Strona główna serwisu
Kto nas reprezentuje -​ jak wykształceni są posłowie?
Kto nas reprezentuje -​ jak wykształceni są posłowie?

Kto nas reprezentuje -​ jak wykształceni są posłowie?

92% posłów Sejmu obecnej kadencji ma wyższe wykształcenie. To byłby dobry wynik, gdyby nie fakt, że w Prezydium Sejmu jest dwóch wicemarszałków bez magistra. Dlaczego lansowani są politycy bez tytułu na tak prestiżowych stanowiskach?
Wiemy jak wykształceni są Polacy. 18% z nas ma wyższe wykształcenie. Do tej pory nie mieliśmy jednak okazji zapoznać się z poziomem edukacji posłów obecnej kadencji Sejmu. Nigdy nie jest za późno, zwłaszcza, że w przyszłym roku kolejne wybory parlamentarne, więc taka wiedza przyda się każdemu wyborcy.

Spośród 460 posłów, którzy zasiadają w sejmie, 36 osób nie ma wyższego wykształcenia, co stanowi niecałe 8% wszystkich posłów. Pytanie, czy to tylko, czy aż 8%. - Za dużo o 8% - komentuje prof. Janusz Czapiński, który uważa, że w karierze edukacyjnej posła powinien obowiązywać co najmniej licencjat. Patrząc jednak na statystyki z poprzednich kadencji można uznać, że nasza klasa polityczna jest coraz bardziej wykształcona, w 2001 roku posłów z wykształceniem podstawowym było aż 07.

Statystyka jak strój bikini?

-
Statystyka jest jak strój bikini, dużo pokazuje, ale co najważniejsze ukrywa Tadeusz Iwiński, poseł SLD
Statystyka jest jak strój bikini, dużo pokazuje, ale co najważniejsze ukrywa - mówi prof. Tadeusz Iwiński (SLD), który jest reprezentantem najbardziej wykształconej grupy posłów. Iwiński przyznaje, że ważne jest formalne wykształcenie, ale podkreśla, że każdy z nas zna szereg nienajmądrzejszych profesorów i dziesiątki mądrych ludzi bez formalnego wykształcenia. Zgadzamy się, można wymienić choćby Tadeusza Mazowieckiego, Lecha Wałęsę, czy też Józefa Piłsudskiego.

- To są wyjątki. Jeśli jednak taka sytuacja miałaby dotyczyć 8% polskich posłów, to ja zaczynam wątpić w tę mądrość bez wykształcenia - ocenia prof. Czapiński.

Politycy jednak powtarzają, że posłowie to też jest w jakimś stopniu odzwierciedlenie całego społeczeństwa i dlatego również ludzie bez wykształcenia mają swoich reprezentantów. - Bałamutny argument - stwierdza Janusz Czapiński i pyta retorycznie: czy to oznacza, że rolnik po szkole zasadniczej będzie najlepiej reprezentował rolników? Według psychologa, dla polityka szczebla centralnego brak wyższego wykształcenia jest dosyć żenujący. - Nie bez powodu tak długo wałkowano brak formalnego wykształcenia Aleksandra Kwaśniewskiego - tłumaczy. - On sobie zdawał sprawę, jak ważny jest dyplom, dlatego napisał, że ma wyższe wykształcenie, choć miał tylko absolutorium - mówi profesor.

Zdaniem Czapińskiego to tylko świadczy o tym, że jest oczekiwanie, by ten kto nas reprezentuje był bardzo dobrze wykształcony, niezależnie jaką grupę ma reprezentować. - Od posła powinno się wymagać tego samego, co od księdza, który wchodzi na ambonę i głosi kazania, a ksiądz musi skończyć seminarium duchowne, czyli odpowiednik studiów wyższych - dodaje z przekąsem.

Wracając do statystyki i "jakości" posłów obecnej kadencji sejmu można wykazać, że niejako dla równowagi, 40 posłów posiada co najmniej tytuł doktora. Spośród czterech największych, "najmądrzejszym" klubem jest KP PO i KP SLD. Różnice są jednak minimalne. W PO i SLD wyższe wykształcenie ma 93% posłów, w PiS 91%, a w PSL 90%.

Patrząc z tej pozytywnej perspektywy, że aż 92% posłów posiada wyższe wykształcenie, zadziwiające jest to, że dwóch spośród czterech wicemarszałków go nie posiada: Marek Kuchciński (PiS) i Ewa Kierzkowska (PSL). Dlaczego lansuje się polityków bez tytułu?

