje ponad 100 tysięcy. - Taką nieruchomość, jaką opisujecie, kupiłbym za 120 tysięcy i sprzedał za dwa razy więcej - mówi. Kurski w poselskim oświadczeniu majątkowym wycenił swoją leśniczówkę na 280 tys. zł.
Zamknac wreszcie tego skyryminalizowanego glupka...
Jacvus juz dawno powinien siedziec tam gdzie jego miejsce albo u czubkow albo w pierdlu.
bulterier
Tak. To wysoce prawdopodobne. Ten piSSo-bultelier dla władzy, kaSSy i przypodobanie się piSSo-yarowi czy innej systerSS-basen popełni każdy haniebny czyn. I nawet dochody piSS-yara nazwie truflami dla własnych korzyści. Ot co!
bulterier
Tak. To wysoce prawdopodobne. Ten piSSo-bultelier dla władzy, kaSSy i przypodobanie się piSSo-yarowi czy innej systerSS-basen popełni każdy haniebny czyn. I nawet dochody piSS-yara nazwie truflami dla własnych korzyści. Ot co!
ZAMKNĄC W ARESZCIE !!!
Zamknąć tego gnoja na dwa lata w areszcie wydobywczym . Jak już zacznie wyglądać jak Łyżwiński , przypomni sobie wszystkie swoje grzechy i grzechy swojego Jaśnie Prezesa Jarosława K .
Jakoś mi to do Jacka Kurskiego ...
... i jego mocodawcy i pana dziwnie pasuje ! Coś mogło " być na rzeczy" ale w prokuraturze na szczęście nie będę zeznawać ...
obłudne Pisdzielce
złodziej kryje złodzieja.Nie spinajcie się tak tylko przyznajcie się do winy.
Netzel jest tak wiarygodny jak Pinokio
z nosem o dłudości pół kilometra
"Będąc młodą lekarką..."
O ile wiem, Kurski nigdy nie był prezesem PZU?
CZEŚĆ KOMUSZKI
PiSowska I afera uwłaszczeniowa Kurskiego. Za PRL leśniczówka Danielówka była letnią siedzibą pierwszych sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP kupił ją Jacek Kurski za 20 tysięcy złotych. W IV RP sam wyceniał leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł. Według dziennika, Kurski pojawił się w gabinecie wójta gminy Stary Dzierzgoń pod Malborkiem jeszcze jako wicemarszałek Sejmiku województwa pomorskiego. - Wójt zawiózł mnie do Danielówki. Od razu zakochałem się w tym miejscu - wyznaje Jacek Kurski. Nadleśniczy Michał Juchniewicz przekonuje, że leśniczówka niszczała, więc ucieszył się, że Kurski chciał ją wziąć. Nie ogłosił przetargu na dzierżawę, tylko podpisał w 1999 roku umowę najmu z Kurskim. - Bo kto inny by chciał wziąć taką ruinę? - pyta retorycznie. Przyznaje jednak, że Kurski zainwestował, bo widać wiedział, że wejdzie ustawa zezwalająca na wykup. Dziennik przypomina, że ustawa weszła w życie w 2002 roku. Miała umożliwić wykup nieruchomości leśnikom i ich rodzinom. Dom mógł kupić też każdy, kto wynajmował go od Lasów co najmniej trzy lata. Kurski skorzystał z tego, kupił leśniczówkę w 2004 roku za 20 tysięcy złotych. Właściciel agencji obrotu nieruchomościami z pobliskiej Iławy Wojciech Gutkowski ocenia, że to zbyt mała cena, bo sama działka z widokiem na jezioro kosztuje ponad 100 tysięcy. - Taką nieruchomość, jaką opisujecie, kupiłbym za 120 tysięcy i sprzedał za dwa razy więcej - mówi. Kurski w poselskim oświadczeniu majątkowym wycenił swoją leśniczówkę na 280 tys. zł.
obłudny TVN
Czy to prawda, czy też nie - to jedna rzecz, a druga - że mnóstwo staliniąt, które w trzecim już pokoleniu skupiają się dziś wokół żydowskiej gazety dla Polaków, czyli "Gazety Wyborczej", w takie rzeczy święcie wierzy, zarażają tym fanatyzmem również głupich gojów w rodzaju "intelektualisty" (jak sam o sobie mówi) Władysława Frasyniuka. Nawiasem mówiąc, mamy dziś w Polsce do czynienia z pogłębiającym się antagonizmem między trzecim już pokoleniem żydokomuny a trzecim już pokoleniem akowskim. Jak ich ojcowie z polecenia Ojca Narodów łamali kości, strzelali w tył głowy i wdeptywali w ziemię naszych ojców, tak oni próbują wdeptywać dzisiaj w ziemię nas, a ich potomstwo - nasze dzieci, co dowodzi, że II wojna światowa jeszcze się dla nas tak całkiem nie zakończyła. Prawdopodobnie dla Niemców też, co wróży bardzo ciekawy rozwój sytuacji.Skoro zatem została już stworzona infrastruktura terroru, środowiska tworzące w Polsce tak zwaną żydokomunę niesłychanie się ostatnio ożywiły, próbując ocenić własne siły i siły przeciwnika metodą rozpoznania walką. Preteksty dostarczyła książka Pawła Zyzaka o latach młodzieńczych Lecha Wałęsy, w której znalazły się między innymi informacje o "bąku", czyli chłopczyku z tak zwanego nieprawego łoża, który zresztą zmarł w dzieciństwie. Lech Wałęsa oczywiście strasznie się z tego powodu obraził i nawet zagroził, że "nie pojawi się" na rozmaitych