więcej

Czy NATO uniknie "drugiego Wietnamu" w Afganistanie?.

Stanisław Koziej

wp.pl  | dodane 2009-11-03 (14:00)

fot. wp.pl

Talibowie zdołali pozyskać (lub zdobyć przemocą) wystarczające wsparcie ludności, aby zorganizować liczne i coraz silniejsze formacje partyzanckie

Gen. Stanisław Koziej

drukuj

Od dłuższego czasu widać wyraźnie, że potrzebna jest radykalna zmiana strategii międzynarodowej wobec Afganistanu. Wynika to z utrwalania się w ostatnim roku jakościowo nowej sytuacji strategicznej w tym kraju. Ta nowa jakość - to wojna domowa.

Początkowo, po obaleniu rządu talibów, międzynarodowe działania bojowe w Afganistanie były w istocie zwalczaniem grup i organizacji terrorystycznych: zagnieżdżonych tam wcześniej (jak Al-Kaida) lub powstających na nowo albo też "imigrujących" z innych regionów dla podjęcia walki z siłami Zachodu. Po pewnym czasie formuła operacji międzynarodowych musiała jednak zostać poszerzona: z działań przeciwterrorystycznych w przeciwpartyzanckie. Niezależnie bowiem od aktywności grup terrorystycznych talibowie zdołali pozyskać (lub zdobyć przemocą) wystarczające wsparcie ludności, aby zorganizować liczne i coraz silniejsze formacje partyzanckie, czyli lokalne organizacje zbrojne do walki z okupantem.

Ale ostatnio odnotowujemy kolejną fazę ewolucji afgańskiego ruchu oporu. Mała skuteczność sił międzynarodowych oraz kompletna indolencja władz centralnych, spotęgowana ich kompromitacją w ostatnich pseudowyborach, sprawiły, że partyzantka rozszerza się i przekształca stopniowo w coraz powszechniejsze powstanie zbrojne na skalę wojny domowej. Doktryna przeciwpartyzancka, której fundamentem jest zdobycie przychylności i wsparcia ludności cywilnej, w takich warunkach nie może być skutecznie stosowana. W warunkach powstania ludność nie jest bowiem stroną trzecią, którą można przeciągać, pozyskiwać, lecz po prostu integralnym elementem strony przeciwnej. Także proponowane przez gen. McChrystala - i wsparte przez ministrów obrony NATO na nieformalnym spotkaniu w Bratysławie - zwiększenie liczby żołnierzy nie gwarantuje sukcesu. Eskalacją wysiłków militarnych stłumić powstania afgańskiego się nie da.

Potrzebna jest przede wszystkim zmiana generalnej filozofii odbudowy pokonfliktowej w Afganistanie. Zamiast próby budowania państwa afgańskiego "od góry", od ustanowienia najpierw władz centralnych przy wsparciu sił międzynarodowych, należałoby zacząć budować je "od dołu", czyli przekazywać odpowiedzialność miejscowym przywódcom, niezależnie od tego, jaką opcję reprezentują. Dopiero oni mogą wyłonić z siebie w miarę akceptowalną władzę centralną. Oczywiście władzę z odpowiednio ograniczonymi kompetencjami. Tylko tak ustanowionej władzy należałoby organizować i zapewniać międzynarodową pomoc rozwojową (ekonomiczną, finansową itp.) na społeczno-ekonomiczne przekształcanie Afganistanu.

W zgodzie z tą filozofią powinna być także zmieniana strategia militarna. Wojska międzynarodowe nie mogą siłą utrzymywać niechcianego reżimu, nie powinny stać się stroną w wojnie domowej. Pomijając już fakt, że tłumienie powstania zbrojnego to zadanie nie do wykonania w dającej się zaplanować przyszłości. Niechciany reżim centralny nigdy nie zapanuje nad krajem w stopniu umożliwiającym przekazanie mu odpowiedzialności w sposób odpowiedzialny. Jest prawie pewne, że mniej więcej w dzień po wyjściu sił międzynarodowych sam by także "wyszedł", pozostawiając Afganistan w stanie totalnego chaosu (przypadek Wietnamu Południowego po wyjściu Amerykanów).

