

PAP/Dziennik Gazeta Prawna | dodane 2010-02-09 (03:25)
(tbe, mj)

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?
Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!
A dzieci obojetne wobec dreczonych i bitych
przez nie nauczycieli
G...Prawda
Nauczyciele prócz popijania kawusi, gadania z kolegami, koleżankami z pracy i "obchodów" na korytarzach, które i tak nic nie dają (nauczyciele nie chcą pewnych sytuacji widzieć) nic nie robią. Przez tyle lat ile ja chodziłem do szkoły i to rożnych ze względu na zmianę systemu nauczania, nauczyciele nic kompletnie nie robili. Znałem kolegów, koleżanki, które miały problemy w domu (wiadomo jakie) nauczyciele to wiedzieli, bo w końcu mają więcej lat, doświadczenia i są pedagogami to nic nie robili. Co więcej częściej w tak 89% poniżali takie osoby zamiast im pomóc. Wiadome jest, że dziecko, które wychowuje się w takiej "rodzinie" gorzej się uczy, ma problemy ze sobą, gorsze kontakty towarzyskie oraz mniej wiary w siebie albo wcale. Zamiast pomóc takim osoba, nauczyciele wola swoich pupilów, którzy są na szczycie. Naprawdę prawdziwych nauczycieli, którzy podchodzą z pasją do swojego zawodu oraz pragną się zajmować wszystkimi albo bardziej słabszymi, pomagać im, rozmawiać, sprawiać by w szkole czuli się lepiej, zliczyłbym na palcach.
Ale niestety doczekaliśmy się trudnych czasów, dziś więcej liczy się kaska, wolne, swoje miejsce i wzrok, który sięga nie więcej niż 1,5 metra przed siebie.
Ktoś pisze, że jest nagonka na nauczycieli? Szczerze? Skoro tak jest, to coś w tym musi być. Widocznie są sobie winni. Nikt nie karze im wybierać takich zawodów, zawsze mogą sprzątać ulice, pracować w markecie czy gdziekolwiek indziej. A co z papierkiem i latami nauki i kształcenia się na mgr? Mogą oprawić w ramkę i postawić na swoim biurku i podziwiać. Magistrów jest wiele jedni to inteligentni ludzie, którzy prócz swoich ambicji, lat kształcenia poświęcają się też innym, a reszta to skur***.
osobiście mam wyższe wykształcenie o innym kierunku ale prócz swoich obowiązków, pasji, etc. poświęcam się też ludziom. Ale niestety doczekaliśmy się czasów, w których ludzie służą sobie, a nie innym.
Pozdrawiam
Czy prawda
jest tylko jedna - NAUCZYCIEL ma być, zdaniem wielu piszących o tym temacie, wychowawcą (w całym zakresie: kultura osobista, zachowanie w grupie, szacunek do dorosłych, zachowanie przy stole, itp.), nauczycielem (dopilnować odrabiania lekcji w domu, dopilnować uczenia się do lekcji w dniu następnym, itp.) sędzią (rozstrzygać wszystkie spory rodzinne, itp.) obrońcą (przed toksycznymi rodzicami, itp.) i katem (jak broi to niech mu Pan/Pani zdzieli , itp.).
Gdzie w takim razie są rodzice? do czego są potrzebni?
Leczenie patologii zaczyna się w rodzinie, a nie w szkole – gdzie instytucje, które są za to odpowiedzialne i do tego powołane: wiejskie, gminne, miejskie, powiatowe, wojewódzkie?
To rodzina jest winna takim, a nie innym zjawiskom.
Za co jeszcze winą obarczymy nauczycieli?
Nie jestem nauczycielem, ale do dzisiaj pamiętam "dyscyplinkę" moich Nauczycieli – krzywda mi się nie stała - wyrosłem na porządnego człowieka. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli, szacunek i nie przejmujcie się gawiedzią ...
nauczyciele bili
dawniej w szkołach uczono dzieci agresji, bito ich i nauczycielom wchodzilo to w krew i byli chorzy jak komuś nie natłukli. Agresywni byli nauczyciele i się wyżywali a w dzieciach rodziła się nienawiść i chęć zemsty. Tylko myśl o zemście(podpalenie szkoły, wysadzenie w powietrze razem z nauczycielami) dawała ulgę dziecku, bo było bezsilne wobe przemocy i agresji. Mało tego że nauczyciele stosowali kary cielesne, psychiczni znęcali się, to w dodatku potrafili taką opinię wystawić dziecku przed jego rodzicami że dziecko było bite i w domu za to samo przewinienie. W dzieciach była taka agresja że bili się między sobą bardzo dotkliwie czasami. Gdy dzieci te dorosły to potrafiły obalić system totalitarny i wiedzieli wszyscy ze trzeba im ustąpić bo one nie ustąpią. Z tych dzieci powyrastali sędziowie, prokuratorzyny, rządziciele różnej maści i ci ludzie nie potrafią ocenić sprawy obiektywnie ale jest w nich widoczna taka dokuczliwość i mściwość. Wyrosło jednym słowem chore pokolenie które nie rozumie zasad we współczesnym świecie. To co ludzie normalni ocenili jako złe i obostrzyli przepisami prawa to ci nierozumni mówią że to jest dobre. Dobrze że jest przepis żeby dzieci teraz nie bić bo oni by bili i znęcali się bo mają tą agresję w sobie i przeszłoby to na dzieci, na następne pokolenie. Ludzie!!! Zgłaszajcie że dzieje się krzywda dzieciom, niech się nasz naród wyleczy, to trzeba zahamować a jak wymrze obecne pokolenie to już będzie w miarę normalny świat. Dzieci są bardzo narażone dzisiaj na krzywdę również nasiliła się pedofilia.
