PAP/Dziennik Polski | dodane 2010-08-31 (00:55)
(bk)
Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?
Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!
a kto testuje nauczycieli?
może by tak zrobić test dla nauczycieli, a dopiero potem testować uczniów? sama znam nauczycieli, którzy nijak nie nadają się do tego zawodu i nie dlatego, że nie mają wiedzy, TYLKO DLATEGO, ŻE NIE MAJĄ ZDOLNOŚCI PEDAGODICZNYCH i najzwyczajniej w świecie nie potrafią NAUCZAĆ
wielu nauczycieli się nie sprawdza.
Na studia pedagogiczne trafiają osoby, ktre są tak kiepskie, że na inne kierunki nie są w stanie się dostać. Taka osoba z "powołania" trafia później do szkły i niby uczy dzieci.
Mój 6 letni synek w ubiegłym rou nie nauczył się w szkole ani jednej piosenki i ani jednego wierszyka. Sama pracowałam nad jego edukacją w domu. Gdybym ja się nie zajęła Jego edukacją rósłby mały analfabeta. Idąc do szkoły płynni czytał, pisał i znał podstawy matematyki. Pani nauczycielka stwierdziła jednak, że mały nusi zniżyć się do poziomu innych dzieci i zamiast czytać płynnie ma sylabizować.
Przeniosłam syna do klasy z dwoma językami obcymi, w zamian za to nazakończenie roku nauczycielka całe zasługi edukacyjne przypisała sobie pomimo, że nie kiwneła palcem, aby mój syn zdobył większą wiedzę.
W mojej pracy jestem nonstop każdego dnia oceniana, jeśli wypadnę źle muszę albo się doszkalać, albo ponosić inne konsekwencje braku wiedzy. U nauczycieli egzaminy są raz na jakiś czas. Wtedy na miesiąc przed przysiadają do książek i się uczą na zasadzie zakuj, zdaj, zapomnij, i po egzaminach dalej uczą uczniów w ten samniezmienny sposób. Czyli byle jak.
Nie chciałbym być nauczycielem...
... a znam kilku i powiem tylko tyle że to raczej niewdzięczny zawód. Niestety ale właśnie nauczyciel ciągle musi się dokształcać, gdybyście wy tez tak musieli to byście nie pisali tutaj głupot. Rodzice nic nie wymagają od dzieci, rozpuszczają je a chcieliby żeby szkoła im je wychowała, tak to teraz jest.
A może powinny być wyciągane konsekwencje..
wobec rodziców co źle wychowują swoje dzieci i nie przypilnują nauki w domu? Zresztą już się zaczyna ustawowe regulowanie tej kwestii. Z tego co pamiętam jak chodziłem do szkoły kilkanaście lat temu, to ci co mieli piątki naprawdę sporo się uczyli w domu a ci co leniuchowali w chałupie mieli niestety banie. W szkole można usłyszeć nową porcję wiedzy, ale niby jak u licha można ją przyswoić bez powtarzania w domu? Ludzie na głowę upadają, myślą że szkoła uczyni z ich leniwych i rozpieszczonych dzieci inteligencików a sami maja gdzieś pracę z pociechą. Właśnie po ocenach w szkole dobrze widać że jacy rodzice takie dzieci. Problem jeszcze dodatkowo leży w przeładowanych niepotrzebną wiedzą programach nauczania, zamiast skupić się na podstawowych rzeczach przydatnych w życiu. Ale to już kwestia MENu.
CKE chce testować dziesięciolatków
DLACZEGO NIE.... ZAWSZE MOŻNA Z TEGO ZROBIĆ ZABAWĘ!
Nie zgadzam się...
Otóż nie, proszę Państwa, nauczyciele są poddawani egzaminom wraz z dziećmi. Przecież to oni uczyli - i z tego co nauczyli i jak to zrobili, państwa dzieci piszą egzamin czy sprawdzian. To oni, nauczyciele są rozliczani za efekty pracy na podstawie tego, jak napisały dzieci. Jeżeli chodzi natomiast o sposób przekazywania wiedzy, tolerancję, szacunek - to wszystko co należy się Uczniom, to macie Państwo na to wpływ. Dzieci w domu opowiadają o nauczycielach, można przyjść do szkoły, najpierw skonfrontować ( dziecko nie zawsze mówi rodzicowi prawdę) a potem zgłosić sprawę dyrektorowi. On nie może takiej sprawy zbagatelizować. Najgorsze jest to, że Państwo tak chętnie piszą tu na forum, bluzgają na ogół nauczycieli ( bo przecież wszyscy) a nie rozwiązują problemów. Pozdrawiam
GŁUPOTA! KTO ZA TO ZAPŁACI?
Nie ma pieniędzy na oświatę i widzę,że ładnie się szuka oszczędności. MAM POMYSŁ! Może wprowadzimy płatne matury! Jak kogoś nie stać niech nie pisze- będzie biedny i niedokształcony... Marzenie rządu?
Co wy chcecie naiwniacy od nauczycieli
to urzędnicy z CKE chcą sobie dorobić wymyślajac głupie egzaminy, a w ministerstwie następni im przyklaskują bo i oni jakieś premie zobaczą bez względu na wynik egzaminu
o tak nauczycieli tez pod lupe!
najpierw trzeba sie zastanowic kto uczy nasze dzieci,wracam ze szkoly z lista wyprawki do swietlicyi np dzieci maja przyniescHUSTECZKI jednorazowe.Aby pani nie uczyla polskiego tych dzieciakow.Analfabetyzm nie tylko wsrod uczniow
CKE chce testować dziesięciolatków
Powiem jedno.. Zróbmy z nimi porządek. Jest nas wielu .
Dziwicie się, przecież UE musi sprawdzić, czy
cudowna reforma edukacji w Polsce już przyniosła pierwsze odmóżdżające efekty. "Co by tu jeszcze spaprać?!?!? Co by tu jeszcze..." Podobno w Polsce już niewiele pozostało do spaprania...
Test jedynie z zadaniami zamkniętymi?
Jakie umiejętności językowe może zbadać test z zadaniami zamkniętymi?
To badanie - to fikcja.
a komu to przeszkadza?
Testowanie nie niesie za sobą skutków prawnych. Wiedzieć, jak kształtują się umiejętności dziesięciolatków warto, bo wtedy można przygotować bardziej trafną ofertę edukacyjną.
Skończy się chała w podstawówkach
6 lat opowiadania i przechowywania dzieci nie uczenia
A JAKA ŁADNA KASA DLA CKE?
dlaczego mam wrażenie ,że nie chodzi tu o dobro uczniów?
Już teraz uczniowie nie uczą się niczego
prócz rozwiązywania testów. W klasach 4-6, zamiast poznawać świat przeprowadza się kilkanaście (!) testów próbnych przed tym ostatecznym, w gimnazjum dokładnie tak samo. Teraz nawet maluchy będą uczyć się wypełniania rubryczek - zapewne rysunkowych - bo czytać nie zdążą się nauczyć.
cke chce testować dziesięciolatków
takie testy już się dawno robi w niektórych szkołach woj.pomorskiego np.w Gościcinie
moja klasa pisała już taki test
Moja klasa pisała już w tym roku. Wybrano kilka klas w województwie... W mojej szkole padło na moje dzieciaki. Dwa dni wyjęte z życiorysu. A kilka dni wcześniej pisały test Operonu. Smutne, bo szkoła opiera się na testach i papierach... Mimo, że kazałam im się bawić rozwiązywaniem zadań, to i tak, ci bardziej wrażliwi stresowali się ogromnie. Kolejny papier, jako podkładka dla kolejnych reform w szkole. A ja i tak będę uczyć tak samo i naiwnie przekonywać dzieci, że szkoła jest drogą do sukcesu i lepszego, radośniejszego życia.
A ja jestem za...
A ja jestem jak najbardziej za. Z prostego powodu. Mój bratanek zaczyna teraz 5 klasę i ma problemy z czytaniem. W klasach 1-3 nie przerobił żadnej lektury, bo nauczycielka im nie kazała. Z materiałem w stosunku do rówieśników też był do tyłu. Niech będą takie testy, ale równocześnie powinny być wyciągane konsekwencje dla nauczycieli, którzy źle uczą, bo później to się tylko na dzieciakach odbija...
należy się zastanowić
A może warto się zastanowić dlaczego bratanek "odstawał" od reszty dzieci? Może należało z nim trochę w domu popracować? Testy niczego nie zmienią. Co najwyżej zdiagnozują, że jest słaby i dalej odstaje od reszty.
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
"Rutkowski musiał to wiedzieć o sprawie Katarzyny W."
dodane przez: mb
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24