więcej

Dobrze kształcimy pielęgniarki, położne i ratowników.

PAP | dodane 2010-10-28 (22:00)
drukuj

NIK pozytywnie, choć z uwagami, oceniła system kształcenia pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych. Zastrzeżenia Izby dotyczą m.in. przekraczania limitów przyjęć na uczelniach, braku pełnej wiedzy ministerstw na temat potrzeb kadrowych w skali kraju.

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport o wynikach kontroli systemu kształcenia oraz przygotowania do zawodów pielęgniarki, położnej i ratownika medycznego na wspólnym posiedzeniu sejmowych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji do Spraw Kontroli Państwowej.

Sprawozdanie NIK dotyczy lat 2006-2009.

W ocenie NIK, nadzór nad uczelniami sprawowany przez ministrów zdrowia oraz nauki i szkolnictwa wyższego nie był wystarczający. Jak podała Izba, podczas naboru na pielęgniarstwo, położnictwo i ratownictwo medyczne przekraczane były limity przyjęć. - Takie działanie naruszało prawo oraz zasady sprzyjające wysokiej jakości kształcenia, m.in. przez nadmierne obciążenie nauczycieli akademickich zajęciami dydaktycznymi - podkreślono.

NIK negatywnie oceniła też brak pełnej wiedzy o potrzebach kadrowych w skali kraju i w poszczególnych regionach. Jak podkreślono w raporcie, jest to istotne w związku ze spodziewanym niżem demograficznym oraz spadkiem zainteresowania zawodami położnych, ratowników, a w szczególności pielęgniarek.

Kontrola wykazała także, że limity przyjęć na kierunki pielęgniarstwo i położnictwo były przyznawane uczelniom, które nie posiadały akredytacji Krajowej Rady Akredytacyjnej Szkolnictwa Medycznego.

Wiceminister zdrowia Marek Haber poinformował, że resort pracuje nad rozwiązaniami, które pomogą określić potrzeby kadrowe w skali kraju. Zaznaczył, że już w roku akademickim 2009-2010 ministerstwo nie ustalało limitów przyjęć dla uczelni, które nie uzyskały akredytacji. Zaznaczył także, że uczelnie, zgłaszając propozycje limitów, będą musiały je uzasadnić zapotrzebowaniem na absolwentów danego kierunku.

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Witold Jurek wyjaśnił, że uczelnie przekraczają limity przyjęć, gdyż część studentów już po rozpoczęciu roku akademickiego korzysta z możliwości zmiany kierunku studiów. - Po dwóch miesiącach, w końcu listopada, w żadnej uczelni limit określony przez Ministra Zdrowia nie został przekroczony. Ta nadwyżka okazała się nadwyżką w pewnym sensie wirtualną - powiedział.

NIK podkreśla także, że MZ nie ma wpływu na liczbę ratowników medycznych kształconych na poziomie szkół policealnych - te podlegają one Ministerstwu Edukacji Narodowej. Z kolei MZ określa limity na poziomie wyższym kształcenia ratowników medycznych.

Jak poinformował Haber, Ministerstwo Zdrowia planuje ujednolicić kształcenie w tym zawodzie.
oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 639