Przedstawiciele Amerykańskiej Agencji Obrony Przeciwrakietowej przekonywali w Warszawie posłów i samorządowców z Pomorza do tarczy antyrakietowej - powiedział uczestnik spotkania, poseł PO Zbigniew Konwiński.
To było spotkanie informacyjne na temat ulokowania tarczy
antyrakietowej na terenie Polski. Amerykanie podkreślali, że
zależy im na dobrym klimacie wokół instalacji szczególnie w
środowisku, w którym będzie ulokowana. Zapewniali, że są gotowi na
dalsze rozmowy z samorządowcami - podkreślił Konwiński.
Jak relacjonował, Amerykanie przekonywali, że umieszczenie
elementów tarczy antyrakietowej w Polsce nie stwarza zagrożenia
dla mieszkańców regionu, gdzie ewentualnie powstanie.
Planowana lokalizacja tarczy antyrakietowej nie została do tej
pory oficjalnie podana, ale najczęściej mówi się o Redzikowie koło
Słupska (woj. pomorskie). Wójt gminy Słupsk Mariusz Chmiel wysłał
do premiera Donalda Tuska list, w którym w imieniu mieszkańców
wyraził protest wobec lokalizacji amerykańskiej bazy w Redzikowie.
Zarówno strona amerykańska jak i polska zgodziły się, że zbyt
mało mówi się o tym, co niesie instalacja tarczy antyrakietowej.
Zgodziliśmy się, że dwa lata zostały zmarnowane, jeśli chodzi o
przekonywanie opinii publicznej - podkreślił poseł PO.
Według Konwińskiego, przedstawicie Amerykańskiej Agencji Obrony
Przeciwrakietowej zapowiedzieli, że będą działać na rzecz lepszego
informowania o korzyściach budowanego przez
USA systemu obrony
przeciwrakietowej.
W spotkaniu - podał Konwiński - uczestniczyli m.in. wicemarszałek
Sejmu Jarosław Kalinowski (PSL), posłowie PiS - Jolanta
Szczypińska i Tadeusz Cymański (PiS) oraz przedstawiciele
samorządu: starosta słupski, wójt gminy Słupsk i zastępca
prezydenta Słupska.
(sm)