Nadzieje na dobrowolne, w następstwie perswazji dyplomatycznej, powstrzymanie się Iranu od zmierzania do broni nuklearnej okazują się zupełnie nierealneGen. Stanisław Koziej
fot. wp.pl
Nadzieje na dobrowolne, w następstwie perswazji dyplomatycznej, powstrzymanie się Iranu od zmierzania do broni nuklearnej okazują się zupełnie nierealneGen. Stanisław Koziej
Niezależny analityk w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, profesor w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego oraz w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Generał brygady w stanie spoczynku. Były wiceminister obrony narodowej. W kwietniu 2010 powołany na urząd szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Jak Raegan
Zamrozić ekonomicznie wpływy bliskiego wschodu lub ograniczyć ,nie widzę innej alternatywy,
A po co wywazac otwarte drzwi..
Szanowny panie Koziej .A po kiego licha wywazac otwarte drzwi ?? Jesli pan pamieta - chociazby z racji swojego wieku - to z pewnoscia slyszal pan o czyms takim jak ,, rownowaga strachu,, Terminem tym poslugiwaly sie obydwie nieprzyjazne wobec siebie ( wowczas) mocarstwa i dyplomacja swiatowa Wlasnie USA do spolki w paktem NATO oraz dawnego ZSRR. Proby jakiegokolwiek militarnego - czy nawet paramilitarnego ( ciche przyzwolenie dla Izraela ) rozwiazania tego problemu , spowoduja utwierdzenie Iranu w slusznosci swojej koncepcji . I wowczas , to juz naprawde , nie bedzie zadnej mozliwosci przekonania Iranu do wyzbycia sie mozliwosci uzycia broni nuklearnej. Jak pan zapewne wie , przez prawie 50 lat ubieglego wieku funkcjonowania tej doktryny - i to raczej politycznie niz militarnie- nie doprowadzilo do powstania ogolnoswiatowego konfliktu w postaci wojny jadrowej .A byly -w miedzyczasie - tez koncepcje uzycia broni jadrowej przez USA - vide wojna wietnamska , incydent Kubanski i inne pomniejsze dzialania zbrojne na swiecie , inspirowane przez USA. I co ? I nic sie nie stalo . Wniosek stad jest taki , ze nie nalezy ingerowac w dzialania suwerennych panstw i pozwolic dozbroic sie ,, atomowo,, wszystkim panstwom, w danym rejonie swiata . Panstwa te , majac swiadomosc dalekosieznych ,katastrofalnych nastepstw uzycia takiej broni ( wizja Hiroszimy czy skutkow katastrofy w Czarnobylu) z pewnoscia beda chetniej rozmawiac miedzy soba , nawet na najbardziej kontrowersyjne czy sporne tematy , niz zdecyduja sie na uzycie broni nuklearnej .I to tez bylaby opcja ,, rownowagi strachu ,, ale w mniejszej skali i dotyczaca tylko tego rejonu .A , ze sprawa ta tyczy sie panstw niewielkich , czy wrecz malych , to w tym wypadku nie ma zadnego znaczenia . Przywodcy tychze , tez maja wyobraznie i z pewnoscia odpowiednio ja wykorzystaja ,wlasnie dla dobra calego - tego skonflikowanego - regionu swiata. A posrednio dla calego Swiata.
A gdzie pan był, gdy "siała baba mak"?
Panie Koziej. Mam kilka propozycji, a i kilka zapytań też by się znalazło, np. gdzie pan osobiście był wtedy (ja wiem, gdzie... i przed jakimi generałami stawał pan "u pazycji ruki pa szwam"!!), kiedy Bliski Wschód - czyli... Erec Israeli! -naprawdę zaczął się "nuklearyzować"? Kiedy Erec uprowadził i ukradł francuzom(tam ukradł... sami się podstawili i zaaranżowali!) statek z 200 tonami uranu - gdzie pan był? Kiedy Erec postawił na Negev cały kompleks nuklearny Daimona, zakłady przetwarzania i konstruowania gotowych do użycia głowic, których wedle oszczędnych szacunków ma ok.550, z tego pan sobie odliczy te wycelowane we wszystkie stolice Europy - gdzie pan i panu podobni "ostrzegacze świata" byliście?! Amerykański atomowy podwodniak "Threser" z peó\łnym uzbrojeniem atomowym też przecież nie zatonął, ale ma się dobrze...ale kto zaryzykuje ksywkę antysemity?!
Trzeba było już wtedy zbombardować - jak to na własną rękę wczesnym porankiem robił swoim sąsiadom Erec! - żydowskie reaktory, a nie byłoby ani ówczesnej, ani dzisiejszej "nuklearyzacji BW"!! Skąd te tak zgodnie stosowane przez militarystów "dwie miary" na takie same zamiary?! Erec robi sobie koszer-bombki na składzik - cisza jak jądrami zasiał, Iran zaledwie zaczyna kopać dołek pod wirówki bo chce te jądra zebrać do kupy - podnosi się światowy rwetes jak nomen omen w ono jego Kneset!
Resumując: by odciążyć UFA(United Faszystates of America...) od problemów z Chinami - dać do swobodnego odpału atomówki Tajwanowi i... Tybetowi, hehe (tylko czy te czerwone dziadki zdolne byłyby nacisnąć guzik, skoro guzika w całym Tybecie nie uświadczy, vide strój mnichów i samego Dalaj Lamy?), następnie odebrać wszystkie atomówki Erec Israelowi i zbombardować mu wszystko, co atomem śmierdzi (wszystko, co śmierdzi czosnkiem można zostawić...) - a dopiero wtedy będziecie mieli panowie militaryści prawo rozbrajać Iran i martwić się, kto następny w kolejności zacznie zbierać jądra do kupy, by Izraelowi nakopać do [....].
Moim zdaniem
Czyli przewiduje Pan przyszlosc.
Przyszlosc to Nuklearny Bliski Wschod.
Wiekszosc analiz na temat Nuklearnego Bliskiego Wschodu prowadzona jest (tak jak Panska) z punktu widzenia "Stany hegemonem", a wiec baza dla teoretyzowania jest zastanowienie sie "co to oznacza dla Stanow", w nastepnej kolejnosci, w ramach dalszego wnioskowania, "co to oznacza dla nas". Jest to podejscie klasyczne, "mainstreamowe" ze tak powiem.
Wiele jednak wskazuje na to, ze przyszlosc swiata to nowy uklad dwubiegunowy, Chiny versus Stany.
Uwazam wiec ze dlugoterminowa analiza strategiczna na temat Nuklearny Bliski Wschod, powinna byc prowadzona juz przy ZALOZENIU istnienia dwubiegunowego swiata Chiny-Stany, a wiec na poczatek nalezy sie zastanowic jakie sa szanse i wyzwania dla Stanow ORAZ ROWNOCZESNIE DLA CHIN, zwiazane z omawiana nuklearyzacja Bliskiego Wschodu. Dopiero taka analiza "ChinskoAmerykanskiech spraw" a nie samych "Amerykanskich spraw" moze byc baza dla dalszego snucia teorii na temat: "a co to oznacza dla nas".
Pan w ogole w swoim felietonie na temat Bliskiego Wschodu w ogole pisze o interesie CHIN.
Traktuje Pan ten kraj jako jednego z wielu podrzednych graczy regionu.
Uwazam ze tak prowadzona analiza jest malo wartosciowa.
Michal Kukula
Co za język...
"... nuklearyzacja bliskowschodniej beczki prochu?" Do beczki prochu wystarczy przyłożyć kawałeczek lontu - po co ją zaraz nuklearyzować? Panie Stanisławie Koziej, po co tak zawile...
Amerykanie powinni uderzyć .....
w instalacje jądrowe na pustyni Negev.Ich zniszczenie to gwarancja pokoju światowego.
