więcej

Gdy dziecko ginie z domu.

Gość Niedzielny  Gość Niedzielny | dodane 2009-06-19 (11:05)

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

Statystycznie co dwa dni ginie w Polsce dziecko. I choć na rodzicielską pociechę większość pociech się odnajduje, nie ryzykujmy! Jak uchronić dziecko przed zaginięciem?

To nie jest artykuł straszak. To nie jest artykuł oskarżenie pod adresem mniej frasobliwych rodziców. To próba przedstawienia poważnego problemu i ostrzeżenia: uważajmy na dzieci! W Polsce ginie rocznie ok. 4–4,5 tys. dzieci, a liczba ta powoli, ale systematycznie wzrasta. 95 proc. dzieci w ciągu pierwszych 7 dni z powrotem trafia do domów. Większość ginie przed i podczas wakacji.

Małe dzieci – wielka troska

Spokojny plac zabaw w niewielkim mieście. 5-letni Szymek bawi się grzecznie w piaskownicy. Czujna mama co chwilę wygląda z kuchennego okna. W pewnym momencie dzwoni telefon, kipi makaron, młodsze dziecko budzi się z wrzaskiem. Opanowanie domowego galimatiasu zajęło mamie 10 minut. Przez tych dziesięć minut Szymek mógł pójść do parku nad staw, do kolegi przez ruchliwe skrzyżowanie, mógł go też zaczepić „wujek” z wyrokiem za pedofilię na koncie...

– Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać kilkuletnich dzieci samych, bez opieki – mówi Aleksandra Kiełczewska z Fundacji ITAKA, która zajmuje się osobami zaginionymi oraz ich rodzinami. – Nie wolno jedynie „zerkać” na dziecko bawiące się przed domem, bo to przecież w żaden sposób go nie chroni. Przy kilkulatku trzeba być.

Podobnego zdania jest Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji. – W ciągu ubiegłego roku zgłoszono zaginięcie ok. 140 dzieci najmłodszych – do siedmiu lat. Giną, bo są po prostu niewystarczająco pilnowane – uważa Puchalska. – Zdarzają się też wypadki losowe, najrzadziej dochodzi do porwań. Dlatego ważne jest, żeby rodzice mieli wyobraźnię i przewidywali nieprzewidywalne.

A jakie są najczęstsze „nieprzewidywalne” zachowania rodziców? Opisywane już zostawianie kilkulatka „na chwilkę” przed domem, wysyłanie dziecka do sklepu („sklep jest na parterze, a nasza Krysia taka rezolutna”), zostawianie śpiącego niemowlaka w wózku przed urzędem, apteką itp...

– Czy mama, która zostawia dziecko przed sklepem „na chwilę” w wózku, zostawiłaby w ten sposób własną torebkę? – pyta retorycznie Puchalska. – Dziwi daleko idąca niefrasobliwość niektórych mam... Szczególnie gdy co jakiś czas media podają dramatyczne wiadomości, na przykład o porwaniach dzieci przez osobę niepoczytalną. Niedopuszczalne jest też zostawianie malucha pod opieką „dojrzałej” siedmio czy ośmioletniej siostry. – Takie dziecko nie jest w stanie zapewnić opieki nawet sobie, nie mówiąc o młodszym rodzeństwie – mówi Kiełczewska z ITAKI. – Nie potrafi właściwie ocenić sytuacji, nie przewidzi skutków niebezpiecznych zachowań.

Nastoletni gigant

Według statystyk policyjnych, w ubiegłym roku zaginęło 304 chłopców w wieku od 7 do 14 lat i 224 dziewczynki w tym samym przedziale wiekowym. Proporcje zmieniają się w kolejnym przedziale, między 14. a 17. rokiem życia: w 2008 r. zaginęło 1361 chłopców i aż 2126 dziewcząt!

– Tak naprawdę ucieka więcej młodzieży niż odzwierciedlają to statystyki policyjne – mówi psycholog z ITAKI Aleksandra Andruszczak. – Rodzice zniechęceni niepowodzeniami wychowawczymi nie zgłaszają kolejnego zaginięcia. Podobnie ośrodek opiekuńczy – często czeka z decyzją o podjęciu działań, bo ma nadzieję, że wychowanek sam wróci.

oceń
8
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
[2009-07-07 17:18]

Rzetelność
Gość Niedzielny jak zwykle przoduje jeśli chodzi o rzetelność przekazywanych informacji. "Statystycznie co dwa dni ginie w Polsce dziecko", "W Polsce ginie rocznie ok. 4–4,5 tys. dzieci". Wniosek: statystycznie w Polsce rok ma 8-9 tys. dni. Ja rozumiem, że GN jest skierowany do wierzących a nie do myślących ale pewne standardy powinny jednak obowiązywać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
zuzola [2009-06-19 11:17]

jak ma się zdiecko
nie można sobie pozwolić na niefrasobliwość! trzeba mieć oczy szeroko otwarte i rozmawiać z maluchem!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~anka [2009-06-22 10:37]

