więcej

"Kongres Kultury Polskiej nie daje żadnych możliwości".

PAP | aktualizacja 2009-09-25 (07:39)
drukuj

Dobrze przygotowane sesje, ale tematy paneli przypadkowe, letnia atmosfera dyskusji, brak możliwości uchwalenia konkretnych rozwiązań - takie m.in. krytyczne uwagi pod adresem Kongresu Kultury Polskiej w Krakowie formułowali w rozmowie jego uczestnicy - wśród nich twórcy teatru i filmu.

- Kongres nie daje żadnych możliwości uchwalenia czegokolwiek - powiedział reżyser krakowskiego Starego Teatru Michał Zadara, który jednak ma nadzieję, że "mimo wszystko jakieś wnioski z tego spotkania wypłyną". - Oczywiście nie będą one wiążące dla nikogo, mogą pozostać czysto symboliczne - przyznał reżyser.

Komentując "niemożność uchwalenia czegokolwiek" przez uczestników kongresu, Zadara ocenił: myślę, że minister nie ma na tyle zaufania do środowiska, by dać mu władzę. Ministerstwo chce się zabezpieczyć - żeby nie było do niczego zobowiązane, gdyby nagle środowisko ludzi kultury zjednoczyło się w jakimś żądaniu.

Aktorka Sławomira Łozińska, dyrektor naczelna warszawskiego Teatru Ateneum, członkini zarządu ZASP powiedziała, że podczas kongresowych debat najbardziej uderzył ją brak sporów. - Jest łagodnie, za ciepło, za letnio. Myślę, że istnieje pewne znużenie środowiska kulturalnego obecną sytuacją. Wszystkie zmiany w kulturze muszą dotyczyć legislacji i ustawodawstwa. Nasz niepokój - ludzi, którzy zajmują się zarządzaniem kulturą - budzi brak determinacji, nie ma woli politycznej, aby dokonać konkretnych zmian - uważa Łozińska.

Także reżyser filmowy Krzysztof Krauze wątpi, że ten kongres zmieni coś w polskiej rzeczywistości kulturalnej. - Przeprowadzenie zmian to proces, który musi trwać, nie sądzę, żeby coś się zmieniło aż do następnych wyborów prezydenckich - ocenił reżyser.

- Moim postulatem byłoby stworzenie Funduszu Misji Publicznej, ze środków, którego mogłyby korzystać instytucje kulturalne. Taki fundusz powinien być finansowany w połowie ze środków budżetowych, a w połowie z opodatkowania np. nadawców telewizyjnych, kablowych, telefonii, dostawców internetu. Takie rozwiązanie zastosowano np. w Hiszpanii. Ale wątpię, by na taką rewolucję stać było teraz Polskę - powiedział Krauze.

Inny filmowy reżyser, Wojciech Marczewski, powiedział: sesje plenarne są ciekawe i dobrze przygotowane, natomiast, jeśli chodzi o panele - moim zdaniem - cechuje je duża przypadkowość pod względem doboru tematów. Według Marczewskiego, za mało jest na kongresie żywych dyskusji, ich miejsce zastępują wystąpienia przypominające sprawozdania.

Dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu Krzysztof Mieszkowski przyznał, że jest bardzo zadowolony, iż kongres w ogóle się odbywa, "bo to duża rzecz". - Zainteresowanie debatami jest dowodem, że środowisko ludzi kultury w takim kongresie chce uczestniczyć, chce być aktywne. Niestety, brakuje na tych spotkaniach konkretnego dialogu, wnikliwej analizy potrzeb - mówił.

- Niestety, tuż przed Kongresem Kultury Polskiej uzyskałem informację, że miasto Wrocław wycofuje się z finansowania "Notatnika Teatralnego", pisma, które ukazuje się od 19 lat i jest bardzo ważnym periodykiem - dodał Mieszkowski, redaktor tego pisma.

Minister kultury Bogdan Zdrojewski odniósł się do wypowiedzi reżysera teatralnego Jana Klaty, który podczas środowej debaty o teatrze wyraził przypuszczenie, że być może udział ludzi kultury w krakowskim kongresie ma "zalegalizować pewne czające się na horyzoncie zmiany będące absolutnie szkodliwe dla polskiej kultury?".

- Prawdą jest, że na kongres przyjechałem przygotowany. Natomiast nieprawdą jest, że z tego przygotowania wynikają określone projekty, które będę realizował wbrew kongresowi czy wbrew środowiskom, raczej odwrotnie - zapewnił minister Zdrojewski.

- Kongres jest po to, by pomysły, projekty, które powstają w głowach twórców, menedżerów i od czasu do czasu także w głowach polityków, zweryfikować i uzyskać dla nich akceptację środowiska. Bez tej akceptacji nie ma możliwości dokonywania jakichkolwiek korekt. Nie mówię już o reformie w obszarze kultury - dodał.