Dlatego
Kontynuowanie dotychczasowej strategii zaangażowania międzynarodowego jest najzwyczajniej prostą drogą do "II Wietnamu"Gen. Stanisław Koziej
kontynuowanie dotychczasowej strategii zaangażowania międzynarodowego jest najzwyczajniej prostą drogą do "II Wietnamu", tym razem nie tyle dla Amerykanów, co dla NATO. Pamiętajmy, że wojny wietnamskiej Amerykanie nie przegrali w Wietnamie. Przegrali ją w Ameryce, u siebie w domach. Opinia publiczna nie wytrzymała ciśnienia informacji o okrucieństwach wojny, o nieskuteczności eskalowanych bombardowań, o wysyłanych bez sensu i bez nadziei na sukces kolejnych tysiącach żołnierzy, śmigłowców, samolotów. To samo czeka państwa europejskie NATO w razie kontynuowania obecnej strategii. Oczywiście, że nie przegramy militarnie z talibami w górach Afganistanu. Ale też nie wygramy z nimi. Trwać będzie coraz bardziej beznadziejna wojna na wyczerpanie. I z tego właśnie powodu wcześniej lub później kolejne państwa NATO zaczną "pękać", wycofywać się z wojny bez końca, powodując w rezultacie dezintegrację koalicyjnego zgrupowania wojskowego i kompromitując tym procedury operacyjne sojuszu.

Dlatego NATO musi uciekać do przodu. Najpierw trzeba podjąć polityczną próbę zmiany statusu operacji z dobrowolnej na obowiązkową, a w razie fiaska tej inicjatywy (niestety, bardzo prawdopodobnego) - uruchomić prace nad planem operacyjnym ubezpieczonego wyjścia. Ważna w NATO zasada muszkieterów podpowiada w tym wypadku formułę: "albo wszyscy jednakowo, albo nikt". Równocześnie w sferze wojskowej, zgodnie ze wspomnianą koncepcją oddolnej afganizacji wygaszania kryzysu, należałoby zacząć przenosić główny wysiłek z obecnego zapewniania bezpieczeństwa wewnątrz Afganistanu na zadania ograniczone do selektywnego tropienia i zwalczania grup terrorystycznych oraz osłony Afganistanu z zewnątrz, aby zminimalizować możliwość przelewania się zeń zagrożeń poza jego granice, w tym zwłaszcza do Europy.

Gen. Stanisław Koziej specjalnie dla Wirtualnej Polski


oceń
11
2
Podziel się

Stanisław Koziej

Niezależny analityk w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, profesor w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego oraz w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Generał brygady w stanie spoczynku. Były wiceminister obrony narodowej. W kwietniu 2010 powołany na urząd szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~biedrona2010 [2010-12-15 02:05]

Owszem
Ale tylko wtedy gdy się wycofa ,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ARKO [2010-02-13 03:09]

Gorzej niz w Wietnamie
...zdecydowana wiekszosc z posrod nas nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, jaka wlasnie panuje na calym wschodzie i do czego moze to doprowadzic. Ktos by powiedzial: Po co sie tym marwic? Tym czasem dzis walczymy z "terroryzmem" robiac "porzadki" nie na swoim terenie i czemu tu sie dziwic... Dzis afganczyczy lacza sie i walcza przeciwko NATO (heh) a "jutro" cala ich wiara zlaczy sie (powstanie "panstwo muzulmanskie" i tu dadza znac o sobie miliony "wiernych" rozsypane na calym swiecie ) i postawi przeciwko calemu swiatu. Sa to biedni , bardzo wierzacy ludzie i oddadza zycie za swoja wiare. Dlatego, moim skromnym zdaniem tam wlasnie bedzie miala poczatek III wojna swiatowa. Czara jest juz pelna i pozostaje nam tylko obserwowac kiedy sie przeleje. Najwiecej oliwy do tego ognia dolewa oczywiscie...(kto zgadnie.?.? ;) ) Dzis Afganistan jutro Iran pojutrze caly swiat... jest pewna elita ludzi co naprawde ma na to wplyw i kieruja to wlasnie w jednym, wiadomym, obecnym kierunku... >><< nie trzeba brac tego do serca ale warto sie zastanowic.....chyba wiadomo, ze to tylko przedstawiajac po lepkach. Co Ty myslisz? Sami sobie zgotujemy pieklo na ziemi...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zdziś [2009-12-04 11:15]

