Zakopane, Puck, Ustka, Rumia, Dziwnówek, Suwałki - to miejsca, w których zorganizowano wakacyjny wypoczynek dla dzieci i młodzieży z gmin województwa świętokrzyskiego, które ucierpiały podczas majowej i czerwcowej powodzi.
Organizatorami wyjazdów były samorządy różnego szczebla, biura podróży, stowarzyszenia i organizacje z całej Polski. Niektóre zgłaszały się bezpośrednio do gmin dotkniętych powodzią, inne organizowały wyjazdy przez pośrednictwo Kuratorium Oświaty w Kielcach.
Trudno podać dokładną liczbę dzieci, jakie skorzystały z wypoczynku - część wzięła udział w więcej niż jednym turnusie. Od początku czerwca w wyjazdach, które nadzorowało Ministerstwo Edukacji Narodowej i kieleckie kuratorium, przygotowano ponad dwa tysiące miejsc.
Jak powiedział dyrektor Wydziału Wspierania Rozwoju Edukacji kuratorium Norbert Krzystanek, podczas roku szkolnego były to wyjazdy edukacyjne, od 26 czerwca są to wyjazdy wakacyjne. - W Sandomierzu, gdzie woda zalała dwie szkoły i w gminie Dwikozy - tu w szkole nocowali powodzianie - nie było możliwości prowadzenia zajęć.
Dzieci i młodzież miały więc zorganizowany czas jeszcze przed wakacjami - mówił.
Niektóre z turnusów to wyjazdy rodzinne - z dziećmi, które nie ukończyły siódmego roku życia, wyjeżdżały mamy. Takie turnusy finansowało Ministerstwo Zdrowia.
Dzieci i młodzież ze szkoły podstawowej nr 3 i z gimnazjum nr 2 w Sandomierzu były już m.in. w Pucku. Od czerwca trzy dziesięciodniowe turnusy dla 80 osób zorganizowała tam Platforma Obywatelska. 9 lipca do Pucka wyjechało kolejne 29 dzieci,
wyjazd jest planowany także na sierpień. Prawie 50 dzieci wypoczywało w Jodłówce Tuchowskiej dzięki Biuru Turystyki Almatur z Tarnobrzega, 45 - w Zakopanem, dzięki wsparciu Starostwa Powiatowego w Nowym Targu, a 50 kolejnych w Ustce, dzięki miejscowej gminie i Lokalnej Organizacji Turystycznej.
Jak powiedział Andrzej Gajewski z wydziału Edukacji, Kultury i Sportu sandomierskiego magistratu, cały czas spływają nowe propozycje wyjazdów, ale coraz trudniej skompletować turnusy. - Dzieci tęsknią za rodzicami, nie wszystkie chcą długo przebywać poza domem - podkreślał.
W gminie Dwikozy zorganizowano ponad 20 wyjazdów dla dzieci, matek najmłodszych z nich i dla młodzieży. Jak powiedział Łukasz Gałęza z urzędu gminy, pierwsze grupy wyjechały już 10 czerwca - trzy dni po przerwaniu wałów na Wiśle i Opatówce oraz zalaniu i podtopieniu kilku miejscowości w gminie. Do tej pory turnusów było ok. 20, skorzystało z nich 780 osób.
W połowie czerwca dziesięciodniowy turnus na Podhalu zorganizował proboszcz parafii Szaflary k. Zakopanego. Ksiądz sam przyjechał z autokarem po dzieci z Dwikóz; 50 powodzian przyjęli w swoich domach parafianie. Z ofertą wypoczynku zgłosił się m. in. marszałek woj. wielkopolskiego, Fundacja Polsko-Niemiecka z Krzyżowej i Urząd Miasta
Rumia. Transport w niektóre miejsca zapewniły autokary Komend Wojewódzkich Policji m.in. z Rzeszowa i Lublina oraz Ministerstwo Obrony Narodowej.
Jak podkreślał Gałęza, sponsorzy zapewniali dzieciom, których domy zostały całkowicie zniszczone przez wodę, wyprawki na wyjazdy - m.in. ubrania i plecaki.