Ordynariusz diecezji kaliskiej bp Stanisław
Napierała zaapelował, aby "dać spokój" Radiu Maryja i
o. Tadeuszowi Rydzykowi.
Dajcie spokój temu radiu, dajcie spokój o. Tadeuszowi.
Zobaczcie, ile o. Tadeusz zrobił w Polsce. Kto zrobił więcej?
Trzeba być sprawiedliwym, oddać każdemu to, co się należy. Ten
kapłan tyle zrobił dla Polski, przecież on nie weźmie tego ze sobą
na "drugi świat". Tyle zrobił, i tyle przykrości mu się robi. To
nie godzi się - mówił biskup w kaliskiej bazylice św. Józefa.
Hierarcha podkreślił, że już zwracał się z takim apelem, ale
trzeba to powtarzać, bo jest jakiś nacisk, zorganizowane
działanie.
Czego wy chcecie wszyscy, którzy tak to jakoś
ustawiacie, żeby ludzi straszyć Radiem Maryja? - pytał.
Bp Napierała mówił, że niektórzy są krytykowani za to, że
trzymają z o. Rydzykiem.
Ludzie, co wy myślicie sobie, czy tak wolno, gdzie tu jest jakaś
tolerancja, jakaś demokracja, jakaś równość. My na was nie
krzyczymy, a nieraz byśmy musieli. Co to ma znaczyć? Niech
wreszcie będzie już normalnie w naszej ojczyźnie. Wszyscy mamy
prawa, ma je również o. Rydzyk. Czemu wy chcecie go zniszczyć? -
dopytywał.
Swój apel bp Napierała wygłosił na zakończenie comiesięcznej mszy
w intencji rodziny i ochrony życia poczętego w kaliskiej bazylice św. Józefa. Koncelebrze przewodniczył
biskup pomocniczy
archidiecezji wrocławskiej Edwarad Janiak.
Bp Napierała wywołał też przed ołtarz o. Rydzyka, aby pokazał, że
nie nosi sygnetu.
Któreś pismo napisało, że ty masz sygnet i
przed tym sygnetem klękają panie na wysokich, nie obcasach, ale
stanowiskach - mówił do dyrektora Radia Maryja.
Ordynariusz powiedział, że atmosfera straszenia Radiem i o.
Rydzykiem ma się tak do rzeczywistości, jak ten sygnet.
Głośmy prawdę. Dlaczego nie może Radio Maryja i Telewizja Trwam
mówić o wizji Polski innych Polaków. Dlaczego nie? Tylko wszyscy
mamy powtarzać, kiedy zresztą w tych ostatnich dniach nie było
wiadomo, o co chodzi. Do dzisiaj ludzie nie wiedzą o co chodzi -
mówił biskup.
(tbe)