Alarmujące dane - nauczyciele obojętni ws. bitych dzieci
Dzięki dla Fundacji za rzetelne badania i ujawnienie znanej powszechnie indolencji wobec ścigania sprawców przemocy domowej, dokładnie chodzi o banalnie niską skuteczność działania instytucji. Pedagog dopełni procedur…i co?
Wiele wypowiedzi potwierdza, że tzw. społeczne rozumienie mechanizmów przemocy domowej jest prymitywne. Podobnie ten artykuł może skłonić część czytelników do uznania, że winnymi skutków przemocy domowej są nauczyciele. Czy tak jest?
Co zrobić, aby raz na zawsze powstał system szybkiego reagowania, zwłaszcza skutecznego wspierającego ofiary przemocy, nie tylko domowej. Nie będzie wtedy potrzebne – dla poradzenia sobie ze wstydem, że tak jest, pytanie dla odwrócenia uwagi: - i kto tu jest winien?
Szkoła komunalna jest dla słabszych.
Paranoiczni Socjologowie, szkolą nauczycielki i przerabiają je na tarantule.Nauczycielki wysyłają słabsze dzieci do TPD.W szkole urządzają torciki dla laureatów, rodziców posłusznie wykonujących za nie pracę.Utytuowani paranoicy, nauczają 'dobrych obyczajów'. 'Niewolnictwo w Rzymie było okropne; Niewolnicy zmuszani byli do pracy nauczycieli, zarządców i lekarzy.'- to cytat z książki do piątej klasy. Naszczęście Rzym upadł i zostały po nim dwa prawa; spółka z ograniczoną odpowiedzialnością dla złodziei i morderców. 'Współczesny charcerz traktuje życie jak wielką grę,gra fer zgodnie ze swoim sumieniem'- to cytat z książki do polskiego.
JAK DAWNIEJ BYWAŁO
DO PRZEDMÓWCY - KIEDYŚ TRUDNO BYŁO ZOSTAĆ NAUCZYCIELEM BO TRZEBA BYŁO MIEĆ WYKSZTAŁCENIE - TERAZ WYSTARCZY BYLE ZAOCZNY LICENCJAT W BYLE JAKIM PCINIU WIELKIM - I JAK TU MIEĆ SZACUNEK GDZIE TU PORÓWNANIE Z STUDIAMI NA POLITECHNICE CZY NIE WSPOMNĘ O MEDYCYNIE
Wszystkie dzieci nasze są
więc dzieci, które są pod opieką nauczyciela, powinny być pod jego opieką przez cały czas, zwłaszcza w domu. Dlatego, że rodzic nie potrafi zajmować się własnymi dziećmi. Choćby historia w której odebrano prawo do opieki rodzicom w rodzinie wielodzietnej, z tego powodu, że była to rodzina wielodzietna. Państwo musi mieć możliwość wkraczania (m.in. poprzez nauczycieli) w sferę życia prywatnego w imię idei ochrony dzieci przed rodzicami. Nauczyciel który nie reaguje powinien być karany.
Do G..no prawda.
W tej chwili szkoła jest jedyną instytucją w Polsce, gdzie kultywuje się tradycje narodowe,
mówi o uczciwości. W polskich, oportunistycznych rodzinach występuje się przeciwko
wszelkim instytucjom, opluwa urzędników. Słusznie czy niesłusznie? Jaką mamy alternatywę
Rozpuścić nauczycieli do domu! Dzieci dać na ulicę! Czy w szkole nauczyciele mówią :
zabijaj, kradnij, nie odrabiaj lekcji, bądź cwany i silny, ściągaj, żyj kosztem innych.
Rodzice: o czym rozmawiacie z dziećmi w domu? Jeśli ich nie demoralizujecie, to buntujecie
przeciwko szkole. To jedyna instytucja, co broni waszych dzieci. Rodzice komentują
postępowanie nauczycieli, ale po latach mówią : Miał pan/pani rację! Pójdżcie do tych
idealnych płatnych szkół: syf,układy, konkursy mody i szpanu.Nauczyciel jest od wiązania
butów uczniom. Stamtąd są egoiści i oportuniści. Ratujmy polskie szkoły!
