więcej

Bardzo drogie podręczniki szkolne.

Logo dostawcy  PAP/Dziennik Gazeta Prawna | dodane 2010-07-26 (03:20)

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

Z ustawy o systemie oświaty po cichu zniknął przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników - ujawnia "Dziennik Gazeta Prawna".

Poprzednie regulacje dopuszczały trzy podręczniki do jednego przedmiotu, obowiązujące minimum trzy lata. To pozwalało na sprzedawanie używanych książek młodszym rocznikom.

Używane komplety kosztowały 100-150 zł, nowe są po 300-700 zł. O wyborze podręcznika decydują wyłącznie nauczyciele, którym opłaca się zmieniać "upodobania". Za nowe zamówienia dla swoich klas otrzymują różne bonusy w postaci sprzętu komputerowego, rtv czy wyjazdów na szkolenia.

A wybór mają spory. Dla przykładu w drugiej klasie szkoły podstawowej są 22 podręczniki, zaś w przedziale klas I-IV język polski ma 108 podręczników, a angielski tylko cztery mniej.

Rodzina z trójką dzieci na zakup nowych książek musi wydać 2 tys. zł, a wydawcy dzięki nowelizacji ustawy zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat - wylicza "Dziennik Gazeta Prawna".



(ms)

oceń
2
1
Podziel się

Przeczytaj też

Laptopy uczniom raczej wypożyczymy

dodane 2011-04-26 (04:50)

Mundurki szkolne w rozmiarze XXL

dodane 2010-07-27 (11:00)

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Opinie (781)

Ocena: +1 [1]
~george [2011-02-19 15:21]

Trzeba dogadać się z wydawnictwami!
Nauczyciele biorą prezenty za wybór podręcznika? Rząd usuwa drobny zapis odnoszący się do regulacji zakupów podręczników? To poboczne problemy!!!! Trzeba dogadać się z wydawnictwami i porozumieć się z nimi, jak rozwiązać najlepiej ten problem, znaleźć kompromis - żeby rodzice nie wydawali tak dużo na książki i żeby wydawnictwa przyzwoicie zarabiały!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~pedro [2011-03-03 21:31]

trochę jeszcze poczekamy...
Chyba jeszcze trochę sobie poczekamy… wydawnictwa są 100 lat za murzynami. Najpierw muszą uporać się z błędami w książkach, co dopiero mówić o wprowadzeniu internetowych ćwiczeń...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~barbara [2011-02-25 21:14]

Oszczędność na ćwiczeniach
To wina skostniałego i powolnego systemu edukacyjnego… kiedy ktoś wpadnie na to, żeby po ponad 20 latach istnienia Internetu wykorzystać go i zrobić ćwiczenia przez Internet, a nie marnować papier i pieniądze na nowe egzemplarze?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~belfer [2010-08-13 10:02]

drogo?
Jak redaktorzyny nie wywala z redakcji, to gazeta nadaje się do kibla. Nauczyciel zarabia na zmianie podręcznika????? to tylko d...l mógł napisać, trzeba nowe rozkłady,nowy zestaw pomocy itp. to tylko dodatkowa robota. Zmiany podręczników i reforma to młyn na wodę wydawnictw i ich dodatkowy zarobek!!!!! Podziękujcie pani Hall i ....... jeżeli ktoś tak zorientowany w materii wypisuje głupoty to chyba tylko w tabloidzie i to według radia Erewań!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nauczyciel [2010-07-27 11:11]

tak, najlepiej zwalic na nauczyciela!!!!!! bo to super rozrywka zmieniac podreczniki - ubaw po pachy!!! a juz nikt nie pomysli ze nauczyciel po to zmienia podręczniki na lepsze i ciekawsze, zeby dzieci sie czegoś nauczyły, zainteresowały się nauką! poza tym nikt tak często nie zmienia podręczników - nie przesadzajcie!!!!!!!!!!!! a co najlepsze kazdy nauczyciel musi opracowac do kazdego podręcznika program, ustalić tematy na cały rok z góry i jeszcze mnóstwo innych rzeczy o których po prostu ktoś kto nie jest nauczycielem nie ma pojęcia, więc pomyślcie sobie jaka to dla nas frajda!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~teacher [2010-07-27 09:04]

Nauczycielka z dwójką dzieci
W zeszłym roku zbierałam pieniądze od uczniów, by pomóc rodzicom. Z rabatem, zakupiony hurtowo podręcznik kosztował 40 zł. Ten sam podręcznik w księgarni kosztował 56 zł. W tym roku podręczniki zakupują rodzice w księgarniach.Nie warto pomagać. Człowiek chce dobrze, a oni opluwają go błotem

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
[2010-07-26 13:33]

Chcesz mieć dzieci, trzeba płacić
Dlaczego ktoś miałby fundować innym rozpowszechnianie ich materiału genetycznego?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~mer [2010-08-05 09:46]

boję, się pomówień rodziców i nagonki mediów
wiec listę podręczników na kolejny rok wywieszam w czerwcu w szkolnej gablocie i nie chcę mieć nic wspólnego z ich zakupem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mer [2010-08-05 09:43]

nikt nigdy nie proponował mi
prezentu za wybór podręczników!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mer [2010-08-05 09:41]

a kto zabrania?
auczycielowi zakupu podreczników dla jego uczniów?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~raf [2010-08-03 18:09]

Winne jest MEN
Dlaczego nauczyciele nie mogą kupować uczniom podręczników, byłoby dużo dużo taniej, a tak wzbogaca się księgarnie i pośredników . MEN jednoznacznie zakazuje tego typu praktyk uzasadniając to dobrem ucznia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JA [2010-08-03 16:26]

WAŻNE !!!!!
Pawlak ostrzega: Rostowski chce podnieść ceny leków i żywności 2010-08-03 09:23 Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak ostrzega, że minister finansów Jacek Rostowski będzie dążył do podniesienia VAT-u na żywność i leki - co ma być możliwe dzięki niejasnym zapisom w przygotowanym przez rząd planie finansowym. - Umawialiśmy się z premierem na podwyżkę 22 proc. stawki VAT. A w samym dokumencie jest dosyć niejasno zapisane, jaki jest zakres zmian. Wydaje się, że min. Rostowski ma zamiary podnoszenia 7 proc. stawki VAT: na żywność, leki, artykuły sanitarne dla dzieci. To niedopuszczalne w dzisiejszych czasach, bo powinniśmy skupić się na mechanizmach, które pozwolą wychodzić z recesji - ale nie będą zabijały popytu - denerwuje się Pawlak. wprost 24

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JA [2010-08-03 16:24]

WAŻNE !!!!!
Pawlak ostrzega: Rostowski chce podnieść ceny leków i żywności 2010-08-03 09:23 Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak ostrzega, że minister finansów Jacek Rostowski będzie dążył do podniesienia VAT-u na żywność i leki - co ma być możliwe dzięki niejasnym zapisom w przygotowanym przez rząd planie finansowym. - Umawialiśmy się z premierem na podwyżkę 22 proc. stawki VAT. A w samym dokumencie jest dosyć niejasno zapisane, jaki jest zakres zmian. Wydaje się, że min. Rostowski ma zamiary podnoszenia 7 proc. stawki VAT: na żywność, leki, artykuły sanitarne dla dzieci. To niedopuszczalne w dzisiejszych czasach, bo powinniśmy skupić się na mechanizmach, które pozwolą wychodzić z recesji - ale nie będą zabijały popytu - denerwuje się Pawlak. - wprost 24

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Lilly [2010-08-01 20:42]

otoz to
Fallus ma rację, jakby nie patrzeć. Chcąc mieć dzieci trzeba się najpierw zastanowić, czy będzie z czego je nakarmić, ubrać i wykształcić. A nie robić ile wlezie, myśląc 'a, jakoś to będzie'. Żyjemy w takich czasach że antykoncepcja jest powszechnie dostępna i nie ma przymusu posiadania trójki dzieci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bozka53 [2010-07-27 00:20]

Nie przesadzajcie...
Książki do klasy II szkoły podstawowej kosztują około 150zł do 170złotych.Córka teraz już kupiła i dla pierwszoklasisty też zapłaciła 150żłotych więc razy trxzy to jest ok 500złotych a nie 2 tys.złotych.5oozłotych to też niemała suma dla biednych rodzin,ale dlaczego straszycie rodziny takimi ogromnymi pieniędzmi.Panowie redaktorzy dla mnie nie jesteście wiarygodnym żródłem informacji...

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~normalny [2010-07-26 20:48]

nie robie dzieci -proste
Nie funduję sobie dzieci-proste ,sam wtedy jede na wczasy, kosciól ma mniej zemnie-

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Fallus [2010-08-01 16:53]

Przestańcie płodzić te bachory!
Są wszędzie: Na plazy ,w sklepie ,w autobusie...Pętają się między nogami i bez przerwy piszczą! Szlag mnie trafia jak widzę wielodzietnych nygusów. Żyją z moich podatków! Od rana wiszą na klamce opieki społecznej ,mieszkają w mieszkaniach socjalnych opłacanych przez państwo .Ich dzieci jeżdżą na darmowe kolonie z MOPS-u ,jedzą bezpłatne obiady w szkole ,dostają za darmo paczki świąteczne ,bilety do kina ,korzystają z wszelkich ulg ,dofinansowania ,zapomogi ,rodzinnego, zasiłków ,becikowego, dodatków itp. To wszystko z naszych podatków. Sami niech zarabiają na swoją "wesołą gromadkę" Wara od moich składek ,nie życzę sobie utrzymywania z moich pieniędzy patologii. Gdzie dużo dzieci tam bieda i bandytyzm. Nie będzie z nich podatników i nie będą pracować na moją emeryturę. Zaczną się rozmnażać w wieku kilkunastu lat nie kończąc szkół i nie zdobywając zawodu. Wyrośnie kolejne pokolenie bezrobotnych leni na zasiłkach ,bo ich rodziców nie stać nawet na korepetycje. Prawo pomocy społecznej mają w małym palcu. Wiedzą jakie dokumenty złożyć ,gdzie i do kiedy. Te dzieci od kołyski nauczone są żebractwa. Prowadzą pasożytniczy tryb życia i mają wrodzone skłonności do nieróbstwa. Będą żyć z funduszu alimentacyjnego i MOPS-u. Będą kulą u nogi dla społeczeństwa. Mamy dwa miliony bezrobotnych ,są to przeważnie osoby z wyżu demograficznego. Nie brakuje rąk do pracy ,wręcz odwrotnie. Nie potrzebujemy więcej dzieci. Nie róbmy z Polski drugich Chin. Nie będzie komu pracować na zasiłki i zapomogi dla tabunów bezrobotnych nygusów. Nie mam zamiaru utrzymywać ze swoich podatków cudzych bachorów!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~matka [2010-07-26 10:12]

Po przeczytaniu tego artykulu oblal mnie zimny pot.
Mam troje dzieci w wieku 7,12,16 lat i uwierzcie mi panstwo ze koszty wyprawienia dzieci do szkoly sa olbrzymie przekraczajace mozliwosci naszej rodziny pomimo ze obydwoje pracujemy.Gdyby nie pomoc tesciow i rodzicow to strach pomyslec za co dzieci wyposazyc do szkoly.To polityka panstwa polskiego doprowadzila do tego ze rodziny maja tylko 1 dziecko.Rzad ma program tylko na okres swojej kadencji nie myslac p przyszlosci.Taka polityka panstwa doprowadzi do tego ze rzeczywiscie nie bedzie komu pracowac na nasze emerytury.Za tej ;strasznej;komuny; moja mama nie pracujac wychowala 3 dzieci i wyksztalcila.Bylam najmlodszym dzieckiem i od podstawowki do konca ogolniaka dziedziczylam podreczniki po rodzenstwie,dopiro na studiach mialam czesc nowych podrecznikow a czesc odkupywalam za zarobione pieniadze w czasie wakacji,bo obecnie to nawet jest problem ze znalezieniem pracy w czasie wakacji nieletniemu.Zyjemy w ciaglym stresie bojac sie czy damy rade wykarmic i utrzymac nasze dzieci poniewaz panstwo robi wszystko zeby zniszczyc rodziny wielodzietne a dzieci z tych rodzin konczyly edukacje na szkole podstawowej.Najwyzszy czas dac szanse dla tych rodzin na normalne zycie,moje dzieci tak jak dzieci politykow tez chca wyjezdzac na kolonie ,jesc lody i nie powinny slyszec co roku ze w wakacje oszczedzamy na wszystkim bo trzeba was wyposazyc do szkoly.Jest mi przykro i mam wyrzuty sumienia czy dobrze zrobilismy planujac rodzine 2+3.

odpowiedz

pokaż 92 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~MAXXXXX [2010-07-31 21:21]

CIESZĘ SIE...
co chcieliście to macie pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ilowiec [2010-07-26 22:22]

to wina pracowników MEN-u którzy mają udziały w wydawnictwach
Jako nauczyciel od lat nie zgadzam się polityką podręcznikową państwa. Nie zmieniam książek i zachęcam rodziców do kupowania używanych. Co z tego, skoro wydawnictwa co pewien czas dokonują korekty a to podręcznika, a to ćwiczeń i trzeba kupić nowe (czasami tylko zmienią kolejność działów i już jest zamieszanie). Wiem od pracowników wydawnictw, że wielu urzędników MEN-u ma udziały w wydawnictwach i zależy im na sprzedaży nowych podręczników. Myślę, że minister może nawet nie wiedzieć o tych zmianach w ustawie, chyba, że też ma w tym interes. Czy MEN nie mógłby wydać jednego dla całego kraju wspaniałego pod każdym względem podręcznika, w którym niczego się nie wypełnia (przez co dzieci uczą się szacunku do książek), a rodzice mogą przekazać je młodszym dzieciom lub odsprzedać. Żal mi rodziców, którzy zmieniają miejsce zamieszkania o parę kilometrów i już muszą zakupić dzieciom wszystkie nowe książki. To jest chore - nikt nie myśli o ekologii, o dochodach rodziców i o zdrowym podejściu do problemu - czy rodzice są dla wydawnictw, czy wydawnictwa dla rodziców? MEN powinno dbać o interes rodziców. Pochwalam wypowiedź jednej z osób na forum, że Rada Rodziców ma prawo kwestionować zestaw podręczników i nie powinna zgadzać się na nieustanne propozycje nauczycieli na zmianę podręcznika. Rodzice - nie wyrażajcie na to zgody!!!

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska