(ib)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Nigdy nie byłam nie jestem i nie będę ...pomimo tego że się w Polsce wychowałam i żałuję że nie wyjechałam z Niej wcześniej, pewnie teraz byłabym szczęśliwą mamą a tak niestety muszę poczekać troszkę.Nikt nie ma prawa decydować za mnie w jaki sposób zajdę w ciążę ani nikt nie ma prawa mnie oceniać bo to co zrobię jest tylko i wyłącznie moją decyzją podjętą świadomie i zgodnie z moimi przekonaniami.Polska to dobry kraj owszem ale tylko do umierania nic innego tam nie znajdziecie.In vitro to jedyna szansa dla mnie i dla narzeczonego byśmy mieli dziecko i nie mamy zamiaru z niej zrezygnować tym bardziej że nas na to stać!!!I nie będę ukrywała faktu przed moim dzieckiem w jaki sposób zostało poczęte najważniejsze że jest i będziemy je kochać całym sercem.A o skutkach tabletek antykoncepcyjnych bądź hormonalnych lub oby dwu w jednej wystarczy przeczytać na karteczce dołączonej do każdego opakowania zakupionego w aptece nazywa się to ulotka informacyjną bądź poszukać w internecie...BÓG- co on ma do tego że chcę mieć dziecko??Przecież podobno stworzył nas na swoje podobieństwo czyli miotał się również ze swoimi myślami, sam kazał nam się rozmnażać nie powiedział w jaki sposób!!!Sam kazał zabić ojcu swego syna ... !!!Jestem za aborcją i za In vitro i nikt mi nie powie że jestem głupia albo nie ludzka jeżeli nikt nigdy nie przeżył czegoś na swojej skórze nie ma prawa mówić o tym i ci którzy głośno krzyczą NIE niech się lepiej zastanowią co mówią i czy mają do tego prawo bo każdy ma własną wolę, sumienie , a ja im nie pozwalam by decydowali za mnie !!!
Wreszcie jakis madry artykul! Kiedys tez inaczej myslalam, na szczescie zrozumialam. Pomodle sie za Was, ktorzy jeszcze nie rozumiecie...
Jestem położną z kilkuletnim doświadczeniem...przykro jest jak widzę niektóre wypowiedzi ludzi, którzy zapytani "co to wogóle jest in vitro?" Nie potrafiliby powiedzieć jednego PRAWDZIWEGO zdania. Zachęcam wszystkich do lektury tematu z forum zanim coś się napiszę.. Przy metodzie in-vitro, pozaustrojowo zapładniane są zarodki ( czyt. i zrozum: ISTOTA LUDZKA), większość ginie już przy samym zapłodnieniu, niektóre w organiźmie matki...krótko mówiąć ginie człowiek. I nie chodzi nikomu aby "wylewać łez nad embronami" jak wiele raz pojawiło się takie stwierdzenie...ale żeby uchronić swoje emocje przed całkowitą obojętnością i stanąć wobec prawdy twarzą w twarz..Bo granica miedzy naszą codziennością, a OBOJĘTNOŚCIĄ która niszczy ludzkie uczucia jest bardzo niewielka ..dlatego należy się jej przeciwstawiać już na samym początku..a sami dobrze wiemy że jeżeli rano nie wstaje się odarzu z łóżka tym trudniej później wstać ...WIĘC BĄDŹMY DLA CZŁOWIEK CZŁOWIEKIEM ..A NIE OBOJĘTNYM KATEM, KTÓRY SŁOWEM, OPINIĄ I NIEWIEDZĄ ORAZ WŁASNĄ FRUSTRACJĄ...ZABIJA TYCH KTÓRZY NIE POTRAFIĄ SIĘ JESZCZE OBRONIĆ..BO OD OBRONY ICH JESTEŚMY MY "NARODZENI"
