PAP/Dziennik Gazeta Prawna | dodane 2008-06-27 (02:35)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Kompilacja - to twórcze i rozwijające
Ludzie - jeżeli kompiluje się prace mp. magisterską z innych zapożyczonych tekstów i wklejane żźróła daje się w cudzysłów - jako cytat to co w tym złego? Po kompilacji praca może posiadać zupełnie inną , czasami lepszą wartość niż oryginalne opracowania niektórych mędrców. Dlaczego ? - bo jest świeża i pisana pod innym kontem, rzucz światło na inne problemy, czasami wyznacza nowe nurty. Czasami ktoś wkleja czyjeś myśli, a nie zgadzając się do końca z nimi przestawia szyki w zdaniach, dodaje nowe myśli, zmienia wyrazy - taka praca napisana nawet bez cudzysłowia jest OPRACOWANIEM WŁASNYM i nic nikomu do tego jeżeli pomysły są akceptowane przez promotora. Widziałem wiele nowatorskich prac tego typu i nie uważam ich za plagiaty. Nie bądźmy tacy skostniali - wapniakom nawet tym uznanym STOP.
Pozdrawiam
Trudno o nowość.
Każda myśl została pomyślana a każde słowo zostało wypowiedziane. Ciężko o coś oryginalnego gdy pojawiają się same inne wariacje tego samego tematu. Jedynie dane które trzeba wstawić, się wtedy zmieniają. Naprawdę oryginalnych tematów jest tyle ile ludzi ma oryginalne pomysły na nowe lepsze aspekty życia, jednocześnie zasługujące na Nobla.
niedorzeczne.
Niedorzeczne i nie prawdziwe. Jesli tak to nalezy zlikwidowac wszystkie prywatne uczelnie, bo widac ze zaczynaja produkowac nieudacznikow i osoby o obnizonym morale.
mgr inz.
Prace magisterskie są bez sensu
Tak na prawdę cóż odkrywczego jest w stanie napisać na ok. 100 stronach przeciętny student V r. prawa - z natury rzecz są to kompilacje dokonań innych mądrzejszych i bardziej doświadczonych. Swoje refleksje naukowe to można snuć po paru latach praktykowania w zawodzie. Przecież nawet, jak coś taki studenciak twierdzi, to nie zdając sobie sprawy powtarza przeczytaną opinię jakiegoś naukowca. Jakkolwiek taka kompilacja może być bardzo kształcąca dla student - jeśli robi ją samodzielnie.
Nie ma problemu
Jakie uczelnie i jaka kadra naukowa taka reakcja - problemu nie ma, bo uczelnie sa marniutkie i nie maja prostych standardow uczciwosci. Maja licencje na Plagiat ale go nie uzywaja - ha, ha, ha, to po co juz wydali na niego pieniadze? Bo byl budzet. Kolejne oszustwo.
no cóż...
piszę prace maturzystom....dziwią mnie najczęściej argumenty...ciekawa jestem jak dostają się na studia ,a co dopiero prace magisterskie. Nie mam wyższego wykształcenia ,Ci z wyższym zaskakują mnie swoją głupotą i niewiedzą , oczywiście nie wszyscy!
Juz teraz komisja przepuszcza wybrane prace programem plagiat..
....wiec to zadna nowość.....
:)
Osobiście piszę prace dyplomowe, zazwyczaj pod konkretny temat zaproponowany przez studenta. Korzystam z innych prac, ale nigdy nie przepisuję ich! Wszystkie opracowania napisane przeze mnie przechodzą przez wspomniany w artykule program! Wiem, bo utrzymuje kontakt z klientami, którzy powracają chcąc zakupić kolejną pracę lub polecają mnie swoim znajomym! Program antyplagiatowy nie rozwiąże problemu! Spowoduje jedynie, że osoby takie jak ja będą zarabiać więcej!
moja praca
moją pracę magisterską z elektrotechniki chciałem opracować w zupełnie inny sposób niż dotychczas.Konkretnie zrobiłbym model i oprogramował.Niestety...nie było zgody ! Nie będę zajmował się filologicznymi wywodami w tej kwestii.
