Sprawa ks. Czajkowskiego powinna być
dokładnie zbadana, a ksiądz powinien złożyć wyjaśnienia, w których
ustosunkuje się do poszczególnych dokumentów - powiedział marszałek Sejmu Marek Jurek w porannej audycji Radia Zet.
To jest przygnębiająca wiadomość, ale jedno jest pewne: że SB
prowadziła w PRL bardzo aktywne działanie przeciwko wolności
Kościoła katolickiego i innym wspólnotom religijnym - podkreślił
Jurek. Powiedział, że Kościół katolicki, będąc obiektem
inwigilacji i nacisków SB, stawiał opór.
"Życie Warszawy" podało w środę, opierając się na aktach z
Instytutu Pamięci Narodowej, że ks. prof. Michał
Czajkowski przez
24 lata był agentem
SB. On sam zaprzecza, by współpracował z SB i
świadomie przekazywał informacje.
Marszałek Sejmu uważa, że
działania prowadzone przeciwko
Kościołowi miały w zasadzie charakter kryminalny. Jak powiedział,
trzeba
poddać analizie dokument po dokumencie i to jest
najważniejsze, reszta - to spekulacje.
Nie chcę się wypowiadać na ten temat, nie tylko przez lojalność
wobec osoby, z którą polemizowałem publicznie, ale dlatego, że
jest to sprawa człowieka, który musi się ustosunkować do tych
dokumentów - zastrzegł
Jurek.
Marszałek Sejmu jest przekonany, że "dokumenty te powinny ujrzeć
światło dzienne" i być przedmiotem analizy.
Ocenił, że historyk
IPN Jan Żaryn jest wiarygodnym
historykiem, ale dokumenty powinny być poddane krytycznej analizie
zewnętrznej pod kątek ich prawdziwości. Według Żaryna, artykuł o
współpracy ks. Czajkowskiego z SB jest rzetelnym opisem zawartości
sześciu zachowanych w IPN teczek pracy agenta.
Pytany, czy jego zdaniem powinna powstać komisja, która zbadałaby
powstanie Samoobrony, marszałek Sejmu odpowiedział, że
powinna
powstać komisja prawdy i sprawiedliwości do zbadania deformacji w
Polsce w ciągu 16 lat. Zaznaczył, że
jeżeli miałaby powstać w
sprawie jakieś konkretnej partii, to głównie do zbadania początków
SdRP i tzw. moskiewskich pieniędzy.
(ap)