Dziennik Wschodni | dodane 2010-01-07 (08:16)
(zel)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Prawda!
Mojego brata prawie wykończyli, dostawał udaru mózgowego-miał wywrócone oczy i dostawał paraliżu jednej strony a oni nic sobie z tego nie robili. Dostał zastrzyk dopiero po 15 godzinach i to wtedy jak ojciec tam wpadł i to go uratowało.
Jak dajecie kogoś bliskiego do szpitala to pilnujcie go jak oka w głowie.
Podaje przypadek z Gorzowa Wielkopolskiego.
Kto normalny 98-letnią babcię z którą niby jest się zżytym oddaje na ostatnie jej lata życia do placówki....???
to prawda
miala racjie dawno juz o tym wiadomo jak bym nie zabral swojej babci to pewnie tez umarla by szybciej zapytajcie kazdego w okolicy
MOTŁOCH POLSKI!
Obraża bez końca lekarzy,pielęgniarki.rehabilitantów!
Brak zdrowia i dobrej kondycji w wieku 98 lat kogos oburza?!
Przecież mlodzi ludzie też chorują i umierają!
Te wnuczki myslały ,że babcia będzie żyła wiecznie?
Wstydziłyby śię robić takie przedstawienie bo teraż ludzie będą sie z nich śmac ,że chodzi im o babciną emeryturę!
Niech teraz odpowiedzą za swoje bezczelne oszczerstwa!
Bardzo dobrze!
Jestem za szpitalem-Dyrektor ma rację!
LEKARZE TO BANDYCI W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH
mnie prawie zabili na zwykłe przeziębienie po 2 latach leczenie prywatnego sie odratowałe, tak leczą w poznaniau, w zamościu w szpitalu moja babcia umarł bo miała złamaną nogę tak lekarze potrafiączynić cuda i jeszcze wiele by tu mno zyć przypadków - 90% lekarzy to mordercy i nikt tego nie zmieni chyba ze zacznie się się ich tez zabijać
ma rację
czesto lekarze nie wiedza co jest pacjentowi, ale przeciez oni wszystkowiedzacy nie moga sie do tego przyznać i udaja, ze wiedza co robią, a tak naprawde szkodza.
Szpital
Czasami w szpitalu dzieją się dziwne rzeczy.Moja teściowa [90 lat] potknęła się i miała pękniętą kośc udową.Karetka zabrała do szpitala we wtorek,a w piątek już nie żyła.Była osobą energiczną jak na swój wiek,nie mogła uleżec[a trzeba było] więc prawdopodobnie podawali środki uspokajające,a że organizm miała silny to zwiększali dawkę ,no i wynik znamy-o tym poinformowała mnie współpacyjentka,ale nie chciała wiele mówic ,ponieważ powiedziała ,że się boi.
Przezylem podobna tragedie
Na ile jest to mozliwe, trzeba sie trzymac z dala od konowalow.
Szczegolnie im czlowiek starszy, eutanazji niby nie ma, ale poprzez zaniedbania szpitalne
jak np. odlezyny idzie sie w tym samym kierunku.
Pozdrawiam i wspolczuje,
Boję się iść do szpitala
Nie jestem pewny czy ja z stamtąd nie wyjdę nogami do przodu. A nóż trafię na jakiegoś łowcę skór.
Powinna dać kopertę zamiast drzeć japę!!
Popieram Pana Doktora, pozwana nie potrafiła się zachować. Zamiast uklęknąć przed biurkiem Ordynatora i pokornie złożyć daninę, tudzież wyrazy wdzięczności za opiekę nad babcią, to drze japę. Skandal!!! Chciałbym się dowiedzieć, czy nie narusza godności personelu sępienie na kasę od pacjentów i ich rodzin, wyłudzanie ostatniego grosza od schorowanych ludzi, bo Pan(Pani) doktor skończył studia medyczne więc mu się należy?
Wnuczusia nie będzie miala renty , czas pomyśleć o robocie !!
Ta biedna babcia była finansowym filarem rodziny , tak jak babka Kiepska . Założę się , że ta wrzeszcząca baba jest zgorzałą słuchaczką pewnego radyjka. Rydzyk też powinien podnieść wrzask - zmarła jedna z tysięcy podpór jego imperium , a nowych wyznawców będzie coraz mniej.
jak takie coś nazwać
1LISTOPADA-KILKALAT TEMU,MOJE DZIECKO STRACIŁO ŚWIADOMOŚĆ ,NA WŁASNYCH RĘKACH JĄ ZANIOSŁEM DO LEKARZA ,BO PANIDYŻURNA POGOTOWIA OŚWIADCZYŁA ,ŻE DO WSZYSTKIE KARETKI SĄ ZAJĘTE.JAK SIĘ PÓŹNIEJ OKAZAŁO DYŻUR W POGOTOWIU PEŁNI PAN DYREKTOR ZOZ-U I OBECNIE JEST W SWOIM MIESZKANIU I DO BYLE KOGO NIE BĘDZIE INTERWENIWAŁ.PO INTERWENCJI POLICJI W/W RACZYŁ SIĘ ZJAWIĆ,I OŚWIADCZYŁ-JAK ŚMIE SIĘ GO ODRYWAĆ OD OBIADU I TO W WOLNYDZIEŃ.PO AWANTURZE PSEŁDO PAN DOKTOR PRZEWIÓZŁ MOJEDZIECKO DO SZPITALA. CHCIAŁBYM ZAPYTAĆ CZY TAKIE COŚ MOŻNA NAZWAĆ LEKARZEM.
lekarz są najbogatsi
a Wy możecie im tylko zazdrościć :))))), pozdrawiam .
Powiedziała PRAWDĘ!
miałem 2x podobną sytuację, starszych ludzi w szpitalach czeka śmierć lub w najlepszym przypadku jakieś kalectwo...
Bezduszne pielęgniarki
Pamiętam, jak moja 3-letnia siostrzenica leżała na oddziale dziecięcym. Przychodzę któregoś dnia na odwiedziny po godz 17, moja matka już tam była. Bardzo wzburzona, nie będę przytaczał mocnych określeń matki o pielęgniarkach, jakie wtedy usłyszałem. Chodziło o małego chłopczyka, który od dłuższego czasu płakał a panie pielęgniarki pewnie plotkowały i zachowywały się tak jakby były w kawiarece. Wszytko było widać, ponieważ boczne ściany sal chorych dzieci i pokoju pielęgniarek były przeszklone. Zupełnie nie interesowały się, tym co się dzieje z dziećmi. Do płączącego chłopczyka zaglądała tylko dyżurująca lekarka. Jak można być tak bezdusznym, tym bardziej , że chodzi tu o bardzo małe dzieci. Zresztą te w Katowicach pokazały, że można być także okrutnym. Nie wyobrażam sobie, ażeby te pielęgniarki mogłyby być kochającymi matkami. Ponadto często wyręczały się moją siostrą (zawsze była albo siostra albo moja matka) przy zabiegach. Ale, żeby choć powiedziały o tym. Nie, na tacy gdzieś między lekami siostra po czasie znajdowała malutkie karteczki "z instrukcjami". A we własnym gronie takie gadatliwe. Po paru dniach siostrzenica wróciła do domu. Mimo w sumie krókiego pobytu, bardzo źle zniosła. Nie mogła dojść psychicznie do siebie przez dłuższy czas. A przecież była matka i babcia. Wyobrażam sobie jak dochodził do siebie ten wspomniany chłopczyk. Rozumiem, że pielęgniarki zarabiają niewiele. Ale trzeba mieć jakieś powołanie i niektóre są matkami. Na szczęście są szpitale a raczej oddziały, gdzie pielęgniarki pracują z poświęceniem. Bardzo wiele zależy od ordynatora i oddziałowej.
Andrzeju, nie irytuj się, nie warto.
