Polska Dziennik Łódzki | aktualizacja 2010-07-07 (15:02)
(mm)
Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Dziennik Łódzki
...
Jestem absolwentką ZPSP i nie przypominam sobie by takie żarty wychodziły z ust dyrektora Walickiego. Lubi żartować, ale nic z tych rzeczy, co tutaj zostały napisane! A pan Zaborowski - nauczyciel historii (miałam niestety przyjemność mieć z nim lekcje) to powinien zając się sobą, bo coś ma nie pokolei w głowie. :/
ODEZWALY SIE PRZYZWOITKI !
Nie sadze, zeby dowcipkujac mowil to w sposob powazny lub oblesny. Poprostu zartowal. A glupie sztywne, brzydkie, niedowartosciowane baby, ktore kochaja sie pod kolderka i przy zgaszonym swiatelku, nie wiedza jak zworocic na siebie uwage i ...podniosly szum. Jestem kobieta juz niemloda ale nie zacofanym babsztylem i uwazam, ze jesli nie bylo w tym przeklinania ani dotykania to jesli nie pasowaly im te zarty, powinny poprostu nie zwracac na nie uwagi. A tym ze zrobily z tego wielka sprawe potwierdzaja jedynie swoja glupote i sztuczna skromnosc. Co do odezwania sie do ucznia to...nie oszukujmy sie mlodzi ludzie odzywaja sie w bardzo niestosowny sposob i napewno chlopakowi do ktorego odezwal sie w ten sposob to nie przeszkadzalo. A wrecz rozbawilo i rozladowalo choc troche napiecie przed matura.
Nauczyciele napisali nie do tego ministerstwa.
Ministerstwo Kultury nie jest od spraw szkolnictwa. Nauczyciele powinni skierować pismo do Pani Minister Hall, ona jest właściwą osobą do tych spraw.
Problemu nie widzę...
Ale nauczycielka, która przeraziło określenie "pochwa i te sprawy" powinna zostać zwolniona. Podobnie jak ta, która się zlękła po żarcie, który pewnie zrozumieli wszyscy za wyjątkiem jej, że coś mu urwie. Za to też powinna wylecieć, bo to pokazuje jej fatalne podejście do młodzieży. Wyjątek może stanowić podstawowy zarzut "nie zażywałaś dziś seksu" ale i on uważam, za bezzasadny, bo wyglądało to na zwykły żart. Natomiast zastanawia mnie czy niektórym kobietom we łbach się nie poprzewracało. Czy jeśli zapytałbym wprost koleżankę "czy pójdzie ze mną do łóżka?" to będzie to powód o skargę o molestowanie? Dla wielu kobiet już dawno zatarła się granica pomiędzy pytaniem, żartami a molestowaniem. A przecież o molestowaniu świadczy dopiero to, kiedy kobieta używając aparatu gębowego powie mężczyźnie (lub mężczyzna kobiecie jeśli jest odwrotna syt.), że sobie tego nie życzy. Od tego momentu można mówić o molestowaniu, kiedy padają takie żarty. Natomiast wiele kobiet już za pierwszy taki żart wysłałoby faceta za kratki za molestowanie. Dopóki żadna kobieta wprost nie powiedziała dyrektorowi, że jej się to nie podoba, nie widzę problemu. Skargi wyżej nie powinny być nawet uznawane. A tutaj jak znam życie we wszystkich przypadkach zareagowały jakimś uśmieszkiem albo nic nie powiedziały tylko jak zwykle sobie pomyślały a on miał czytać w ich myślach. Typowe dla wielu kobiet. Nie mówię oczywiście jak było, bo nie wiem, ale to już nie pierwszy przypadek, gdzie wszystkie kobiety skarżą się między sobą na jakiegoś faceta, tylko on jeden nic na ten temat nie wie, więc robi to co robił dalej... drogie Panie (i Panowie), czas wreszcie zacząć sobie mówić co traktujecie jako żart a co jako niestosowne zachowanie!
kultura?
Ja myślę, że ten Pan dostosował się do atmosfery panujacej w szkole, starsza kadra często serwuje dowcipy seksistowskie i alkocholowe propozycje, nikogo to nie dziwi, raczej toleruje się takie zachowania ze względu na szacunek dla starszych i wobec odchodzącego pokolenia. Nie ma powodu do obaw, w tej szkole od dawna tak "porządnie" nie było, a resort kultury ma tylko więcej pracy. To znamienne.