nasz syn prawie sie zgubił rok temu nad morzem
tzn nie na plazy-poszlismy do toalety w jakims barze,najpierw mąz,pozniej ja,syn czekał pod drzwiami..wychodzę-małego niema! mąz mówi ze był ze mna ja myslałam ze poszedł do męza który stał na zewnątrz!!! myslałam ze zemdleje!wychodze z baru-ciemno,na ulicach tłok.,Boże i co teraz-dzwonic na policje"? mały miał 4,5 roku...!wracam do baru,tam był taki mały plac zabaw-nie ma,znowu wyszłam na ulice -nie ma!!!wróciłam-cos mnie,,tknęło"-w rogu ogródka piwnego za deskami gdzie własciciel tyrzymał jakies drobiazgi znalazłam naeszego synka =czyms tam sie zainteresowal! oto przykład głupoty ludzkiej-sama sie przyznaję-zostawiłam synka NA MINUTKĘ poza wc pod drzwiami gdy byłam w srodku! mamy nauczke -teaz jak ide do kibelka-np w tesco-małego mam ze soba-za nic go nie wypuszczę-wystarczy sekunda-a dziecko sie zgubi...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~black [2009-06-22 09:15]

porwania
Chcialam ostrzec rodzicow - od jakiegos czasu w centrach handlowych, w calej Polsce giną dzieci. Wystarczy chwila nieuwagi... To jest przerażające... W Warszawie znaleziono porwane dziecko - po jakimś czasie - na ulicy, bezdomne, z wyciętą nerką. Porywają dzieci dla organów. Ja też mam dzieci i strzegę ich jak oka w głowie. Starszego syna uczę odpowiedzialności i czujności. Musimy chronić nasze dzieci przed złem, którego wokół jest coraz więcej.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
yrena [2009-06-19 23:05]

jeżeli ktoś jest rodzicem
to powinien wiedzieć że dziecku należy się 100% uwagi!!! trzeba sobie potrafić tak zorganizować czas by móc pogodzić codzienne obowiązki i opiekę nad dzieckiem!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mimi [2009-06-21 12:05]

Dziecko od 6 lat wzwyż winno się trzymać rodziców
i pilnować niejako samo!!!! Mam 30 lat, w dzieciństwie jak pamiętam, mama tylko zerkała na mnie z okna a mnie do głowy by nie przyszło by gdzieś odejść, pójść z kimś (o tym mówiliśmy w domu). Nie można stawiać rodziców przed dylematem czy ugotować obiad czy spacer z dzieckiem bo w tzw sezonie mozna wiele miesięcy przeżyć bez obiadu w takim układzie. Dziecko ma być uświadomione i powoli rozszerzać należy mu samodzielność inaczej nie pozna świata i w wieku 30 lat ciągle będzie pytał się mamusi jak ma postąpić.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ertyu [2009-06-22 14:14]

4567
Sama wpajasz dzieciom o ile je posiadasz że księża są zboczeni

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~1234 [2009-06-22 14:06]

bez tytułu
To Ty chyba nie masz pojęcia po co chodzi się do kościoła

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mama [2009-06-22 09:16]

trzeba pilnowac
witam ja mieszkam w takim jak opisane małym miasteczku też mamy plac zabaw przed blokiem ja mam 5 letniego syna i 2 letnią córkę i nigdy nie byli sami na placu zasze z nimi wychodze w wakacjie cięgle jestem przy nich ale jest chłopiec też 5 letni kolega mojego syna który ciągle jest sam od praktycznie rana do wieczora mama zerka przez balkon twierdzi że jest duży i może sam sie bawic ale przeraża mnie to że ona też nie pracuje jak ja a niechce jej sie wyjśc z dzieckiem na piaskownice w rezultacie chłopcem opiekują sie inne mamy które przychodzą na plac zabaw Martwi mnie mała wyobraźnia tej matki i oby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~funia [2009-06-22 08:35]

Nie zgadzam sie z toba,
Zaczne tak,tez mam 30 lat.Kiedy bylam mala oboje moich rodzicow pracowalo,wychowywala mnie babcia,ktora tez nie miala czasu.Pewnego razu zostalam na podworku poprostu sama mialam wtedy okolo 4 lat,wyobraz sobie,ze postanowilam tak z nudow pojsc za psem do lasu(mieszkalam na wsi) i tak sie tez stalo,tylko jakims cudem babcia wrucila z zakupow i zaczela mnie goraczkowo szukac a ja juz zdazylam przebyc z psem jakies 1,5km i mialam wchodzic do duzego gestego lasu- dodam jeszce,ze bylo to pozne popoludnie i juz bylo dosc ciemno,dalej mozna sie domyslic co by sie zemna stalo.....,wiec ja jestem przeczulona z wlasnego doswiadczenia i nigdy nie zostawiam coreczki samej.I jeszcze dodam,ze kazde dziecko jest inne,jedno spokojnie sie bawi,drugie szuka przygod.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
adminka balbinka [2009-06-19 23:08]

będąc w supermarkecie
co chwilę słyszę przez megafon - mała Malwinka szuka rodziców - jest w punkcie obsługi klienta, mały Szymek strasznie rozpacza i czeka na rodziców w pokoju ochrony. Ludzie jak można zgubić własne dziecko???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
qrak [2009-06-19 23:09]

może niektórzy rodzice gubią dzieci specjalnie?
bo już mają dosyć opiekowania się nimi? to łatwy sposób. Albo zgubią dziecko w centrum handlowym i pójdą w tym czasie spokojnie do kina na piętrze by potem odebrać dzieciaka z punktu obsługi klienta.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
inniejszy [2009-06-19 23:07]

smutne ale prawdziwe
co raz więcej jest sytuacji zaginięcia czy zgubienia dziecka. Co raz więcej ogłoszeń o poszukiwaniu dzieci... zróbmy coś z tym!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej