więcej

Jak ITI ma zbudować za pieniądze podatników stadion Legii.

Gazeta Polska  Gazeta Polska | dodane 2008-06-24 (10:22)
drukuj

500 milionów złotych może kosztować budżet Warszawy budowa stadionu Legii, której właścicielem jest ITI. Prezydent Gronkiewicz-Waltz już przeznaczyła na to 365 milionów. Oferty przetargowe mają zostać otwarte 4 lipca. ITI dzierżawi teren za grosze, za darmo dostanie stadion, wejdzie z Legią na giełdę. Potem sprzedając akcje, wycofa swój kapitał i nadal będzie zarabiało na obiekcie. A warszawiacy to sfinansują – mówią sympatycy Klubu Piłkarskiego Legia.

Miasto podjęło decyzję o finansowaniu budowy stadionu w ramach pomocy specjalnej. Gdy prywatna spółka otrzymuje taką pomoc z pieniędzy publicznych [Klub Piłkarski Legia jest sportową spółką akcyjną – przyp. LM], a kwota przekracza 200 tys. euro, urzędnicy państwowi powinni wystąpić o zgodę na jej przyznanie do Komisji Europejskiej. Miasto tego nie zrobiło, więc umowę trzeba zrewidować – mówi „GP” znawca prawa unijnego. Dyrektor Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Janusz Kopaniak: kwestie prawne dotyczące decyzji o finansowaniu budowy stadionu analizowali prawnicy miejscy. Wówczas obowiązki prezydenta pełnił Kazimierz Marcinkiewicz, ja nie pracowałem jeszcze w WOSiR.

Nierówna konkurencja

O zasadach udzielania pomocy specjalnej mówi rozporządzenie Komisji Wspólnot Europejskich nr 69/2001 z 12 stycznia 2001 r. w sprawie zastosowania art. 87 i 88 Traktatu WE „w odniesieniu do pomocy w ramach zasady de minimis”. Komisja ustaliła, że łączna kwota pomocy przyznanej temu samemu beneficjentowi nie może przekroczyć 100 000 euro w okresie trzech lat. Rozporządzeniem nr 1998/2006 z 15 grudnia 2006 r. Komisja zwiększyła tę kwotę – uznała, że „pomoc nieprzekraczająca pułapu 200 000 euro w okresie trzech kolejnych lat nie wpływa na handel między państwami członkowskimi i nie zakłóca bądź nie grozi zakłóceniem konkurencji, a zatem nie podlega przepisom art. 87 ust. 1 Traktatu”. O zasadach udzielania pomocy mówi też ustawa wspólnotowa z 30 kwietnia 2004 r. „o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej” (Dz. U. nr 123, poz. 1291). Jeśli dofinansowania udzielono w ramach pomocy, o której mówią przepisy wspólnotowe, złamano prawo.

Po to jest Komisja Europejska, by zbadać, czy taka pomoc nie zachwieje równowagi na rynku. Dla przykładu, Arsenal Londyn sam sfinansował budowę stadionu – zaciągnął na to pożyczkę 200 mln funtów. Właściciel klubu Groclin Grodzisk Wielkopolski, który teraz ma połączyć się ze Śląskiem Wrocław, też wydał ponad 30 mln zł na stadion. A KP Legia dostanie o wiele większy obiekt w prezencie. Jak więc te kluby mogą konkurować na równych zasadach? Na miejskich stadionach grają Hertha Berlin, Inter Mediolan, Paris Saint Germain. Ale stadiony te są własnością spółek miejskich i to one czerpią z tych obiektów korzyści, a nie kluby. W dodatku Legia wynajmie kilkadziesiąt tysięcy metrów biur, które znajdą się w koronie nowego stadionu, i będzie zarabiała krocie. Takim sponsorem klubu chętnie zostałby każdy – mówi znawca rynku klubów piłkarskich.

Akcje jak świeże bułeczki

KP Legia ma w użytkowaniu około 6 ha. Legia płaci za jego dzierżawę 42 grosze za metr, tj. łącznie 26 tys. zł miesięcznie, a od listopada 2009 r. będzie płaciła 75 groszy za metr, łącznie 47 tys. zł – mówi dyr. Kopaniak.

ITI ma podpisaną umowę z miastem na dzierżawę terenu na 25 lat. Zgodnie z nią urząd miasta w zamian za sfinansowanie budowy może organizować na stadionie tylko dwie imprezy miejskie rocznie. Oprócz tego, że miasto zainwestuje w Legię, ma płacić za późniejsze poważne remonty i naprawy oraz ubezpieczyć stadion „od ognia i innych żywiołów”. Paweł Kosmala, wiceszef ITI i szef rady nadzorczej klubu piłkarskiego Legia, patrzy na to inaczej. Legia jest dla Warszawy tym, czym Real dla Madrytu albo Milan dla Mediolanu. To jedno z najważniejszych aktywów społecznych w naszym mieście, wielka warszawska, powszechnie znana w Europie marka. Wszystko co jest korzystne dla Legii, jest więc korzystne dla Warszawy, dla jej mieszkańców – mówi „GP” Kosmala. Nasi konkurenci, m.in. Lech Poznań czy Wisła Kraków, mają znacznie korzystniejsze warunki dostępu do budowanych przez tamtejsze samorządy nowych, większych od naszego stadionów i w żaden sposób, w przeciwieństwie do Legii, nie partycypują finansowo w ich budowie. Już sam fakt, że Legia zobowiązała się sfinansować w całości projekt nowego stadionu i utrzymywać go w należytym stanie przez ponad 20 lat wyłącznie na swój koszt, determinuje „ponadnormatywną” atrakcyjność dla miasta umowy z Legią – dodaje.


oceń
2
0
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~oleksy [2010-11-13 23:11]

My wam stadion, a wy nam tvn do usług
I wszyscy zadowoleni

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pik [2008-06-24 23:26]

Stadion
Tak samo jak sWIATYNIE oPATRZNOSCI.Bedziemy dumnii choc glodni z tych przybytkow,Z tym ze stadion moze przyniesc dochod narodowi a swiatynia Opatrznosci wiadomo klerowi a to w Polsce jest dzis najwazniejsze!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~grajka [2008-06-24 11:40]

po co??
nam stadion i tak euro 2012 nie będzie!!!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej