


Sprawdź wiadomości w serwisie NaSygnale.pl
Co w trawie piszczalo i piszczy ??
Afera haxardowa --To wynik walki Naszych Starszych braci w wierze z Wiednia z eStarszymi z U SA. Napoczatku lat 90 -tych w kasyna w Polsce weszli Starsi Wiedenscy po ustawie musieli zrezygnowac z dojnej krowy jaka byla Polska ale nic z tego "odstapili "swe udzially Ludziom ktorych znali z lat wczesniejszych byli to pilkarze polscy grajacy w Austryjackich klubach,i tak powstawaly fortuny ludzi z tym powiazanych.Amerykanscy Bracia nie chcieli byc gorsi i weszli w totlotek a teraz ich misja jak wydoic Goja sie konczy i totolotek zostanie bez strategicznego . Nie mozna na to pozwolic trzeba mu znalezc Dobrego Dojarza azeby doil dla siebie i najblizszych
O mowo polska!
Po sposobie pisania,fatalnej ortografii i użyciu nieparlamentarnych słów można rozpoznać, kto uczył się w szkole, a kto labował. Wolę opinie tych, którzy jednak nie marnowali czasu w szkole. Przerażające, że w społeczeństwie liczba nieuków jest ciągle tak wysoka. Opinie w internecie to właśnie przegląd w wiekszości wypadków nieuctwa i prymitywizmu. Aż strach pomyśleć, co będzie, jeśli tacy dojdą kiedyś do władzy!!!
Ile miał zyskać G-Tech na PiSowskich propozycjach? 1,5 mld dolarów!
Przypomnijmy PiSowski Kamiński z CBA także lobbował za obniżeniem podatków od wideoloterii. Wassermann podczas przesłuchania przed komisją śledczą przyznał,że w 2007 roku "zetknął się" z opiniami przedstawionymi do projektu nowelizacji tzw. ustawy hazardowej przez cztery z pięciu służb, których prace wtedy nadzorował: CBA, AW, ABW i SKW. Przyznał, że ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński w piśmie do niego zawarł kilka uwag do projektu nowelizacji. Pismo to znajduje się w posiadaniu komisji śledczej. Jedna z uwag brzmiała "brak zapisu, który w swych założeniach miał spowodować obniżenie opodatkowania wideoloterii". Wassermann tłumaczył dlaczego - mimo że w dokumencie od szefa CBA znalazł się ten punkt dotyczący obniżenia opodatkowania wideoloterii - on w swoim piśmie do Ministerstwa Finansów tej uwagi Kamińskiego o obniżeniu opodatkowania nie zawarł. - Projekt nie przewidywał takiej instytucji. To było stwierdzenie: "nie ma w tym projekcie tego typu rozwiązania" - powiedział Wassermann. IAR | 2009-12-28
Szambo.
Szambo istnieje w Polsce od 1989 roku. Nic nowego.
Maj to klasa,świetnie,płynnie ....
i zrozumiale mówi po polsku.Wierzę,ze tacy ludzie dojda wreszcie do władzy w Polsce i zaprowdzą PORZĄDEK.
mój 16letni syn lepiej łączy fakty i wysnuwa proste wnioski
niż całe to debilne POwskie plemię "yntelygentów". Ale syffffffffffff !!!!!!
A jednak PiS umoczony.
To dlatego Kamiński preparował aferę, żeby od PiSu odwrócić uwagę. Mnie to nie dziwi, bo osobiście zetknęłam się z "prawem" i "sprawiedliwością" pisiorów. Poczekam, aż oliwa sprawiedliwa ... Teraz będą wszystko zwalać na Gosiewskiego, a ten zapewne jest za wielki burak, by napisać ustawę hazardową i tylko został wmotany, zgodnie z zasadą: winny musi być.
Mam najnowszy przeciek!!!
Na temat badania IQ wyborców PO średnia 72 to i tak lepiej niż myślałem.
Mój kolega chyba oszalał. Nie da sobie nic powiedzieć na PO. Po prostu fanatyk.
Ma wyprany mózg. Twierdzi że Chlebowski i Drzewiecki wpadli w pułapkę PISu jak Tusk, że Polski już nie ma - tylko jest Unia Europejska, że Kaczyńscy są przeciwko Europie, a Europa jest najważniejsza a nie Polska. Że kto jest patriotą, to jest ciemniakiem jak Pisowcy, że pisowców trzeba wytępić do ostatniego - jak słusznie nawołują proeuropejskie partie PO i SLD - po prostu on chyba zwariował??????? Sami powiedźcie
urbanek z kiemliczow jak to POtluczony ma honor i rozum malo uzywany i
bedzie plakal jak beata i szedl na misiaka,ze tylko na rurze chcial POtancowac,a to jest zgodne z prawem.czego sie POsikcesy nie dotkna to afera albo szambo.