Pomysł mam genialny
Sprzedawać legalnie prace magisterskie wraz z dyplomem! Student ma do wyboru: albo męczyć się na studiach dziennych - płatnych bądź nie, sprawa otwarta - albo kupić dyplom. O resztę niech się martwią pracodawcy!
A co tam magister, to żaden oszust! Mnie wykiwał kiedyś jeden doktor
na 100 000 000 zł i co? I nic.Dostał także Nobla, a ja - dalej nic....
A studia MBA
np.z Londynu to dopiero przekrety,byle jaki college wystawia reklamowki na ulice,niby wyklady po angielsku,goscie glownie zero po angielsku,to jest tylko po to aby wyciagnac pieniadze od obcokrajowcow.
Bywają studenci genialni!
I promotorzy, także bywają genialni. Genialni i przeciętni studenci potrafią samodzielnie napisać pracę potwierdzającą to, że zasługują na cenzus. Marni, zapewne kopiują lub kupują prace. Dlaczego jednak Ministerstwo, które deklaruje zainteresowanie tym problemem nie podjęło dotychczas próby ustalenia, ilu dyplomantów rocznie wypromował we wszystkich uczelniach konkretny promotor? Przecież to można ustalić błyskawicznie. Można także ustalić jakiś przeciętny standard. Genialny promotor może przekroczyć ten limit o 10 %. Jeżeli przekroczenie jest większe, promotor nie może z tego tytułu uzyskać, ani w sposób oficjalny, ani w sposób zakamuflowany, żadnego honorarium, a uczelnia wpłaca na rzecz Ministerstwa opłatę w ustalonej wysokości. Nie opłacenie tej opłaty skutkuje obowiązkiem zapłaty opłaty pięciokrotnej. I wszystko jasne.
25% - ta jassssne
Kończę w tym roku wraz z resztą wyżu studia. nie znam ani jednego przypadku, by ktoś plagiatował czyjąś pracę, lub zlecał jej napisanie komukolwiek. Błąd statystyczny takich rozmiarów? nie sądzę...
I to jest walsnie ta "moralnosc"
ktora sie tak Polacy chwala... Ze niby mamy przewage moralna nad "zgnilym zachodem" (bo na pewno nie materialna). Zalosne
Co drugi dziennikarz to kłamca
i też w połowie oszust o ile ma magistra.
i co z tego?
Przedstawione statystyki wydają się zawyżone - nawet jakby były prawdziwe, to co z tego??czego uczą nas studia??chyba możliwości kombinowania i radzenia sobie w rzeczywistym świecie!!!czy szukając pracy idzimey na rozmowę kwalifikacyjną i pokazujemy ewentualnemu pracodwcy pracę magisterską?? przecież to tylko leży i zbiera kurz...może problem nie leży po stronie studentów plagiatujących pracę, a po stonie KOGOŚ WYŻEJ i całego systemu kształcenia w tym kraju!!!zamiast wymyślać programy anty-plagiatowe, lepiej chyba skoncentrować się na poprawnośc testów maturalnych czy gimnazjalnych i JAKOŚCI nauczania!!!
chodzi chyba o uczciwość
względem siebie samego i środowiska naukowego. Pozdrowienia dla klopsa
:)
Ludzie nie dziwcie się !
Gdyby w Polsce tak jak na zachodzie były normalne zarobki, normalny dostęp do miejsc pracy i nie było by wojska z poboru- wtedy na studia szli by tylko pasjonaci i problem kupowania prac by nie istniał.
Co czwarty magister to oszust
Zacznijmy rozliczanie od siebie,jeśli każdy uczciwie to zrobi,możemy liczyć na zmiany.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24