Według Zdrojewskiego, kongres już teraz przynosi kulturze niepodważalne korzyści w postaci dialogu środowiska twórczego z innymi grupami społecznymi, także finansistami. - Najważniejsze, że na kongresie udało się zbudować dialog między środowiskami twórczymi a światem zewnętrznym - prawników, badaczy, ekonomistów, socjologów, finansistów. Ten dialog bywa emocjonujący. Od czasu do czasu ujawniane są różnice, ale najgorsza rzecz, która mogłaby się zdarzyć kongresowi, to to, że nie byłby to kongres szczery, prawdziwy - uważa Zdrojewski.

Jednym z najważniejszych problemów podnoszonych przez uczestników trwającego od środy kongresu są kwestie finansowania kultury. Na kongresie zderzyły się dwie koncepcje. Pierwszą reprezentowali Jerzy Hausner i Leszek Balcerowicz, którzy przekonywali do ograniczenia mecenatu i kontroli państwa oraz uwolnienia w kulturze praw rynku. Ich wystąpienia wywołały wzburzenie zebranych artystów, którzy w likwidacji mecenatu państwa widzą prawdziwą katastrofę, zapaść polskiej kultury.

Utrzymanie, a nawet zwiększenie dotacji budżetowych na kulturę znalazło się wśród propozycji środowiska filmowego przedstawionych na kongresie przez Andrzeja Wajdę. Filmowcy domagają się m.in. prawnego i instytucjonalnego zagwarantowania im wolności twórczej oraz mecenatu państwa nad projektami nowatorskimi, pobudzającymi dyskurs intelektualny i wyznaczającymi nowe trendy w kulturze i sztuce.

Filmowcy uważają, że decyzje o finansowaniu kultury powinny być podejmowane w oparciu o opinie eksperckie. Postulują powołanie niezależnych instytutów odpowiedzialnych za rozwój poszczególnych dziedzin sztuki i edukacji kulturalnej. Wśród pozostałych postulatów filmowców, które wymienił, były m.in.: wprowadzenie do programów szkolnych edukacji kulturalnej oraz lepsza promocja polskiej kultury i polskich twórców za granicą.

(jks, mj)

oceń
0
2
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~czytelnik [2009-09-25 09:50]

co to za kultura w Polsce, jak na teatry są pieniądze ,ana biblioteki nie ma i powoli likwidują za niedługo będzie w kraju analfabetyzm

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bpiwa [2009-09-25 11:05]

Kolejny raz wytyczam kierunki
To już kolejny raz, a kto tym się przejmuje ? W kulturze każdy sobie grabi i tyle. Kultura to nie instytucje powołane i finansowane przez Pana Ministra i jego ustawę, kultura to twórcy, artyści, "osoby fizyczne" -galernicy i im podobni. Dla Państwa, za zgodą Ministra, są to przedsiębiorcy obciążeni rygorami fiskalnymi, składkami ZUS-owskimi. To jest hamulec rozwoju kultury, a nie brak rzeczowej dyskusji na Kongresie, czy brak finansowania przez pusty budżet. Uwolnić ludzi kultury z haraczy, a sami sobie poradzą. A że nie będzie kiczowatych ekranizacji, teatrów marnych ?, tym lepiej dla kultury.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Borubar [2009-09-25 10:14]

Krauze to prostytutka
trzeba być kretynem żeby twierdzić że stan kultury to wina obecnego prezydenta i dopiero jego zmiana to zmieni. Facetowi odbiło, niedługo nakręci film słoń a sprawa Pisu. Przecież Kaczyński chce aby kultura i TVP nadal były finansowane z budżetu i abonamentu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~janek [2009-09-25 09:49]

xxx
Kongres Kultury Polskiej, jak jego nazwa wskazuje, powinien zająć się całościowym spojrzeniem na problemy tej dziedziny naszego życia. Słuchałem dyskusji o kulturze. Zazwyczaj dotyczyła ona kultury, którą tworzy się w wielkich aglomeracjach: teatr, film, muzealnictwo. Większość tych instytucji finansowana jest z budżetu państwa. Nikt natomiast na tym kongresie nie pochylił się nad problemami instytucji kultury w małych środowiskach: miasteczka, gminach, powiatach. Tutaj jest wiele do zrobienia. Tu widać niedofinansowanie, politykierstwo, kumoterstwo, głupotę. O dotacjach na kulturę często decydują radni, którzy nie mają zielonego pojęcia o kulturze, ba sami nigdy nie uczestniczyli w życiu kulturalnym. Instytucje kultury przegrywają z remontami dróg, kanalizacją, chodnikami. Na kongresie medal za działalność na rzecz kultury otrzymał T. Mazowiecki. A to przecież za jego premierostwa I. Cywińska zlikwidowała Fundusz Rozwoju Kultury, który był chociaż w małym stopniu gwarantem finansowania kultury. Proszę przejechać się po Polsce gminnej. Zobaczycie w jakim stanie technicznym (nie generalizuję) jest większość domów kultury, bibliotek. I proszę porównać to do stanu technicznego urzędów. Ja nie mówię, że wszędzie jest źle, nie mówię że wszędzie pracują odpowiedni ludzie. Tworzenie i upowszechnianie kultury w małych środowisku to ciężki kawałek chleba. Bo wszyscy się znają na kulturze i wszyscy chcą nią sterować dla dobra własnego. Instytucje maja służyć władzy do propagandy sukcesu, a nie społeczeństwu. I to jest dramat.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jackie [2009-09-25 09:43]

CIEKAWOSTKA
Filmowcy chcą, aby zapewnić im wolność twórczą i jednocześnie zabiegają o mecenat państwa. Drodzy filmowcy, albo rybki, albo pipki. Jeżeli państwo, ktokolwiek... będzie finansować wasze projekty, to siłą rzeczy zapomnijcie o "wolności" (skoro ja coś finansuje, to ja wymagam i stawiam warunki). Dlatego wydaje mi się, że propozycja Leszka Balcerowicza jest ze wszech miar logiczna i dająca ową "wolność twórczą".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ciemnogrodzianin [2009-09-25 09:39]

PO-kultura
ludzie z kim wy chcieliście rozmawiać o kulturze z PO-likotam czy w tym środowisku jest choć jedna osoba kulturalna

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tadek R [2009-09-25 09:39]

Darmozjady
Panie Wajda juz dosyć wyciągnął pan pieniędzy na gnioty, które pan wyprodukował / przeważnie ekranizacje powieści/ - ja nie zgadzam sie by z moich pieniędzy utrzymywali sie nieudacznicy i hochsztaplerzy. Nie pomoga tu krzyki najwiękrzych nieudaczników o pieniądze, politycy nie powinni uledz tym krzykom. Popierających tzw kulture wysika prosze o wymienienie choc jednego znaczącego sukcesu "twórców". Nie ma - zero. Do zabawy w kulturę drodzy twórcy uzywajcie swoich pieniedzy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kobieta pracująca [2009-09-25 09:39]

Żarłoki
No to najedli się napili, ponarzekali winę na polityków zrzucili i jak nic nie robili tak kulturalnie nic robić dalej nie będą...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rudzik51 [2009-09-25 09:33]

BICIE PIANY...
"Bicie piany"kontra"lanie politycznej wody"....Rzeczywistych działań i efektów-brak!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bogdan [2009-09-25 09:32]

Dajcie nam kasę!
A my ją sobie łaskawie weźmiemy. - Oto całe przesłanie Kongresu. na co mam dawać swoje podatki? Na te gnioty, które są dziełami jedynie w chorej wyobraźni swoich "twórców"? Nakręćcie film,na który pójdą tłumy to kasa sama się znajdzie. No, ale który to potrafi? Może jeden Machulski. Wzorowanie się na amerykańskich filmach klasy C dochodu nie przyniesie. Scenariusze w 50% składające się z wulgaryzmów nie przyciągną, wbrew pozorom masowej widowni. No, ale widocznie takie kojarzą się "twórcom" z normalnymi ludźmi. Ciągnąć państwową kasę każdy by chciał. Tyle, że dać coś w zamian nie potrafi. A bez tego jest zwykłym naciągaczem, a nie twórcą kultury.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Secco [2009-09-25 08:51]

Kongres na ktorym krytykuje sie miłoMściwie nami
rządzących z założenia "nie daje żadnych możliwości". Gdyby aplikowali Tuskowi wazeline recenzje natychmiast by sie poprawily....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kiwi [2009-09-25 09:16]

PIŁKA NOŻNA ZAMIAST WSZYSTKIEGO
Sportowcy i ludzie od czarnego pijaru sterują tym krajem. Czas wyjeżdżać, bo czuję się jak w PRL-u.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Działyńczyk [2009-09-25 09:16]

III
Widziałem wczoraj, jak to wygląda. Spęd buraków w dobrze odszytych gajerach i hucpa za państwową kasę!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~3210 [2009-09-25 09:12]

a kto za to płaci?
my wszyscy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~3210 [2009-09-25 09:12]

a kto za to płaci?
my wszyscy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zawsze+- [2009-09-25 09:09]

A muzea też mają być poddane prawom rynku?
Państwo już praktycznie wycofało się z z finansowania i nadzoru nad muzeami prowincjonalnymi. Efekt jest taki, że samorządy tną dotacje według jakiegoś "widzi mi się" - zarabiajcie!! (konserwcja lezy, wystawy na poziomie izby pamięci w szkole, pracowników merytorycznych brak, bo pensje na poziomie minimalnych). Stanowiska dyrektorskie obsadzane według klucza partyjnego - wybory, zmienia się ekipa rządząca w gminie, powiecie i jest łup- stołeczek dyrektorski do obsadzenia. "A tak w ogóle po co komu to muzeum - ja nigdy nie byłem w muzeum, tylko na wycieczce szkolnej" - cytat z wypowiedzi radnego

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rypioze [2009-09-25 09:05]

Kongres.
Boją się wychylić,stare cwaniaki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
pomponinka [2009-09-25 08:22]

no to do bani
taki Kongres z którego nic nie wynika!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 662