więcej

30 lat temu spadł Ił-62 "Mikołaj Kopernik" z Anną Jantar.

PAP | dodane 2010-03-14 (09:00)

fot. PAP

opinie
drukuj

Piosenkarka Anna Jantar i bokserzy USA to najbardziej znane ofiary katastrofy samolotu "Kopernik" 14 marca 1980 roku tuż przed Okęciem. W 30 lat po tej tragedii wiadomo, że powodem katastrofy były nie tylko błędy konstrukcyjne, ale i swoiście pojmowane oszczędności w eksploatacji maszyn.

Start samolotu PLL LOT Ił-62 "Mikołaj Kopernik" z lotniska im. J.F.Kennedy'ego w Nowym Jorku był zaplanowany na 13 marca 1980 roku na godz. 19:00 czasu miejscowego. Jednak silne opady śniegu, jakie dotknęły wówczas ten rejon Stanów Zjednoczonych, opóźniły wylot. Po oczyszczeniu pasa startowego i maszyny, o godz. 21:18 "Kopernik" wyruszył w lot do Warszawy.

Trasa nad Atlantykiem przebiegała w dobrych warunkach atmosferycznych, żadne kwestie techniczne nie były też zgłaszane przez nikogo z członków 10-osobowej załogi dowodzonej przez 46-letniego doświadczonego kapitana Pawła Lipowczana, który w powietrzu spędził wcześniej blisko 9 tys. godzin oraz drugiego pilota Ireneusza Łachockiego.

Maszyna nie była też specjalnie obciążona, wolna pozostała ponad połowa miejsc. Wśród pasażerów znalazła się m.in. amatorska bokserska reprezentacja USA złożona z 14 sportowców oraz trenerów, lekarzy i masażystów, a także znana piosenkarka Anna Jantar, wracająca z występów w Stanach Zjednoczonych.

Około godz. 11:00 czasu polskiego załoga nawiązała kontakt z wieżą kontrolną na warszawskim Okęciu, nie zgłaszając żadnych problemów technicznych. "Kopernik" został skierowany na ścieżkę podejścia do lądowania, pogoda nad stolicą była bezchmurna.

O 11:13 kapitan zasygnalizował trudności z sygnalizacją podwozia i zamiar przejścia na drugi krąg wokół lotniska, by mechanik mógł sprawdzić obwód. Nikogo to wówczas nie zaniepokoiło, ponieważ już wcześniej w Iłach-62 odnotowywano awarie wskaźnika sygnalizującego właściwe wysunięcie i zablokowanie podwozia, spowodowane zwykle przepaleniem żarówki lub bezpiecznika.

Kiedy samolot zwiększył moc, by wznieść się na drugi krąg, pękł wał łączący turbinę ze sprężarką niskiego ciśnienia w silniku nr 2. Wówczas obracająca się swobodnie turbina rozpędziła się poza dopuszczalne obroty i w efekcie została rozerwana na trzy części, które - oprócz silnika nr 2 - zniszczyły leżący też po lewej stronie silnik nr 1 oraz przecięły układ popychaczy do steru wysokości i steru kierunku, a także uszkodziły prawostronny silnik nr 3. Przecięta została również wiązka kabli elektrycznych doprowadzających prąd do m.in. zasilania tzw. czarnej skrzynki i rejestratora rozmów w kokpicie, co spowodowało brak informacji o ostatnich sekundach lotu.

Załoga utraciła wówczas praktycznie zupełnie możliwość sterowania opadającą bezwładnie maszyną. Kapitanowi w ostatniej chwili udało się tylko dzięki zmianie wychylenia lotek na skrzydłach ominąć zakład poprawczy dla nieletnich. Samolot ściął prawym skrzydłem drzewo i o godz. 11:15 rozbił się w fosie na terenie dawnego fortu wojskowego nieopodal al. Krakowskiej.

Maszyna rozpadła się na wiele części, pośród których przybyłe na miejsce ekipy ratunkowe i okoliczni mieszkańcy odnajdowali ciała ofiar katastrofy. Część z nich prawdopodobnie zginęła we śnie. Władze ogłosiły dwudniową żałobę.
oceń
61
5
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Opinie (375)

Ocena: 0 [0]
~nata [2012-02-02 20:30]

Ludzie Anna Maria Jantar Kukulska zginęła 14kwiecień 1980roku w katastrofie kopernika na Warszawskim "okęciu" z kąt wy macie takie wiadomości,że to byl inny rok miesiąc i ze do usa?! Ona wracała do Pl z utęsknieniem chciala sie zobaczyć ze swoją kochaną córeczką Natalią. Bardzo chciała zdążyć na jej 4te urodzinki,ale nie dała rady. Niestety ten o miesiąc pozniejszy lot okazał sie fatalnym,fakt do Pl dotarła,ale nie dane jej było sie zobaczyć z ukochaną Córeczką;(

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~123 [2010-03-14 16:24]

Samolot - Anna Jantar
Bzdury, Anna Jantar zginęła w 1986 roku w maju. Nie w wypadku do Polski, tylko z Polski. I jak tu wierzyć polskiej polityce?

