Prawica Rzeczypospolitej zamierza walczyć w przyszłym parlamencie - jeśli dojdzie do przedterminowych wyborów - o większościową ordynację do Sejmu i zniesienie finansowania partii politycznych z budżetu państwa - zapowiedział szef partii Marek Jurek.
Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu poinformuje, czy
Prawica
wystartuje w przedterminowych wyborach samodzielnie, czy też w
koalicji z jakąś inna partią. On sam już podjął decyzję - będzie
kandydował do Senatu.
Dzisiaj, w przededniu decyzji o tym, czy będą wybory, czy nie,
niezależnie od tego, czy w tym parlamencie, czy w następnym,
będziemy walczyć o zmianę zasad polskiej polityki, o to by Polacy
wybierali bezpośrednio swoich przedstawicieli - zapowiedział szef
Prawicy.
Według niego, w dzisiejszym systemie, politycy są zakładnikami
swoich partii, a w jego opinii powinno być odwrotnie: to działacze
powinni mieć większe możliwości, by kontrolować swe formacje i ich
liderów.
Będziemy również walczyć o zmianę finansowania partii
politycznych, bo dzisiejszy system, tworzący to pięcioletnie
poczucie bezpieczeństwa od wyborów prowadzi do demoralizacji
politycznej i prowadzi do tego, że liderzy partyjni uważają, że ze
swoimi partiami mogą zrobić wszystko - podkreślił
Jurek.
W tym kontekście przywołał przykład projektu Ligi i Samoobrony,
autorstwa Romana Giertycha i Andrzeja Leppera. Przywołał też
przykład polityka PO Jana Rokity, który - jak powiedział - mimo,
że cieszy się popularnością, za popularnego nie uważa go
kierownictwo Platformy Obywatelskiej.
Inny polityk Prawicy Artur Zawisza ocenił, że w PiS z kolei
promowani są "wieczni potakiwacze".
Prokurator Janusz Kaczmarek
jest doskonałym produktem cywilizacji pisowskiej, bo w Prawie i
Sprawiedliwości nie było miejsca dla Marka Jurka, a swoje
powiększające się kłopoty mieli Radosław Sikorski, Kazimierz
Marcinkiewicz i Paweł Zalewski - powiedział Zawisza.
Jurek uważa ponadto, że równie ważnym do załatwienia problemem
jest także sprawa "kryzysu demograficznego", a także ostatecznego
kształtu nowego traktatu unijnego, który - jak zaznaczył - określi
położenie polityczne Polski na kilka najbliższych dziesięcioleci.
Szef Prawicy przypomniał, że jego
partia domagała się
wprowadzenia do porządku obrad najbliższego posiedzenia Sejmu
punktu dotyczącego wydłużenia urlopów macierzyńskich.
Jurek odniósł się też do sobotniego orędzia premiera Jarosława
Kaczyńskiego. Jego zdaniem, fakt powtarzania przez szefa rządu
postulatu walki z korupcją, sprawia wrażenie "redukcji programu
PiS do polityki antykorupcyjnej, demaskacyjno-kompromitacyjnej".
Walka z korupcją jest rzeczą słuszną, zasługującą na wsparcie,
ale jako jedyne zobowiązanie wyborcze, tak na prawdę nie
gwarantuje realizowania wszystkich spraw, przed którymi dziś stoi
Polska. Każda partia powinna tu przyjąć zobowiązania szersze -
ocenił Jurek.
(aka)