Polacy walczą po niewłaśiwej stronie
Powinniśmy wesprzeć naród afgański w walce z okupantem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~RUMUN [2009-11-11 19:19]

Agresor ...
Agresor jest zawsze agresorem. Religijny mieszkaniec Afganistanu w obcych wojskach nie widzi wyzwolicieli tylko agresora i nawet komunistyczny politruk nie jest w stanie mu tego wytłumaczyć, że interwencja jest dla jego dobra. Terroryści walczą na obcej ziemi , partyzanci bronią swojego terytorium a Afganistan chyba nie jest terytorium Polski czy USA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ullka [2009-11-11 18:00]

Napewno NIE uniknie .
Wiedzą o tym mocarze . Problemem jest , jak się wycofać z twarzą ? Tak nawiasem mówiąc , nie żal tych młodych istnień po obu stronach ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ullka [2009-11-11 17:59]

Napewno NIE uniknie .
Wiedzą o tym mocarze . Problemem jest , jak się wycofać z twarzą ? Tak nawiasem mówiąc , nie żal tych młodych istnień po obu stronach ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dobry wojak Schweyk [2009-11-04 08:43]

Umknął wam jeszcze jeden kluczowy element wypowiedzi
"trzeba podjąć polityczną próbę zmiany statusu operacji z dobrowolnej na obowiązkową" czytaj przywrócić pobór i posyłać do Afganistanu naszych kiboli i innych takich. Po co mają bronić swoich żon i matek przed siepaczami PO skoro mogą osłaniać odwrót Jankesów z Kabulu?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~obserwaror-ok [2009-11-03 09:32]

Czy autor wie o czym pisze
Jeśli gen.Koziej ma prawdziwe informacje,że Talibowie zdobyli poparcie większości narodu afgańskiego to jedyną strategią jest wycofanie się z Afganistanu. Jeśli Polski generał nazywa wojska NATO siłami okupacyjnymi to ja nie rozumiem co my tam robimy. Jeśli Afgańczycy naprawdę nie chcą żyć w normalnym kraju to nie ma sensu im pomagać. Tylko sami Afgańczycy mogą pokonać Talibów. My za nich tego nie zrobimy. Wybory nie mają tu żadnego znaczenia, w krajach tego regionu to zawsze jest pewien teatr a czasami farsa, ważne jest czy ten przywódca dysponuje realną siłą.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cassandra [2009-11-08 23:43]

Prawda !
Niestety ale strategia stosowana w Afganistanie jest z gruntu amerykańska czyli Hurra !- mamy dość broni i wojsk żeby zawojować ten kraj a potem powołamy lojalną wobec nas władzę i będzie OK (to jest neokolonializm w gruncie rzeczy). Jeżeli nastąpi ogólnokrajowe powstanie przeciw NATO a już tak się zaczyna dziać to nawet wielokrotne zwiększenie ilości wojsk nic nie da oprócz stresującej okupacji (dla okupanta przede wszystkim). Niech nikt nie pisze ,że nie znamy Afgańczyków bo oni ciągle wojowali ze sobą nawzajem i się zabijali od wieków i pokoju tam nie będzie (spokojnie dla wywalenia od siebie zachodnich napastników o innej mentalności i wrogiej kulturze Afgańczycy się zjednoczą nawet jeśli tylko na chwilę). Lubię artykuły pisane przez Kozieja bo on ma rzeczową ocenę sytuacji. Poczytajcie sobie Sun Tzu największego stratega i "rzeczoznawcę wojny" on także zwracał uwagę na problem ludności w czasie najazdu bo bezpośrednio od tego zależała sytuacja logistyczna i strategiczna armii na obcym terenie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pace [2009-11-03 19:03]

Koziej, jak stary faszysta, musi kogoś atakpwać
wszystko jedno kogo, byle go sponiewierać

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~syn NSZ [2009-11-06 21:00]

a ja bardzo licze NATO
ja również bym sprzeciwił się obcym wojskom w moim kraju- Polsce

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ullka [2009-11-05 17:34]

Nie uniknie .
Mają to " bankowo " . Bardzo , ciężko , upokarzająco wycofać się na pozycje "z góry upatrzone ". To jest Ich kraj .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2009-11-04 13:36]

Operacja NATO jak ją kto chce nazywać , skończy się tak jak operacja ruskich, czyli wycofaniem. Nigdy okupanci nie zwyciężą okupowanego kraju! Patrz Niemcy-Polska (II wojna światowa), Polska Zwiazek Radziecki- patrz powojenne dzieje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~t.r.s. [2009-11-04 11:33]

AAAAAA
My tu się zastanawiamy - czy to drugi Wietnam ? Czy też nie ? A tam w Afganistanie giną Nasi Zołnierze !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
------------- [2009-11-04 10:19]

Klęska
Uważam, że należy natychmiast wycofać wszystkie siły NATO z tego kraju. Skoncentrować się przede wszystkim na liwyeliminowaniu przemytu narkotyków z tego kraju, na tym żeruja talibowie. My ani zadne inne państwo nie ma tam interesu, słynna armia radziecka musiała wycofać sie po totalnej klęsce w walce z tymi dzikusami.Tam nie da sie nic zreformować, demokracja to słowo dla nich nic nie znaczące, nie uszczęśliwiajmy ich na siłę. Ot i tyle, nie trzeba wielkiej filozofii żeby sie przekonac do tego, że nie warto ginąć za tych, którzy tego nie potrzebują

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~marian [2009-11-04 05:47]

Tak. Trzeba wiać ! ! !
Nic się nie zrobi,nawet od dołu !!!!!Na razie niewielu,ale wkrótce wszysczy Afgańcy,policjanci też będą w dzień brać pieniadze,pracować w policji a w nocy będą rabać NATO..Bedzie tak jak z korpusem ekspedycyjnym anglikow. Zostawili z całego korpusu jednego,lekarza, aby dał świadectwo jaki dostali Łomot.Reszta poszła do Bozi.!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~michqq [2009-11-04 00:55]

Moim zdaniem
Jak duzo polprawd i niedopowiedzen... Nie ma czegos takiego jak solidarnosc muszkieterow. Traktat Waszyngtonski ktory jest podstawa NATO przewiduje ze w przypadku ataku na jednego z czlonkow wszyscy podejma taka akcje jaka uznaja za stosowna. I taka jest litera traktatu, i tyle tej solidarnosci. W czasie Zimnej Wojny gloszono ze praktyczna realizacja tej litery bedzie szla znacznie znacznie dalej - ze atak spotka sie z natychmiastowa odpowiedzia zbrojna. Jednak wiele wskazuje na to ze taka interpretacja przestala obowiazywac. Czesto podaje sie ze wojna z Afganistanem jest obronna wojna NATO. Zaatakowano naszego sojusznika, art. piaty, musimy. Nie jest to prawda. W przypadku wojny w Afganistanie NATO owszem, podjelo decyzje o uruchomieniu art. 5tego. Niestety Stany zdecydowaly ze NIE POTRZEBA aby to NATO poprowadzilo wojne w Afganistanie, tylko poprowadza ja samodzielnie. I operacja zostala przeprowadzona nie jako natowska (pod dowodztwem NATO) lecz jako amerykanska Operation Enduring Freedom. Z perspektywy lat widac ze byla to bardzo zla decyzja - rozpad NATO zaczal sie wlasnie od tego pekniecia. Dawna interpretacja art. 5 nie obowiazuje - zasygnalizowali wtedy Amerykanie. Dalej: Z czysto militarnego punktu widzenia wojne ta zrealizowano i WYGRANO, w momencie kiedy zajeto terytorium, rozbito armie i obalono rzad Talibow. Zagrozenie zostalo zneutralizowane. Nie ma jak NADAL sie powolywac na istniejace zagrozenie w rozumieniu art 5tego. To ze potem, zamiast wyjsc z Afganistanu postanowiono ucywilizowac ten kraj poprzez okupacje, nie ma juz nic wspolnego z (zacytuje traktat) "zbrojna napascia na jedna ze stron". Teraz jest to niejako dzialanie pozatraktatowe. Stad proponowana przez Pana zamiana uczestnictwa na obowiazkowe wlasciwie nie ma podstaw traktatowych i jako taka nie ma szans powodzenia. Tlo polityczne: Po zakonczeniu Zimnej Wojny NATO stracilo sens jako obronna organizacja antysowiecka. Stany Zjednoczone ktore sa liderem NATO, postanowily zagrac na arenie politycznej w pewien sposob. Postanowiono o przejeciu waznych uprawnien ONZ, uprawnien w zakresie prowadzenia konfliktow. NATO pod przywodztwem Stanow mialo stac sie alternatywnym i skuteczniejszym gwarantem pokoju. Organizacja alternatywa do ONZetu, ktory wlasnie nie jest pod przywodztwem Stanow. Po to wlasnie NATO przejelo od Stanow odpowiedzialnosc za Afganistan. "Normalnie" wzielyby sie za to chcac nie chcac sily pokojowe ONZ, Niebieskie Helmy, zaraz po obaleniu Talibow. Teraz istnieje pewna ciekawa sprzecznosc interesow we wspolnocie miedzynarodowej. Zwyciestwo NATO oslabia pozycje ONZ. Kleska NATO z kolei odwrotnie - wzmacnia znaczenie ONZ ale rujnuje ambicje Stanow. O tym tez nalezy pamietac.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zasmucony [2009-11-03 23:11]