Masz rację, ja to potwierdzam, bo sam pół roku temu byłem w szpitalu. Te bździągwy ("pielęgniary") patrzyły tylko, jak sobie umościć wygodne gniazdko na dyżurce i gapić się godzinami w telewizor albo książkę czytać, a facet z mojej sali, pokurczony, garbaty i o kulach, sam zasuwał do dyżurki ze stojakiem, kiedy mu się skończyła kroplówka, bo żadna nie ruszyła swojej szanownej d..., żeby po to przyjść do sali i odłączyć gościa od kroplówki, nawet kiedy ja na jego prośbę do nich poszedłem i powiedziałem, że kroplówka się skończyła i tamten prosi o odłączenie. A lekarze to już kompletnie osobny temat... Takich chamów jakimi niektóre konowały bywają to nie widziałem w najbardziej zapadłej wiosce pod słomianą strzechą. Tam przynajmniej mieszkają dobrzy ludzie, a ci lekarze, których los postawił na mojej drodze to po prostu słoma z butów i na dodatek liczy się dla nich tylko kasa, tak jakby mało już zarabiali z naszej krwawicy ubezpieczeniowej. To źli ludzie. Wielu z nich nie nadaje się do tego zawodu. Psa bym nie wydał w ich ręce, a sam też już szukam innych, którzy w razie konieczności ponownego pobytu w szpitalu potraktują mnie po prostu jak człowieka, nie jak zbędny balast zajmujący im cenne łóżko dla frajera, który zapłacił łapówkę.
Lekarze to śmierdziele i nieroby
Należy im się zero szacunku.
Drażliwa, ty się za bardzo nie wymądrzaj.
Nie jestem jeszcze starcem, trafiłem do szpitala pół roku temu, mając 39 lat. Jestem chory, ale wtedy tylko robili mi badania (przez dwa tygodnie!). Naoglądałem się tam bardzo dużo i swoje wiem. Zresztą sam też byłem traktowany jak szmata przez panią, pożal się Boże, ordynator. Powtarzam, wiem, co widziałem i żadne oburzone komentarze w obronie polskiego konowała tego nie zmienią. A jeśli chodzi o obowiązek godziwej opieki lekarskiej, pielęgniarskiej i wyżywienia, to szpital mi k....wa mać żadnej łaski nie robi!!! Płacę cholerne składki zdrowotne. Gdybym to składał sobie do tego czasu, kiedy zachorowałem, nawet bez procentu, to leczyłbym się prywatnie i traktowano by mnie jak króla. A to, że za moje składki leczą też innych, bardzo schorowanych ludzi, też mnie nie bulwersuje, bo do cholery na tym polega ten system ubezpieczeń, że opiera się na solidarności. Poza tym ci starzy, schorowani ludzie swoje składki tez odprowadzali albo i nadal odprowadzają.
ta chora kobieta miała prawie 100 lat...
Ludzie, kobieta miała 98 !!! lat. Skoro trafiła do szpitala to z pewnością była ciężko chora. Wnioski jakie wyciągacie są absurdalne. StarTreka się naoglądaliście, czy co? Ta kobieta umarła po prostu na śmierć, jej czas nadszedł. Nikt na całym świecie nie będzie przedłużał agonii prawie stuletniej osoby stojącej nad grobem bo ni i nikt jej nie zwróci zdrowia i życia choćby nie wiem jak najlepsi lekarze w najlepszym na świecie ośrodku się starali. Jan Paweł II, nasz zmarły papież mówił do lekarzy w sprawie uporczywej terapii: "Uporczywe trzymanie się życia jest zaprzeczeniem chrześcijańskiej nauki o nadziei i miłości" Chcielibyście żeby papieża trzymano na respiratorze jeszcze przez 6 miesięcy? Odpowiedzcie sobie na pytanie czy sami byście chcieli tak umierać na raty przez wiele tygodni...
Zapytuję, bo nie rozumiem
O czyją godność chce walczyć ten dyrektor? Sam jest najlepszym dowodem, że kobieta miała rację. Przepisy o obrazę w związku z pracą/funkcją powinny być zniesione.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24