Na koniec jeszcze tylko uwaga, czy napewno gazeta publikująca artykuł wystarczająco przeanalizowała sytuację? Obawaiam się, że potrzebne będzie sprostowanie z uwagi na manipulacyjny charakter przedsięwzięcia "pokrzywdzonych" pedagogów.
dyrektor dziwak
Dyrektor Walicki jest człowiekiem chwilami zbyt nerwowym. Kiedyś, gdy z nim rozmawiałem, bardzo się zdenerwował i oburzył nie wiem o co. Następnie wezwał sekretarkę i drugą panią, pewnie po to, aby miał świadków rozmowy. Poczucie humoru ma, ale odnoszę wrażenie, że chwilami przegina. Proponuję jakieś środki uspokajające, lub medytację na świeżym powietrzu. Były współpracownik dyrektora Walickiego.
Palikot może P********c
to dyrektor nie będzie gorszy
do admina
A dlaczego nie ma mojego wpisu z 22.25. Czy jest tam coś niestosownego? Czy nie przystaje po prostu do tych chamskich wpisów dokonywanych przez tryglodytów? Nie jestem pracownikiem tej szkoły. Nawet nie mieszkam w Łodzi. Znam stosunki panujące w tej szkole gdyż po prostu interesuję się k u l t u r ą.
Dyrektor Walicki to mój kolega ze studiów
W ogóle mnie to nie dziwi. Są osoby, które własne kompleksy i zahamowania próbują rekompensować brakiem szacunku do podwładnych. Pan Walicki ma pewien fizjonomiczny kłopot - bardzo niski wzrost. Krzykliwy i zarozumiały był już na studiach.
Co za koleś x]
Ja np miałem takiego nauczyciela i poza tym, że parę razy przesadził to był całkowicie najlepszym nauczycielem w szkole ;] pozdro dla niego:)
**
Mnie też pani dyrektor spytała " czy mi Bozia rączki upierdoliła?" ponieważnie zrobiłem czegoś za jej ulubionego nauczyciela. Niektórym dyrektorom wydaje sie,że im wszystko wolno, ale do czasu. My też mamy tego dość.
Miał poczucie humoru
bardzo luzackie i tyle a te dewoty nie będą chciały mu odpuścić.
Europa... gejostwo ma pełne prawa a człowiek nie może
żartu puścić bo już kodeksem kranym się go straszy, żenada
???
Co łączy katechezę z tymi wybrykami?? Tego dyrektora wykształciła komuna!
Nauczyciele napisali nie do tego ministerstwa.
Ministerstwo Kultury nie jest od spraw szkolnictwa. Nauczyciele powinni skierować pismo do Pani Minister Hall, ona jest właściwą osobą do tych spraw.
Żarty tak, chamstwo nie
Przykre, że pan dyrektor i inni internauci nie rozumieją, że trzeba odróżniać humor, luz od prostactwa czy chamstwa. Nie można być śmiertelnie poważnym, ale na miłość boską, żarty muszą mieć granice. Dyrektor wyraźnie przekroczył tę granicę. Ciekawy jestem, jakby się czuł, gdyby uczeń w taki chamski sposób zażartował. Poza tym, ci z poczuciem humoru nie rozumieją, że nie wszyscy są gruboskórni. Wiele osób ma wrażliwy charakter. Osoba znerwicowana, która przeżyła koszmar w dzieciństwie, raczej nie będzie miała poczucia humoru. Niestety, z moich obserwacji wynika, że właśnie takie osoby są narażone na często chamskie żarty, ponieważ nie potrafią się obronić. Jakoś nigdy takie głupki nie odważą się zażartować np z ostrego szefa. Świadczy to też o ich tchórzostwie.
My mamy jeszcze fajniej
My mamy wulgarną zastępczynię. Co drugie słowo wypływające z jej ust to k...a. Takimi słowami zwraca się do pracowników. To prymitywna prostaczka, wszyscy o tym mówią, ale nikt nie zwróci jej uwagi.
normalne, jak każdy facet i dyrektor, czego się tu czepiać??
chyba, że to była zakonnica???
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
"Rutkowski musiał to wiedzieć o sprawie Katarzyny W."
dodane przez: mb
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24