Dobrze, że jeszcze ktoś pisze sensowne artykuły w internecie...
Cieszę się, że Gen. Koziej zgodził się i znalazł czas na pisanie dość analitycznych i dogłębnych jak na forum internetowe przemysleń. Nawet to, czy się w pełni z nim zgodzę czy nie, nie ma decydującego znaczenia. Z wielkim bólem bowiem przebijam się prawie codziennie przez tony pseudointelektualnego gnoju, tylko po to aby wysłać do kogoś e-maila. Siła bruku jest jednak miażdżąca, szczególnie gdy na plan pierwszy 'dywagacji' wysuwa się element zaskoczenia, a raczej bulwersacji i przebicia w tym głupoty poprzedników. A przecież 'takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie'. Pamiętam, że gdy upadek systemu socjalistycznego był już przesądzony nauczycielka powiedziała nam w szkole podstawowej, żebyśmy w chwilach uniesienia nie zapomnieli o wielkich wypaczeniach kapitalizmu. W rzeczy samej każdy system ma swe wielkie wypaczenia...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aram [2009-11-03 19:24]

"strateg"
starteg od siedmiu boleści i ósmego smutku!! Raptem dowodził kompaią piechoty skadrowanej w Bartoszycach. Widac, że ci nieudacznicy, których usunięto ze stanowisk dowódców kompaniii n aboczny tor, teraz są "strategami", podobnie jak Gągor (nieudacznik).

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rosadek [2009-11-03 20:47]

Brońmy się na granicach.
Należy powrócić do zasady: bronimy sie na granicach własnego państwa, a nie szukamy wrogów gdzie popadnie. A będziemt mieli mniej konflktów.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Stanisław Koziej

Stanisław Koziej - niezależny analityk w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, profesor w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego oraz w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Generał brygady w stanie spoczynku. Były wiceminister obrony narodowej. Obecnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Komentują dla nas

Jamie Stokes Jamie Stokes

Sprytna Ukraina ma paranormalną świnię. A Polska?

Jestem zaskoczony, że trwało to tak długo, ale klisza zwierzęcia-medium pojawiła się w końcu....

Marta Tychmanowicz Marta Tychmanowicz

Czesław Miłosz zerwał z Polską - rozpoczął się festiwal nienawiści

15 maja 1951 roku Czesław Miłosz, wówczas urzędnik polskiej dyplomacji w Paryżu, ogłasza zerwanie z....

Michał Sutowski Michał Sutowski

"Barbarzyńcy" zasiedli w polskim parlamencie

"Cywilizacyjny" wróg prawicy, ich "barbarzyńcy" nie dobijają się już do wrót twierdzy, ale zajęli....

Jadwiga Staniszkis Jadwiga Staniszkis

Kaczyński ogłasza rozejm. To wywoła tylko ironiczne komentarze

Skuteczniejszym sposobem zapewnienia spokoju na Euro byłoby podjęcie się przez opozycję mediacji (i....

Piotr Czerwiński Piotr Czerwiński

Ogłoszono datę wyjścia Zielonej Wyspy z kryzysu

Dzień Dobry Państwu albo dobry wieczór. W Irlandii przyszedł maj. Drzewa wesoło uginają się od....

Anna Kalocińska Anna Kalocińska

Po katastrofie smoleńskiej Konstytucja RP zdała egzamin. Teraz wymaga zmian?

Można mówić o wielu niedomaganiach państwa w obliczu katastrofy smoleńskiej, ale nie o tym, że....

Anna Korzec Anna Korzec

Nie mogła uwierzyć, gdy zobaczyła ten przelew!

112 tys. zł - taka kwota wpłynęła na konto Kasi Wolińskiej w Fundacji Normalna Przyszłość po....

Piotr Czerski Piotr Czerski

Boleść Palikota. Bezlitośnie został wyszydzony

Na temat Anti-Counterfeiting Trade Agreement w ciągu minionego tygodnia napisano w Polsce....

Paulina Piekarska Paulina Piekarska

Arłukowicz - minister na zakręcie

Był już celebrytą i gwiazdą lewicy. Teraz stał się głównym wrogiem pacjentów i lekarzy. Triumfalny....

Elżbieta Radziszewska Elżbieta Radziszewska

To zdarzyło się naprawdę - zginęło nawet pół miliona osób

Ta tragedia wydarzyła się naprawdę. Zabijano całe rodziny. Po wojnie pamięć o tym zatarła się..

Janina Paradowska Janina Paradowska

Paradowska: Kaczyński nie może spokojnie patrzeć na to, co robi Ziobro

Janusz Palikot powinien poważniej zastanowić się nad trwałością pozycji Leszka Millera, a Jarosław....

Igor Janke Igor Janke

Bez Tomaszewskiego PiS-owi w Łodzi byłoby trudniej

Tomaszewski ma prawo wstępować i działać gdzie chce, a nawet uzasadniać, że to wszystko trzyma się....

Tomasz Otłowski Tomasz Otłowski

To będzie początek końca NATO?

Po co nam NATO? - zastanawiają się coraz częściej niektórzy członkowie paktu. Choć na oficjalnych....

Piotr Gabryel Piotr Gabryel

Piotr Gabryel: kompromitacja PO

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma - zapewne z takiego założenia wychodzi znaczna....

Agnieszka Niesłuchowska Agnieszka Niesłuchowska

"Wałęsa ma zaćmę na oczach, to polityczna głupota"

Lech Wałęsa wywołał burzę słowami skierowanymi pod adresem związkowców „Solidarności”....

Katarzyna Kwiatkowska Katarzyna Kwiatkowska

"Czerwona kartka dla Ukrainy" - problemy przed Euro 2012

Nadal nie wiadomo, kto stoi za eksplozjami w ukraińskim Dniepropietrowsku, gdzie zostało rannych 30....

Dominika Leonowicz Dominika Leonowicz

Jarosław Kaczyński proponuje nową lokalizację dla pomnika Lecha Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński zaproponował w Warszawie nową lokalizację dla pomnika Lecha Kaczyńskiego. Czy....

Aleh Barcewicz Aleh Barcewicz

"Oskarżony o przestępstwa bezkarnie podróżuje po UE"

"Europejskim liderom brakuje jaj" - taką bezpardonową opinię wyraził w wywiadzie prezydent Białorusi....

Joanna Stanisławska Joanna Stanisławska

Ludwik Dorn tłumaczy, dlaczego Kaczyński nie nadaje się na premiera

- Niepokojem napawają jego konfliktowość, szukanie wrogów w najbliższym otoczeniu, zarządzanie....

Lech Wałęsa Lech Wałęsa

Lech Wałęsa: zamiast ciszy szubienice i wiece

Kolejnej rocznicy trudnego i bolesnego dla całego narodu wydarzenia nie możemy uczcić w ciszy i....

Wiesław Dębski Wiesław Dębski

Wiesław Dębski: czego politycy nie zrobią dla wzrostu słupków

Jak ci politycy nas - wyborców - zupełnie nie rozumieją. Wydaje im się, że wystarczy zrobić jakieś....

Waldemar Kuczyński Waldemar Kuczyński

Państwo nie może być "wołowate"

Od kiedy pojawił się pomysł likwidowania Trzeciej Rzeczpospolitej i zastępowania jej Czwartą, mocno....