Ciekawe czy jest ktoś w przedszkolu który nie rozumie iż
PO jest ufajdana w aferę hazardową po pachy.
Zdemoralizowany oszust z Piobolszewi
Przed komisją stanął doradca Kaczyńskiego z którym nigdy sie nie spotkał! Nie zna też Gosiewskiego.Do sejmu startował z list PIS.Afera hazardowa to jest afera PIS.Pisali ustawę pod prywatną firmę dzitex która bez przetargu miała zarobił ok.2miliardy !!!
Takich jak Maj nam potrzeba .....
jak najwięcej.Mądrych,światłych Polaków,którzy wreszcie odsuną od władzy żydomafię i rozliczą geszefciarzy.
ZEGNAJ PLATFORMO !!! SZKODA ZE JUŻ ODCHODZISZ
Będziemy tęsknić za cudami i cudotwórcami . PA PA gnojki i pasożyty
taaak
"Grzegorz Maj mówił, że zespół, który w 2006 roku pracował nad projektem zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych nigdy nie analizował "kwestii wyboru partnera przy projekcie wideoloterii".'' - oczywiście,że nie analizował, gdyż wszystkie dane podsyłane temu pożal się boże zespołowi, podawałł Gtech
Ciekaw jestem, czy jest jeszcze w Polsce ktoś w wieku powyżej szkoły podstawowej
kto nie rozumie, że cała ta "afera hazardowa" to element perfidnej gry przedwyborczej Jarosława Kaczyńskiego? Wcześniej było "szukanie haków" teraz są "afery". Tylko, że tym razem Kaczyński sam sobie dał kopa w kuper. Stracił swoją wtykę i potulnego wykonawcę poleceń w CBA, czyli Kamińskiego i okazuje się, że prawdziwe szwindle w pracach nad tą ustawą miały miejsce za rządów PiS. Majowi się nie dziwię, wszak NAJLEPSZĄ OBRONĄ JEST ATAK! Zaczął od bredzenia, że pracował (a właściwie nie pracował) nad ustawą, do której podstawowych założeń nie miał dostępu, bo były poufne. (Koń by się uśmiał!). Kiedy w końcu padły konkretne pytania dotyczące prac i jego w nich udziału nad Ustawą o Grach Losowych, poczuł się śmiertelnie obrażony. Tym człowiekiem również powinna zająć się prokuratura.
A dajmy na to taki pan Maj
Przecież kartofli nie obowiązują żadne kodeksy honorowe. Oćwiczyć Maja rózgą i po sprawie.
Typowy krętacz z PiS-u
Prawie poseł z listy PiS, pracę na stanowisku Dyrektora działu prawnego Totalizatora dostał po znajomości nie mając ku temu stosownych kwalifikacji prawniczych i nikłe pojęcie o branży, doradca Kaczyńskiego znów z "polecenia" (czyt. po znajomości). Brał czynny udział w przygotowywaniu nowelizacji ustawy o grach, korzystnej dla Totalizatora "za plecami" innych operatorów gier. Na przełomie lat 2006-2007 w Min. Fin. bywał dwa razy w miesiącu. Mimo to władze PiS-u go nie znają i on ich też nie widział a tylko raz z Gosiewskim (od 2003 r.) zjadł obiad. Umowy z GTech-em nie czytał ale wypowiada się o jej warunkach. Do Totalizatora poszedł z MISJĄ. Jaką? Aż się boję domyślać. Na pewno szlachcic i człowiek honoru bo wspomniał o Kodeksie Boziewicza. Słowem trudno jest człowieka o takich kwalifikacjach utrzymać na dole. Jak w dym zostanie Ministrem Sprawiedliwości w rządzie PiS-u, jeśli taki kiedykolwiek jeszcze powstanie.
On
po ustaleniu IP cię wyprostuje bez kodeksu Boziewicza
PIS WRACAJCIE SZYBKO POLSKA w NIEBEZPIECZEŃSTWIE
PRZESTĘPCZOŚC PO-TUSKA wzrosła o 184% i nadal rośnie TUSK dalej KRĘCI LODY PO=MAFIA HAZARDOWA TUSK OJCIEC CHRZESTNY to POLSKA OŚMIORNICA,,

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
"Rutkowski musiał to wiedzieć o sprawie Katarzyny W."
dodane przez: mb
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24