Jestem położną z kilkuletnim doświadczeniem...przykro jest jak widzę niektóre wypowiedzi ludzi, którzy zapytani "co to wogóle jest in vitro?" Nie potrafiliby powiedzieć jednego PRAWDZIWEGO zdania. Zachęcam wszystkich do lektury tematu z forum zanim coś się napiszę.. Przy metodzie in-vitro, pozaustrojowo zapładniane są zarodki ( czyt. i zrozum: ISTOTA LUDZKA), większość ginie już przy samym zapłodnieniu, niektóre w organiźmie matki...krótko mówiąć ginie człowiek. I nie chodzi nikomu aby "wylewać łez nad embronami" jak wiele raz pojawiło się takie stwierdzenie...ale żeby uchronić swoje emocje przed całkowitą obojętnością i stanąć wobec prawdy twarzą w twarz..Bo granica miedzy naszą codziennością, a OBOJĘTNOŚCIĄ która niszczy ludzkie uczucia jest bardzo niewielka ..dlatego należy się jej przeciwstawiać już na samym początku..a sami dobrze wiemy że jeżeli rano nie wstaje się odarzu z łóżka tym trudniej później wstać ...WIĘC BĄDŹMY DLA CZŁOWIEK CZŁOWIEKIEM ..A NIE OBOJĘTNYM KATEM, KTÓRY SŁOWEM, OPINIĄ I NIEWIEDZĄ ORAZ WŁASNĄ FRUSTRACJĄ...ZABIJA TYCH KTÓRZY NIE POTRAFIĄ SIĘ JESZCZE OBRONIĆ..BO OD OBRONY ICH JESTEŚMY MY "NARODZENI"
Nie jestem katoliczka, nie jestem przeciwniczka rozsadnej aborcji i nie jestem za in-vitro...moze latwo mi mowic , bo poczelismy nasze dzieci ( czworo) w lozku, z milosci.Z druga ciaza byly klopoty-dwa lata staran i nic.... Wyjazd na urlop pomogl. In-vitro jest przede wszystkim niebezpieczne dla kobiety. O tym nikt nie mowi-kobieta i jej macica to produkt-inkubator. Coraz czestsze przypadki hyperstymulacji hormonalnej powoduja nawet zgon kobiety !!! Ale placzemy nad embrionami....... We wczesnej ciazy dochodzi czesto do samoistnych poronien, nawet przed zorientowaniem sie przez kobiete ze jest w ciazy. Coz, rozpaczajmy nad embrionami. Naprotechnologia w duzej mierze moze pomoc-psychika kobiety pragnacej dziecka jest zblokowana, sfokusowana na jednym-poczeciu. Mezczyzna traktowany jak reproduktor a nie partner, kochanek czy po prostu czlowiek.W takim przypadku para potrzebuje wsparcia psychologa, ginekologa, poloznej czy innej osoby umiejacej dotrzec do ich psyche. Znam pare, ktora pragnela dziecka, przez 8 lat( ! ) bez sukcesu az...znalezli na smietniku slepego szczeniaka-karmili pipeta, spali z nim zeby dac mu swoje cieplo, wzieli urlopy.... a po 10 miesiacach urodzila sie ich corka. Odblokowac "glowe", dac wsparcie psychiczne, wskazac pozycje, ktore "polepszaja2 plodnosc... Poza tym uwazam , ze jeszcze jedno powinnismy, my ludzie swiata cywilizowanego, otoz adobcja. i tu potrzeba najwiekszej odwagi. nalezaloby zmienic swiatowe przepisy dotyczace adobcji, Unia Europejska mialaby tu tez ogromne pole do popisu. Europarlamentarzysci z PiS, ktorzy opluwajac Unie jednoczesnie kasuja chetnie diety w Euro-wy zajmijcie sie ta sprawa!!! Nie zwalczajcie wszystkiego, nie potepiajcie w czambul, ale dzialajcie w dobrej sprawie dla ludzi, dla wszystkich ludzi. Nie tylko noszacych moherowe berety. Wracajac do in-vitro... ciaze te przebiegaja znacznie gorzej niz te "fizjologiczne", rodzi sie wiele wczesniakow, juz przed narodzinami nafaszerowanych potwornymi dawkami lekow-podtrzymujacymi ciaze, uspokajajacymi, obnizajacymi cisnienie krwi itd.... No i to by bylo na tyle.....
Czy z uwagi na fakt, że około 70-80% zapłodnionych komóreczek nie zagnieżdża się w macicy tylko obumiera i jest wydalana z organizmy kobiet obrońcy życia będę domagać się pogrzebów podpasek, wkłdek i tamponów? Choć w ich przypadku to bardziej .... szmatek, waty i gałganów....
