więcej

69. rocznica deportacji św. Maksymiliana Kolbego do Auschwitz.

PAP | dodane 2010-05-28 (06:00)
drukuj

Franciszkanie upamiętnią przypadającą w piątek 69. rocznicę deportacji świętego Maksymiliana Kolbego do niemieckiego obozu Auschwitz. Tego dnia spotkają w byłym obozie, by modlić się w intencji zakonnika, a także wszystkich ofiar II wojny światowej.

Franciszkanin Jan Maria Szewek poinformował, że w uroczystościach wezmą udział jego współbracia, którzy przygotowują się do złożenia ślubów wieczystych i do kapłaństwa.

Franciszkanie przejdą w procesji spod historycznej bramy "Arbeit macht frei" na dziedziniec bloku 11. W celi śmierci ojca Maksymiliana będą się modlić i złożą kwiaty. Przełożony franciszkanów ojciec Jarosław Zachariasz zmówi też modlitwę za ofiary wojny.

Po uroczystości w byłym obozie, w położonym kilka kilometrów od byłego KL Auschwitz Centrum św. Maksymiliana odprawiona zostanie msza święta pod przewodnictwem administratora apostolskiego w Uzbekistanie ojca biskupa Jerzego Maculewicza.

Rajmund Maria Kolbe urodził się 8 października 1894 roku w Zduńskiej Woli. W 1910 roku wstąpił do zakonu franciszkanów, gdzie otrzymał imię Maksymilian. W 1927 roku założył w Niepokalanowie pod Warszawą klasztor i wydawnictwo. W chwili wybuchu II wojny światowej było tam 700 zakonników i kandydatów do zakonu.

Maksymilian Kolbe został deportowany do obozu Auschwitz 28 maja 1941 roku. Jako więzień został zarejestrowany następnego dnia. W obozie otrzymał numer 16670. W ostatnich dniach lipca 1941 roku, po ucieczce jednego z więźniów, ofiarował swoje życie za nieznanego mu Franciszka Gajowniczka (numer 5659), wyznaczonego przez Niemców na śmierć głodową w odwecie za ucieczkę współwięźnia.

Ojciec Kolbe zmarł po dwóch tygodniach męki, 14 sierpnia 1941 roku, w podziemiach bloku nr 11, jako ostatni z osadzonych. Uśmiercony został dosercowym zastrzykiem fenolu. Dokonał tego Hans Bock, kryminalista przeniesiony z obozu Sachsenhausen, w Auschwitz zarejestrowany jako więzień numer 5. W 1941 roku był starszym bloku w więźniarskim szpitalu obozowym.

Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę. Zmarł w 1995 roku w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.

Ojciec Maksymilian został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 roku, a kanonizacji dokonał Jan Paweł II 10 października 1982 roku.


(meg)

oceń
1
4
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~zyg_b [2011-01-27 12:07]

Wielka szkoda...
Wielka szkoda ze wszystkich czarnych nie deportowali wtedy... Nie mielibyśmy dzisiaj problemów z parszywym klerem....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~slik [2010-05-28 12:50]

Może franciszkanie uczcili by wyzwolenie obozu w Jasenovacu,
w którym jeden z nich był nawet komendantem. Braciszkowie nudzili się śmiertelnie, więc urządzali zawody w zarzynaniu Serbów specjalnym nożem. Niewiarygodne? - wpisz w google "katolickie eldorado", lub po prostu "Jasenovac" "Prawda Was wyzwoli!" - czy jakoś tak.....

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~SS kapelanen [2010-05-28 22:04]

Niemcy wiedzieli co robią. Największego antysemitę zrobili kapelanem Żydów w Auschwitz.
Jednak nie wytrzymał tam konfrontacji z nimi i poddał się dobrowolnie na śmierć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~antol [2010-05-28 18:12]

Jeden z niewielu poczciwych
wsrod watykanskiego szamba...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~blaz [2010-05-28 16:31]

Ojciec Kolbe
Odwazny, szlachetny czlowiek. Wielki szacunek dla niego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
52.256406,21.017175 [2010-05-28 10:13]

najgorsza jest śmierć z braku tlenu
ale głodowa to też męczarnia i ból.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~LCF [2010-05-28 10:04]

to juz doslownie i w przenosni
przeminelo z wiatrem....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~DAH [2010-05-28 08:24]

Miliony ludzi cierpi bardziej
przed śmiercią chorując całymi latami w niewyobrażalnych bólach w okowach nieuleczalnych chorób.Dlatego niedobrze mi się robi widząc te watykańskie szopki i wyświęcanie przez klechów kogoś którego cierpienie jest nieporównywalnie mniejsze i krótsze .Nawet nazywana przez watykańczyków męczeńską , śmierć waszego guru Jezusa to naprawdę mały pikuś przy tygodniowych,miesięcznych a nawet ciągnących się latami agoniach i śmierci w niewyobrażalnych cierpieniach milionów ludzi na których miłosierny bóg w swoim nieskończonym sadyzmie zesłał nieuleczlne i potworne w cierpieniach śmiertelne choroby.TO CI BEZIMIENNI ZASŁUGUJĄ NA MIANO ŚWIĘTYCH.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kuk [2010-05-28 07:53]

dziwne
Święty ? - a kto go zrobił świętym ? - człowiek nie może uczynić drugiego świętym - obłuda .

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 585