uroczystościach. Żydokomuna wykorzystała ten pretekst do ogłoszenia moralniackiej - napisałbym: "krucjaty", gdyby nie to, że ta moralniacka ofensywa przeciwko Instytutowi Pamięci Narodowej odbywa się pod ciemną gwiazdą. Ponieważ gwiazda jest ciemna, trudno określić, czy ma tylko 5 ramion - jak marksistowskie i masońskie emblematy - czy może 6 - jak gwiazda Dawida. Mobilizacja jest totalna, czego najbardziej spektakularnym dowodem było kazanie, jakie w lubelskiej katedrze wygłosił w Niedzielę Palmową tamtejszy Arlecchino, czyli JE abp Józef Życiński - seksot SB o pseudonimie "Filozof". Potępił on książkę Zyzaka nader pryncypialnie, co skłania do podejrzeń, że tym razem oficerowie prowadzący dostali rozkaz, by swoich konfidentów nacisnąć możliwie jak najmocniej. Kazanie Ekscelencji było oczywiście tylko jednym z elementów sprawnie zorkiestrowanej kampanii z udziałem niezależnych mediów, a zwłaszcza - tych kontrolowanych przez razwiedkę, jak TVN czy Polsat, zwany również "Pejsatem".Najpierw reżyser Krzysztof Krauze wezwał do "bojkotu" państwowej telewizji, dopóki będzie tam Farfał, a następnie stado autorytetów moralnych, któremu najwyraźniej zrobiło się żal szmalcu, jaki z państwowej telewizji można wyciągnąć, zażądało przepędzenia "byłego neonazisty", że niby kompromituje Polskę i w ogóle. Zabawne w tym wszystkim jest nie tylko to, że wśród autorytetów jest też mnóstwo "byłych" - mianowicie byłych stalinowców, ale również i to, że prezes Farfał sprytnie ośmieszył Michnika, puszczając 7 kwietnia w czasie najlepszej oglądalności w 2 programie monumentalny program o marcu 1968 roku, z samym Michnikiem, jako głównym komentatorem. Oto skutki braku panowania w eterze; tu Krauze w michnikowej gazecie nawołuje do bojkotu, a tu następnego dnia sam Michnik występuje u "byłego neonazisty".
CZEŚĆ KOMUSZKI
PiSowska I afera uwłaszczeniowa Kurskiego. Za PRL leśniczówka Danielówka była letnią siedzibą pierwszych sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP kupił ją Jacek Kurski za 20 tysięcy złotych. W IV RP sam wyceniał leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł. Według dziennika, Kurski pojawił się w gabinecie wójta gminy Stary Dzierzgoń pod Malborkiem jeszcze jako wicemarszałek Sejmiku województwa pomorskiego. - Wójt zawiózł mnie do Danielówki. Od razu zakochałem się w tym miejscu - wyznaje Jacek Kurski. Nadleśniczy Michał Juchniewicz przekonuje, że leśniczówka niszczała, więc ucieszył się, że Kurski chciał ją wziąć. Nie ogłosił przetargu na dzierżawę, tylko podpisał w 1999 roku umowę najmu z Kurskim. - Bo kto inny by chciał wziąć taką ruinę? - pyta retorycznie. Przyznaje jednak, że Kurski zainwestował, bo widać wiedział, że wejdzie ustawa zezwalająca na wykup. Dziennik przypomina, że ustawa weszła w życie w 2002 roku. Miała umożliwić wykup nieruchomości leśnikom i ich rodzinom. Dom mógł kupić też każdy, kto wynajmował go od Lasów co najmniej trzy lata. Kurski skorzystał z tego, kupił leśniczówkę w 2004 roku za 20 tysięcy złotych. Właściciel agencji obrotu nieruchomościami z pobliskiej Iławy Wojciech Gutkowski ocenia, że to zbyt mała cena, bo sama działka z widokiem na jezioro kosztuje ponad 100 tysięcy. - Taką nieruchomość, jaką opisujecie, kupiłbym za 120 tysięcy i sprzedał za dwa razy więcej - mówi. Kurski w poselskim oświadczeniu majątkowym wycenił swoją leśniczówkę na 280 tys. zł.
Nareszcie
Pan Kurski słynie z chamskich prowokacyjnych wypowiedzi, jak np. idotycznych o dziadku. To nic nie znacząca polityczna miernota, którą J. Kaczyński wypuszczał na czoło aby szczekał jak piesek i ciągle doszukiwał się sensacji. A to beszczelne ironiczne tłumaczenie za jazdę samochdem za konwojem a to prymitywne telewizyjne wypowiedzi nic nie wnoszące do mądrej polityki. No i teraz jego sprawdzą bo trudno uwierzyć aby Pan Netzel sobie to wymślił. Sxzkoda że Pan Ziobro oddalił się w cień też był taki przemądrzały.
ty Kurski wiesz ,
że w związku z wyborami robi się straszne świństwa - z autopsji. Rechot z przed paru laty. Widzisz jak to miło. Ale myślę , ze rzeczywiście chciał korumpować Netzla. Po to go tam postawili.
L U D Z I E !!!
Dokopmy PiSuarom w tych wyborach do E Parlamentu. Zobaczymy minkę prezia, i znów bedzie wkolo -wesolo, hi, hi.
PiS partia bezprawia
PiSiory tylko pomawiają i plują jadem-jeszcze tylko kaczynski prezydent przegra wybory i będe naprawde szczesliwy

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24