Poruszone w expose premiera Donalda Tuska kwestie odnoszące się do systemu prawnego i wymiaru sprawiedliwości, to tylko przejawy znacznie szerszych problemów - uważa prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Według niego najważniejszą sprawą jest reforma procedury cywilnej i zmiany w ustroju sądów.
W expose
Tusk mówił m.in. o konieczności rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od funkcji prokuratora generalnego, ustanowieniu jednolitego modelu aplikacji po zakończeniu studiów prawniczych, rozwiązaniu problemu asesorów, którzy za kilkanaście miesięcy tracą
prawo do orzekania w sądach. Wspomniał także o "likwidacji hamulców, które spowodowały, że tzw. sądy 24-godzinne okazały się nieefektywne i drogie".
Jak powiedział Hołda, rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, to postulat zgłaszany od dawna.
Prokuratura miała być przebudowana po wejściu w życie konstytucji 10 lat temu i do dzisiaj nic nie zrobiono - dodał.
Dlatego według profesora przede wszystkim "trzeba najpierw rozważyć całą koncepcję funkcjonowania prokuratury i uchwalenie nowej ustawy o prokuraturze".
Ponadto, zdaniem Hołdy, priorytetem nowego rządu w kwestiach prawa nie powinna by
ć polityka kryminalna i prawo karne, tylko reforma procedury cywilnej. Blisko 90% spraw w sądach to sprawy cywilne i mam nadzieję, że resort to doceni - zaznaczył.
Odnosząc się do sprawy aplikacji i asesorów, Hołda ocenił, iż jest to problem modelu drogi do zawodu sędziego.
Chyba musimy zdecydować się na model anglosaski, gdzie sędziami zostają doświadczeni życiowo i zawodowo prawnicy - dodał.
Przeludnienie w więzieniach, to - zdaniem Hołdy - skutek "nadmiernie represyjnej polityki kryminalnej, która nie znajduje żadnego uzasadnienia". Jednak, według niego, nie jest to zagadnienie "na expose premiera".
Nad tym się głowią kryminolodzy w Polsce - zaznaczył.
(sm)