łamanie prawa
lekceważone są przepisy prawa unijnego. Dzieci będą się mogły myślę domagać odszkodowań od państwa za nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów prawnych unii. Unia otacza opieką dzieci ale rząd nic w tym względzie nie robi i za to będą mogli domagać się zadość uczynienia, pokrzywdzeni, od rodziców i od państwa lekceważącego obowiązujące prawo w tym czy innym względzie.
to wina państwa
Państwo nie reaguje. W nowoczesnym świecie otacza się opieką dzieci a rodziców bijących i nauczycieli tolerujących takie incydenty, wsadza się do więzienia. My w ogóle lekceważymy prawo unijne.
było odwrotnie
kiedyś to nauczyciele katowali dzieci a rodzice rzadko a teraz jest na odwrót. Na religii juz nie biją ani w szkołach tylko w domach.
polscy nauczyciele - lenie
no takich mamy nauczycieli niestety....
Powiem jedno, jestem nauczycielem i na wszystkie
wpisy frustratów kompensujących swoje kompleksy na nauczycielach mam jedną odpowiedź- MOŻECIE NAM SKOCZYĆ.....Pozdrawiam
dorosły człowiek
Z góry uprzedzam, moja opinia może nie byc obiektywna - moja żona jest nauczycielką. Pewnie jesteś dorosłym człowiekiem. Może studiujesz..może już pracujesz... I co ??? Wszystko teraz Ci się podoba? Na wszystko ...dosłownie na wszystko masz ( oczywiście pozytywny) wpływ??? Przełożeni są supeeerrr...wynagrodzenie jeszcze lepsze.... Jest tak idealnie, że już nie może być lepiej. A Ty sam jesteś wzorem pracownika, obywatela...człowieka. Dlaczego to piszę? Pewnie w swojej pracy nie zbawiasz świata...Pewnie chcesz godnie zarobić...wrócić cały i zdrowy po pracy do domu...odpocząć ..zająć się swoim hobby ...swoimi dziećmi.... Nauczyciel też chce tego samego co Ty. Tak po prostu. Dlaczego nie zbawia świata? W pewnej szkole nauczycielka chciała rozdzielić bijących się uczniów ...sama dostała tak , że musiała iść na zwolnienie lekarskie. Dyrekcja nie powiadomiła o tym nikogo...policji również.... Nauczyciele otrzymali informację, że w takich wypadkach nauczyciel może założyć sprawę z ...powództwa cywilnego ...czyli sam!!!!! Czy muszę Ci jeszcze cokolwiek pisać ...człowieku SKRZYWDZONY PRZEZ NAUCZYCIELI .... CZY RACZEJ PRZEZ SYSTEM ?????
To trochę nie tak.
Nie sądze aby nauczyciele tak bardzo olewali dzieciaki. raczej fundacja stara się wmówić, że bitych dzieci jest więcej niż rzeczywiście jest. Czy nauczyciel powinien reagować na każdego siniaka. ja w dzieciństwie byłam specjalistką od nabijania sobie guzów, siniaków itp. Nikt mnie nie bił.
Idźcie uczyć
Nauczyciel sprzed 50 lat nie mógłby się utrzymać w dzisiejszej szkole. Nie mógłby nawet słownie skarcić dziecka, bo rodzice by go rozdrapali (a co dopiero po łapach linijką dać). Nie może sumiennie egzekwować postępów w nauce, bo postawiłby za dużo jedynek. Ten kto ma idealistyczne pojecie o nauczaniu - niech pójdzie i pouczy z rok, to wtedy powie, że wolałby być pomocnikiem murarza, niż użerać się w szkole.
To prawda. Jestem z rodziny nauczycielskiej. Mam przyjaciółke nauczycielke. Nic ją nie obchodzi , że dzieci zachowują sią inaczej lub mają siniaki. Jak zapytałam dlaczego? Powiedziała ,że nie chce się wtrącać. Ja nazywana byłam w szkole tą nadgorliwą. Nauczyciele po roku pracy stają się leniwi, mało produktywni i traktują prace jako obowiązek najgorszy. A przecież nie zarabiają najmniej. Maja przywileje kredytowe i wole 60 dni płatne. W głowach sie im poprzewracało.
KLAPS
Mnie uczyli przedwojenni nauczyciele jeszcze w latach 50 siątych.Nieraz się oberwało i dlatego wyrośliśmy na porządnych ludzi.Oczywiście nie było jakiegoś znęcania,a wdomu nikt nie śmiał się przyznać że oberwał w szkole bo tata by poprawił. Dlatego uważam że przedewszystkiem winni są rodzice i idiotyczne przepisy.
alarmujące dane
Alarmujące dane - tylko 10% dziennikarzy nie jest obojętnych ws. bitych dzieci (Mówię o konkretnych interwencjach, a nie o ogólnikowym pisaniu na ten temat). I co?????????

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
"Rutkowski musiał to wiedzieć o sprawie Katarzyny W."
dodane przez: mb
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24