połowa z was niema pojęcia o in-vitro a słuchanie opini że to zabijanie człowieka jest błędne - pomyślcie że podczas waszych igraszek dochodzi do zapłodnienia wiele setek razy a organizm odrzuca nawet was nie informując o tym i to jest ok a jeżeli lekarz robi wszystko by doszło do zapłodnienia bo ktoś tego pragnie jak niczego innego w życiu i kilka komórek zostaje zapłodnione i potem przestaje się rozwijać bo to ZABIJANIE .Ludzie pomyślcie
Podkreślił również, że wsparcia ze strony państwa potrzebują rodziny wielodzietne, które najczęściej żyją poniżej minimum socjalnego, a nawet minimum egzystencji. co za bzdura, skoro zyja ponizej minimum socjalnego trzeba nie bylo robic tyle bachorow. tacy nie powinni dostawac ani grosza pomocy
powinni przemianowac sie na ruch sredniowiecznych ciemniakow
Tak, metoda "in vitro" powoduje śmierć ludzi na początkowym etapie rozwoju. Tej rzeczywistości nie zmieni emocjonalne podejście do sprawy ignorantów, którzy za nic mają to, że większość dzieci poczętych tą metodą jest zamrażana lub spuszczana w zlewie, a tylko nielicznym "władca-lekarz" przyznaje prawo do dalszego rozwoju i urodzenia się. Pierwszym etapem mojego życia był etap rozwoju embrionalnego, potem płodowego, potem etap rozwoju niemowlęcego, potem wieku dziecięcego, potem wieku dojrzewania. Każdy z tych etapów był okresem rozwoju człowieka, którego nikt nie ma prawa zamrozić, wylać do zlewu - nikt nie miał prawa zabić mnie na żadnym moim wcześniejszym etapie rozwoju ,tak samo jak nikt nie ma prawa zabić mnie teraz! Należy zakazać barbarzyńskiej metody"in vitro"!
Mam pytanie do tych niedouczonych obrońców,jeśli ksiądz zostawia spermę w odbycie ministranta to jest w/g. was mordercą?? Czekam na odpowiedź.
A ile potencjalnych żyć zabiła prohibicja? Pomyślcie tylko. Co za zbrodnia na ludzkości...
nie nazywajcie ich obrońcami życia. To że sami się tak nazywają nie znaczy, że nimi są. Tacy z nich obrońcy życia jak obrońcy krzyża pod pałacem.
Mieszkam w Częstochowie. Prezydent naszego miasta (jest z SLD) chce przeznaczyć 110 tys. zł z budżetu miasta na refundację in vitro. Było o tym głośno w mediach. Jednocześnie dowiedziałem się, że z powodu braku pieniędzy w tymże budżecie miasta będzie łączonych część szkól podstawowych z gimnazjami, zwalnianych będzie część nauczycieli, sprzątaczki, kucharki w szkołach, likwidowane będą kuchnie przygotowujące posiłki dla uczniów i zastępowane przez catering. Ale o tym nie mówi się w mediach. Te nieodpowiedzialne cięcia w edukacji to chyba po to aby uzyskać pieniądze m. in. na dofinansowanie in vitro, która to metoda wiąże się z zabijaniem zarodków (czyli po prostu dzieci) i nie jest uregulowana prawnie. Zresztą in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności ale omijania jej i pewnie chodzi tu o napędzenie klientów firmom czerpiącym ogromne zyski z tej technologii. Podobnie działa lobby proaborcyjne, które przez zdemoralizowanych polityków stara się o korzystne dla firm żyjących z aborcji uregulowania prawne i budżetowe, maksymalizujące ich dochody. Jest jeszcze jeden powód. Ostatnie wybory parlamentarne pokazały, że SLD w Częstochowie utraciło większość swojego elektoratu na rzecz Ruchu Palikota. No i teraz próbują go rozpaczliwie odzyskać ścigając się z Ruchem Palikota w nieodpowiedzialnych i szkodliwych dla społeczeństwa pomysłach. Gdyby naprawdę chodziło o pomoc w leczeniu niepłodności to promowaliby także inne metody np. naprotechnologię, tańszą, skuteczniejszą, faktycznie leczącą niepłodność, szanującą godność człowieka. No, ale cóż, nie daje ona już takich krociowych zysków jak in vitro. I tu jest raczej sedno sprawy.
naprotechnologia owszem, gdy problem "leży po stronie kobiety", ale gdy to mężczyzna nie może mieć dzieci bo nasienie jest kiepskiej jakości, to niestety tylko in vitro daje jakąś szansę....ale nie w moim przypadku, niestety.........
Obrońcy Życia krzyczą in-vitro jest be, eutanazja jest be, najlepiej jak odbywa się wszystko naturalnie, ale jak potrzebują reanimacji lub sprzętu podtrzymującego życie to jest ok, to naturalność mają gdzieś. Jakieś poplątanie pojęć.
a wolno sie umyć po stosunku - przeciez tyle dzieci sie utopi w wannie. A moze tylko wolno polykac..
TYLKO BÓG MA PRAWO DAĆ ŻYCIE I JE ODEBRAĆ. IN VITRO = EKSPERYMENTOWANIE Z NATURĄ
Banda katolskich oszołomów. Z nimi nie można po dobroci, a pałami po pustych łbach.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24