W polityce wykształcenie nie ma znaczenia

Ewa Kierzkowska przyznaje, że brak wyższego wykształcenia doskwierało jej w karierze zawodowej, jeśli jednak chodzi o działalność polityczną "to nie jest żadna przeszkoda". - Nie mam z tego tytułu specjalnych powodów do zażenowania czy też wstydu - mówi wicemarszałek.

Franciszek Stefaniuk (PSL), b. wicemarszałek sejmu, również bez magistra, mówi, że w pełnieniu funkcji wicemarszałka brak wykształcenia nie ma żadnego znaczenia, po prostu trzeba wykonywać swoją pracę. Przyznaje jednak, że całe życie musiał "odrabiać lekcje" z tego powodu. - Często musiałem stawać na palcach, ale mam satysfakcję, bo często lepiej wykształceni gorzej wypadali ode mnie - mówi Stefaniuk. -
Nie ten mądry, kto uczony, ale ten kto rozumu używa Franciszek Stefaniuk, PSL
Nie ten mądry, kto uczony, ale ten kto rozumu używa - dodaje.

Wicemarszałek Stefan Niesiołowski (PO) chwali wicemarszałków. - Mają już takie doświadczenie, że nie widać braków w wykształceniu. Reprezentują wysoki poziom, cenię ich wszystkich - mówi.

- To wyjątkowo łaskawe słowa wobec swoich niedouczonych kolegów - komentuje Janusz Czapiński. Profesor zgadza się, że w polityce wykształcenie nie jest najważniejsze, nie mniej jednak jest to warunek konieczny. - Trzeba spełnić to kryterium, choć to jeszcze nie gwarantuje, że to będzie mądry i sprawny polityk. Ale bez spełnienia tego kryterium jest duża szansa , że to będzie niemy bęcwał, który będzie szablą w swoim klubie parlamentarnym - dodaje. Profesor przytacza filmową historię Nikodema Dyzmy, który zrobił polityczną karierę nie mając żadnego wykształcenia, ale mając tzw. spryt życiowy. - Moim zdaniem polityka nie powinna się wspierać na umiejętności wyrąbywania sobie drogi kariery politycznej, bo taką umiejętność może mieć zwykły drwal - mówi Czapiński.

Profesor dodaje, że w studiach nie chodzi o papier, tylko o pewnego rodzaju dyscyplinę intelektualną. - Jakiekolwiek studia zmuszają, żeby człowiek przeczytał trochę książek, na jakie nie ma ochoty, żeby przez jakiś czas posmakował czegoś, co nie jest w zasięgu jego ścisłych zainteresowań, żeby poszerzył zakres swojego myślenia. Dyplom jest tylko wskaźnikiem, że człowiek podjął pewien trud i odbył taką drogę - tłumaczy profesor.

Wiek ma znaczenie

Mówi się, że od emerytów się już nie wymaga, od młodych bardzo wiele. Prof. Czapiński byłby w stanie zrozumieć, gdyby 80-letni senator nie miał wyższego wykształcenia ale miał ogromne doświadczenie, ale zadziwia go, jeśli osoba 40-letnia pretenduje do kariery politycznej i nawet robi tę karierę polityczną, a nie postarała się choćby o licencjat. - To jest jakaś abnegacja edukacyjna - podsumowuje.

Doskonałym przykładem 40-latka na topie, ale bez tytułu, jest Paweł Poncyljusz, jeden z liderów klubu poselskiego Polska jest Najważniejsza. 41-letni poseł zaczął studia w 1989 roku, ale do tej pory ich nie skończył. Raz po raz rezygnował i wracał, ale jak zapewnia jest szansa, że niebawem uzyska tytuł magistra historii. - To do niczego za bardzo nie było mi potrzebne, ale po jakimś czasie uznałem, że mogę sobie pozwolić na wygospodarowanie trochę czasu i podgonienie - mówi Poncyljusz.

Tytuł niepotrzebny nawet, jeśli się było sekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki? - Nie ma żadnego wymogu formalnego - potwierdza polityk.

O wykształcenie nikt się nie pytał również Krzysztofa Tyszkiewicza, gdy powołano go na rzecznika KP PO. Jak sam twierdzi jest posłem z ostatniego szeregu, ale każdy dziennikarz wie, że dzięki nowej funkcji ma szansę to zmienić. I nic nie stało na przeszkodzie, że 30-letni Tyszkiewicz nie ma studiów? - Nikt mi na to uwagi nie zwracał, wątpię by to był jakikolwiek argument za albo przeciw - mówi poseł. Jednak należy dodać, że pomimo że w PO nikt mu tego nie sugerował, to Tyszkiewicz wrócił na studia i obecnie studiuje na dwóch kierunkach. - Polityk powinien być wykształcony, a po studiach nadal powinien się kształcić - mówi poseł.

Jak można wywnioskować, takiego wymogu formalnego generalnie nie ma w polityce, nadzieja w tym, że nieformalnie sami posłowie będą tego od siebie wymagać lub w ostateczności wyborcy. Czy jednak polskie społeczeństwo byłoby na tyle pobłażliwe i w przyszłości dopuściłoby na stanowisko prezydenta RP osobę bez magistra?

Niektórzy politycy mówią, że są w stanie sobie wyobrazić, że prezydentem ponownie zostaje Lech Wałęsa, czyli w ich przypadku odpowiedź brzmi "tak". Czy również taki scenariusz jest w stanie sobie wyobrazić prof. Czapiński? - Tak, bo opinia publiczna na pstrym koniu jeździ, więc tak się oczywiście może zdarzyć - odpowiada. Profesor dodaje, że paradoksalnie, od prezydenta wymagamy mniej niż od posła. Poseł to jest urzędnik, który powinien mieć doskonałą orientację w bardzo wielu sprawach, a od prezydenta powinno się wymagać tego, czego od cesarza - bez względu, czy jest biegły w tych sprawach, powinien umieć dobrać sobie ludzi, którzy się na tym znają. Więc Janusz Czapiński by się nie zdziwił, gdyby do tego doszło? - Nie, absolutnie, gdyby to był ktoś kto miałby zalety cesarza chińskiego z dynastii Tang, to bym się nie zdziwił - mówi profesor. Ale pytanie, czy ktoś taki w ogóle jest? - Pewnie nie, bo wszyscy obrotni intelektualnie i z wysokim ilorazem inteligencji społecznej to już te studia kończą - śmieje się Czapiński.

Dominika Leonowicz, Wirtualna Polska

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (324)
Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
12
~prawdziwy polak 2012-09-29 (20:48) 13 godzin i 40 minut temu

J. Kaczyński jest doktorem UW a Jego św. pamięci brat Lech Kaczyński był profesorem i nauczycielem akademickim prawa na UW ciemnoty!!!! tusk i komuchowski do pięt im nie dorastają

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
6
~wacek 2010-12-04 (19:16) 15 godzin i 12 minut temu

to żaden Niesiołowski, tylko Aaron Nusselbaum!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
6
~dr hab. 2010-12-02 (00:09) 10 godzin i 19 minut temu

np. taki wice marszałek -prof.Niesiołowski, nawet gdyby miał ukończonych 5 fakultetów i pięć doktoratów i "POdwójny" tytuł profesora, to i tak wychodzi z niego chamstwo, arogancja, elementarny brak kultury osobistej, a kulturze parlamentarnej to szkoda mówić - jest pięć POziomów POniżej zera absolutnego.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 7

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
5
~niewykształciuch 2013-07-26 (17:50) 16 godzin i 38 minut temu

Nie sztuka jest być magistrem !!!!! Sztuką jest byc człowiekiem !!!!!!!!! Nie każdy magister jest mądrym człwoeik czasem człowiek po średnim wykształceniu jest bardziej ludzki i mądrzejszy !!!!!!!!!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
4
~gość 2010-12-02 (12:50) 21 godzin i 38 minut temu

To jawna dyskryminacja ludzi to mobbing.Takie postępowanie powinno być karane i tępione a tu wyraźnie widać że jest chwalone. Kto powiedział że ten z niższym niż magister wykształceniem ma gorsze pomysły. Kiedyś matura to był wyczym a dziś studia za pieniądze to jest normalka.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
3
~kill bill 2012-11-22 (03:58) 6 godzin i 30 minut temu

Karierze Stefana Niesiołowskiego szczególnie mocno służył upowszechniany przez niego na każdym kroku mit o swojej bohaterskiej przeszłości, konspiracji i więzieniu. Niesiołowski wielokrotnie pisał o swej roli w działalności niepodległościowego "Ruchu" (m.in. w książkach "Wysoki brzeg", Poznań 1989; "Ruch przeciw totalitaryzmowi", Warszawa 1989 - wydany pod pseudonimem Ewy Ostrołęckiej) oraz w publikacjach prasowych. Prawdą jest to, że Niesiołowski konspirował i siedział w więzieniu, ale ta prawda jest jakże niepełna bez towarzyszących jej faktów, ilustrujących załamanie się Niesiołowskiego już w pierwszym dniu śledztwa i nagminne sypanie kolegów i koleżanek z konspiracji, począwszy od własnej narzeczonej.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
3
~UDO 2010-12-02 (13:29) 20 godzin i 59 minut temu

I CO Z TEGO ZE WIELU MA WYZSZE WYKSZTALCENIE A LOGIKE MYSLENIA NA POZIOMIE AZ ZENUJACYM,TO CO ROBIA POSLOWIE Z KRAJEM TO SKANDAL I TYLKO MOGA BYC JAJA........

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
4
~makara 2010-12-02 (13:05) 21 godzin i 23 minut temu

to dzieki ludziom po zawodowce zyjemy w wolnym kraju to oni walczyli podczas gdy magistry i profesory chowwali sie po piwnicach

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
2
~kenaj 2010-12-02 (18:24) 16 godzin i 4 minuty temu

Może wyjaśni z jakiego powodu poslowie wyksztalceni wypowiadają się tak,jakby tego wyksztalcenia nie mieli.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
4
Roch pozdrawia 2010-12-02 (13:34) 20 godzin i 54 minut temu

A niektórzy - nawet dwie

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
3
~soren 2010-12-02 (13:28) 21 godzin temu

Żaden. Znam ludzi inteligentnych bez matury i chamów z doktoratami.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
3
~bob52 2010-12-02 (12:50) 21 godzin i 38 minut temu

Wykształceni i niedouczeni magistranci po prywatnych studiach gdzie się poprostu zapłaciło za dyplom.Ale wiedzy tyle co przed studiami.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
2
~Darko 2010-12-02 (11:54) 22 godzin i 34 minut temu

świadczy o tym ze ktoś jest mądry bądź przydatny na stanowisku?!. Jak życie pokazuje jest niestety odwrotnie ! Nie od dziś wiadomo, ze czym wyżej wykształcony tym bardziej bezużyteczny, i ograniczony, że nie wspomnę o chamstwie. Czas obalić ten mit "wyższości"

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
2
~ewa P 2010-12-01 (18:38) 15 godzin i 50 minut temu

Myślę że wykształcenie Historyczne to tez nie jest duma dla polityka , w dodatku słabo znającego historię.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 19

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
3
~Anna R. 2013-09-24 (07:22) 3 godziny i 6 minut temu

Obecni 25-30 latkowie z tak zwanym wyższym wykształcenie są głupsi od 45 latków z maturą. To jest fakt a nie statystyka. Kiedyś człowiek legitymujący się maturą był wykształcony, dziś jest pólanalfabetą.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
2
~kill bill 2012-11-22 (03:53) 6 godzin i 35 minut temu

Podstawa to dobra prezencja i bajer ,wykształcenie jest na trzecim miejscu.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
~Wojciech 2012-09-29 (03:22) 7 godzin i 6 minut temu

Takie mam wrażenie, że ten profesorek, to też ma jakiś problem ze sobą i dlatego tak się co rusz, to śmieje.... A że mamy głupich polityków, to co się poradzi.... Nooo, ale papier mają.. Yhym..

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
~AntyK 2010-12-02 (15:13) 19 godzin i 15 minut temu

i na pewno jest zwolennikiem eugeniki.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
Mieciu 2010-12-02 (13:51) 20 godzin i 37 minut temu

W imię "wykształcenia" zabrać większości społeczeństwa bierne prawo wyborcze? Czyli że farmaceuta, lekarz i nauczyciel z racji studiów nabyli wiedzę o administracji państwowej i stanowieniu prawa? Może tak niektórzy się "klupną w łeb"? Już w tej chwili w-ce wójtem, burmistrzem, prezydentem może zostać "pani od fikołków" i przedszkolanka, bo skończyła studia magisterskie, nie może być ktoś z licencjatem z administracji publicznej. A wiedza ich jest nieporównywalna o administrowaniu gminą. To jest jakiś "spisek magistrów"!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
~jas 2010-12-02 (12:59) 21 godzin i 29 minut temu

jak łatwo dzisiaj być inz,mgr,przekonałem się jak mój ukochany wnuk zdobył ten tytul.Ja swojego tytułu mgr inż nie używam bo przynosi mi to ujmę.Tytuły bez wiedzy,nadają ludzie/tzw. byznesu szkoły różne prywatne,a szkoda.

odpowiedz

zgłoś do moderacji