W teorii - proste
W teorii jest to proste: dać Palestyńczykom utworzyć własne państwo, ze stolicą we wschodniej części Jerozolimy i po wycofaniu się przez Izrael ze Strefy Gazy i zachodniego brzegu Jordanu - co rozbroi terroryzm arabski; objąć Bliski Wschód proponowaną tam od dawna strefą bezatomową. W praktyce będzie to trudniejsze a żaden prezydent Stanów Zjednoczonych nie odważy się zadrzeć z AIPAC. Rosnące napięcie w tamtym regionie jest jednak dobrą wieścią dla koncernu Raytheon (Patriots), jak również dla rosyjskiego NPO Ałmaz (S-300,S-400), a w szczególności dla Chin, których interesy bardzo dopełniają się z Iranem a dostarczenie Iranowi rakiet HQ-10 albo HQ-15 bardzo ich stosunki umocni i będzie też rewanżem wobec Amerykanów za dozbrojenie Tajwanu. Sytuacja strategiczna Iranu oczywiście bardzo poprawiłaby się - a motywacja do budowy arsenału jądrowego osłabła - gdyby Amerykanie radykalnie zmniejszyli liczebność swojego wojska wokół tego państwa, ale przecież nie o to chodzi.
Jak zapobiec nuklearyzacji bliskowschodniej beczki prochu?
wsadzic rzad Izraela do paki gdzie jego miejsce.
Paradox
Broń atomowa w rękach 2000 lat opóźnionych ludzi w rozwoju,to jak danie do ręki karabinu maszynowego człowiekowi pierwotnemu.
W teorii - proste
W teorii jest to proste: dać Palestyńczykom utworzyć własne państwo, ze stolicą we wschodniej części Jerozolimy i po wycofaniu się przez Izrael ze Strefy Gazy i zachodniego brzegu Jordanu - co rozbroi terroryzm arabski; objąć Bliski Wschód proponowaną tam od dawna strefą bezatomową. W praktyce będzie to trudniejsze a żaden prezydent Stanów Zjednoczonych nie odważy się zadrzeć z AIPAC. Rosnące napięcie w tamtym regionie jest jednak dobrą wieścią dla koncernu Raytheon (Patriots), jak również dla rosyjskiego NPO Ałmaz (S-300,S-400), a w szczególności dla Chin, których interesy bardzo dopełniają się z Iranem a dostarczenie Iranowi rakiet HQ-10 albo HQ-15 bardzo ich stosunki umocni i będzie też rewanżem wobec Amerykanów za dozbrojenie Tajwanu. Sytuacja strategiczna Iranu oczywiście bardzo poprawiłaby się - a motywacja do budowy arsenału jądrowego osłabła - gdyby Amerykanie radykalnie zmniejszyli liczebność swojego wojska wokół tego państwa, ale przecież nie o to chodzi.
CZY ZBIERAĆ białe prześcieradła?
wiem, ,ze trzeba się nakryć i nogi skierować w kierunku wybuchu a co dalej?
wysiedlic czosnkow i zapanuje POKOJ.
czy nikt tego nie wie? chyba napisze do Obamy.
nie manipulować przy zapalniku
bo p........e tylko się ziemia zatrzęsie.
Amerykanie powinni uderzyć .....
w instalacje jądrowe na pustyni Negev.Ich zniszczenie to gwarancja pokoju światowego.
Krotki artykol
Znowu pan panie Koziej nasmarowal krotki artykol pelen truizmow i niewnoszacy nic nowego .
To poprostu jawne nawolywanie do wojny z Iranem .
Pozdrawiam.
Wystarczy zlikwidować Israel .....
a na świecie zapanuje pokój.
Stanisław Koziej - niezależny analityk w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, profesor w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego oraz w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Generał brygady w stanie spoczynku. Były wiceminister obrony narodowej. Obecnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24