(mz, mj)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
W ciągu ostatnich trzech dni przyjąłem 42 pacjentów, normalnie w tym czasie ( przed ustawą) przyjmuję w takim samym czasie około 150 pacjentów. Od poniedziałku odmówiłem pomocy blisko 100 osobom, bo zajęty byłem naliczaniem należnej refundacji, sprawdzaniem zgodności rejestracji leku z refundacją oraz po 10 razy oglądałem każdą literkę na recepcie, aby nie być surowo ukaranym. Ja straciłem, czy pacjenci?
No właśnie! Tzn. że za pacjentów nieubezpieczonych w stanie zagrożenia życia ma płacic lekarz? A za pracę rejestratorki ma poręczać własną kieszenią lekarz? To jest chore, jak cały system, w którym modpowiedzialnośc za "pasztet" ubezpieczeniowo - zwolnieniowo - refundacyjny, ma odpowiadać własnym mieniem lekarz. Czy to jest konstytucyjne i demokratyczne, że w ten sposób jest dyskryminowana cała ważna grupa zawodowa? Jeszcze jeden sposób dyskryminacji wynaleziony w naszym "najlepszym" z możliwych "rajów": dyskryminacja ze względu na wykonywany zawód.
"Ewa Kopacza pozostawiła po sobie bałagan" Gazeta Prawna z 10-13 listopada, 1 strona - wywiad z prezesem NFZ Jackiem Paszkiewiczem opisane zostało dokładnie to co się stanie (i stało się) w służbie zdrowia po 1 stycznia, a Donaldinio teraz rżnie głupa, jak lepiej piłkę kopać niż robotą się interesować, to tak wychodzi!!
Czy nikt nie rozumie skąd wziął się strajk lekarzy. Prawie wszyscy przyjmują prywatnie, ale recepty wystawiają refundowane. W czasie wizyty prywatnej nikomu nie przyjdzie głowy sprawdzać, czy pacjent jest ubezpieczony, i wystawiją recepty jak leci. A wszyscy podatnicy potem płacą za refundację leków. Ustawa o refundacji leków ... daje możliwość karania lekarzy za wystawianie recept refundowanych pacjentom nieuprawnionym. I tego lekarze chcą za wszelką cenę uniknąć.
Czy jesteś tak naiwny i niedoinformowany, że nie rozumiesz o co biega? Kolejni decydenci "uznaniowo" naprzyznawali refundacji dla leków, której nie może sprostać fundusz. Aby obniżyć wydatki na refundację, wprowadzają drakońskie środki na lekarzy, aby ci przestali wypisywać leki refundowane. Oczywiście przyniesie to oszczędności kosztem niezadowolenia pacjentów. Ale wtedy powie się im, że winni są nie urzędnicy, tylko "przebłydłe konowały". A naiwny, niedoinformowany pacjent będzie występował przeciwko swojemu jedynemu obrońcy przed chorobą i śmiercią - lekarzowi, bo innych jak widać, już nie widać.
TO NIE LEKARZE SA WINNI ZA TEN JEDEN WIELKI BALAGAN.ZROBILA BURDEL W SLUZBIE ZDROWIA I ZNALAZLA CIPLA POSODE JAKO MARSZALEK.NA ZACHODZIE TACY LUDZIE JAK KOPACZ TUSK SIKORSKI KLICH I WIELU PODOBNYCH TAK ZWANYCH POLITYCY PODAJA SIE DO DYMISJI I ZNIKAJA Z ZYCIA PUBLICZNEGO.BO CZEBA MNIEC TROCHE HONORU.A NIE CZYMAC SIE KURCZOWO STOLKOW.
Przetrzepać i znowelizować listy refundacyjne, na które nie ma środków i odczepić się od lekarzy, którzy przepisują leki refundowane, skoro się takie pacjentowi należą, a nie czekać na cudowną interwencję Opatrzności.
MAFIA LEKARSKA robi swoje! boją sie złodzieje ze kasy na boczku nie będzie od korporacji farmaceutycznych! KARAĆ KARAĆ JESZCZE RAZ KARAĆ lekarzy którzy protestują bo im ktoś z góry każe
Nie lekarze. Jaki protest. Wysylac cala polityczna cholote bez wyjatku do zwyklych przychodni, a tam na cokolwiek czekanie w kolejce jak kazdy obywatel. A tymczasem cholota tzn, politycy maja panstwowa przychodnie za darmo. Lekarze sami sie zdradzaja.
Władzy udało się "napuścić" pacjentów na lekarzy, ich naturalnych sojuszników w walce z chorobą. I nadal twierdzi, ze działa w interesie pacjentów! Szczyt hipokryzji na wizji!
pewnie że protestują, nie dość, że musieliby się postarać przy pisaniu, to jeszcze zamknęliby im duże pole manewrów do lekowych przekretów.
Pan Arłukowicz jest wart więcej złota niż waży. Każdy dzień, gdy proletariat łyka jego bla, bla bla, to oszczędność dla budżetu ok. 30 milionów złotych na refundacji i ileś tam emerytur z ZUS, no bo trochę emerytów bez leków zejdzie. Ale jak komuś coś nie bangla, to lepiej niech uważa, zeby mu o 6 rano z drzwiami do domu nie weszli, dzieciaczkom giwer do łebków nie poprzystawiali i żonki nie wymacali -tak dla jaj.
A jak dla mnie to wszystko idzie zgodnie z planem i rząd celowo stukrotnie przegiął z ustawą i po 5 dniach wycofuje się z części przegięć, żeby pokazać jaki to jest dobry, a ustawa tak naprawdę dalej jest koszmarem. Mam w rodzinie paru lekarzy i dla nich głównym problemem nie były kary, ale sposób określania refundacji. Lekarze w piątek 30 grudnia PIERWSZY RAZ zobaczyli opasłe tomisko zawierające w sobie nowe zasady refundacji leków i już od 1 stycznia mieli sie do niego stosować. Żeby było śmieszniej ustawa zakłada, że to tomisko CO 2 MIESIĄCE będzie z dnia na dzień aktualizowane. Pomijam fakt, że zmiana listy leków jest drastyczna i jest wiele przypadków osób, które zażywa jakiś refundowany lek od np 3 lat i, żeby skończyć leczenie musi je zażywać przez jeszcze 2 lata, ale nagle lek jest usuwany z listy refundowanych. Żeby dodać oliwy do ognia, lista jasno określa, który lek stosuje się na jaką chorobę, z tymże okazuje się, że często nie uwzględnia ona najnowszych wyników badań, przez co NFZ niejako sponsoruje nieefektywne leczenie pacjentów. Do tego dochodzi szereg nowych "kodów" NFZ, które lekarz musi poznać, typu nowotwór do 3 mm to kod C2, do 5 mm to C3, a jak się poda zły na recepcie, to z refundacją może być kłopot. A swoją drogą NFZ nie udostępniło nowych szablonów recept, więc lekarze wpisują te kody gdzieś na marginesach, a nikt tak naprawdę nie wie, gdzie ma to zrobić. Przypomnę, że czasami się zdarza, że nawet NFZ nie jest do końca pewny czy ktoś w danym momencie jest ubezpieczony - jak w takiej sytuacji wymagać od lekarzy określania czy ktoś dostanie refundację, czy nie? I na koniec, lista leków jest jawnym forowaniem niektórych firm farmaceutycznych - nierzadka jest sytuacja dwóch leków o identycznym składzie i zbliżonej cenie, w której rząd sobie wymyślił, że tylko jeden z tych leków jest refundowany.
Ostatnio byłem u lekarza. Prywatna praktyka. Gościu w 3-4 godziny "przerobił" 20 pacjentów, każdy min 100PLN co daje dziennie 2tyś (tylko 4 godziny pracy) a w miesiącu jakieś 40tyś. Nie mam nic przeciwko dobrym zarobkom lekarzy. Skoro ludzie mu płacą znaczy, że jest dobry i mu się należy. Tylko dlaczego człowiek zarabiający miesięcznie 40tyś nie płaci od tego podatków (albo płaci jakiś śmieszny ryczałt)? Może któryś z szanownych lekarzy mi to wyjaśni? Dlaczego szanowna brać lekarska tak bardzo się boi kasy fiskalnej, którą trzeba mieć nawet w taksówce albo w kiosku ruchu?
"Arłukowicz czeka na zakończenie protestu lekarzy" No to se poczeka.
Wystarczyłoby żeby NFZ nie zapłacił lekarzom za wizyty podczas których wystawili recepty z pieczatką.
Zgodnie z podpisanym porozumieniem, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz ma wydać komunikat o nienakładaniu kar na lekarzy i aptekarzy od czasu wejścia w życie noweli ustawy refundacyjnej. Przecież to propagacja bezprawia a Polska nierządem stoi.
lekarzy nie brakuje ? może na Białorusi bo w całęj UE i w tym w PL jest niedobór medyków, a specjaliści to gatunek wymarły. Szukaj dalej a najlepiej zacznij od patomorfologa
pytanie do lekarzy prcujacych w prywatnych przychodniach czy to samo robicie odpowiedz mam gotową nie !!!!!!!

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24