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~wiezdu@wp.pl [2010-03-14 13:07]

Byłem o krok od śmierci...
Służyłem wówczas w wojsku na terenie jednostki wojskowej. Pamiętam wszystko jak dziś. Zajęty byłe w tym czasie porządkowaniem jednego z pomieszczeń w forcie. Gdy zobaczyłem samolot lecący wprost na mnie i kolegę , myślałem ,że to już koniec. Zdarzył się cud bo samolot rozbił się dosłownie kilka metrów od tego pomieszczenia. Ocaleliśmy. Byłem najszybciej przy osobach umierających na moich oczach między innymi przy amerykańskich bokserach. Widziałem Annę Jantar. Widziałem inne potworne rzeczy. Do dziś nie mogę tego zapomnieć. Mam to wszystko przed oczyma. Jeszcze przez wiele wiele dni byłem świadkiem zbierania i zabierania wszystkich rzeczy po katastrofie z terenu jednostki. Nie można tego wymazać z pamięci. W 1982r. opuściłem tę jednostkę po odsłużeniu służby wojskowej. Myślami i pamięcią zawsze wracam do tych wydarzeń. Bogu dziękowałem za ocalenie. Cześć ich pamięci.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ [2010-11-30 22:55]

nie wykluczam, że część pasażerów mogła być pogrążona w sen (chociaż po utracie stateczności przez samolot, musiało trząść wystarczająco mocno, by ich zbudzić), ale z innych źródeł wyczytałem, że świadkowie, przybyli na miejsce katastrofy widzieli, że ciała niektórych pasażerów wskazywały na to, że byli oni świadomi nadchodzącej katastrofy i desperacko próbowali chwytać się np podłokietników itp...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pasażer [2010-03-14 16:48]

Lot z Moskwy do Warszawy
Kilka dni po tym wypadku leciałem takim samym samolotem z Moskwy do Warszawy. Połowa pasażerów wiozła chodzące lalki, które wówczas kosztowały 10 rubli. Nad Białymstokiem wpadliśmy w silne turbulencje. Pasażerowie mieli nie tęgie miny. Jak wylądowaliśmy w Warszawie, pasażerowie zgotowali potężne oklaski dla kapitana samolotu. Wszyscy skojarzyli lot nad Białymstokiem z wypadkiem teraz opisanym, w którym zginęła m. in. Anna Jantar.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Lubawkafoto [2010-03-15 20:07]

Cześć ich pamięci
W zasadzie nie jest ważne ( z perspektywy czasu ) kto zawinił, kto oszukał historię i ile teorii stworzono na ten temat tej katastrofy ważne jest to aby pamiętać o wszystkich ofiarach tej tragedii i zrobić wszystko, aby sie to nie powtórzyło. Koniec kropka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
nieplob [2010-03-14 09:34]

Dzieciaku młody jesteś chyba
Po starcie przy podchodzeniu do awaryjnego ladowania to rozbił się inny IŁ-62 w roku chyba 1982. Tam leciała moja koleżanka

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~awaryjny [2010-03-14 13:13]

Czyli nałozyły się na siebie 3 awarie.
Pierwsza, awaria podwozia.Gdyby nie ona, samolot bezpiecznie by wylądował-nawet jeżeli coś zaczęło by dziać się z silnikiem.Druga to awaria wału sprężarki.No i trzecia, to awaria czarnej skrzynki, która była zabezpieczana bezpiecznikiem(!?).Dzięki tej ostatniej, również nie można być pewnym wszystkiego do końca.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~????? [2010-03-14 15:32]

We śnie?
Jak mogli zginac we snie skoro zaraz mieli lądowac...??napewno nikt juz nie spał..

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Przemek [2010-03-14 18:17]

Byłem w tych czasach rybakiem dalekomorskim
Iłami przelecialem bezawaryjnie setki tysiecy kilometrów ,na trasach bardzo dlugich np Afryka Południowa ,nigdy nie bylo zadnego problemu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~@ [2010-03-14 10:29]

Śledztwo z MSW, robione pod dyktando towarzyszy
jest guzik warte. Bezsprzecznie bowiem udowodniono, że w przypadku Kopernika, jak i Kościuszki kilka lat później przyczyną katastrofy były swoiste "oszczędności" w radzieckich fabrykach - łożyska turbin silników miały mniej wałeczków niż powinny mieć, a w ich obudowach nawiercono dziury, żeby "poprawić" smarowanie. Jedno i drugie razem doprowadziło do zatarcia i zablokowania łożyska po czym nastąpiło ukręcenie wału głównego turbiny. Natomiast błędy konstrukcyjne samolotu doprowadziły do utraty sterowności po rozerwaniu silnika, kiedy odłamki przecięły przewody elektryczne i linki sterowe prowadzone bardzo niefortunnie w jego pobliżu. Latająca porażka konstrukcyjna plus niedbalstwo podczas budowy musiało się tak skończyć.

odpowiedz

pokaż 43 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~A moze nie ??? [2010-03-14 17:42]

Lenin wiecznie żywy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~EMIgrant [2010-03-14 13:27]

IL- 62 to byly latajace trumny . Lecialem raz tym cudem ...
techniki przez Atlantyk . To byl moj pierwszy i dzieki Bogu ostatni lot tym zlomem ! Ten lot przypominal mi gre w rosyjska ruletke. Po wyladowaniu widac bylo olbrzymia ulge na twarzach wszystkich wystraszonych pasazerow . W srodku kabiny pasazerow panowal taki chalas jak w jakies duzej maszynowni gdzie pracuja maszyny z lozyskami bez smarowania - doslownie takie odnioslem wrazenie i nie zapomne tego do konca mojego zycia . Jak podchodzilismy do ladowania spojrzalem za okno i zobaczylem olbrzymia srube z czworokatnym gwintem - chyba zmieniajaca kat nachylenia statecznika na skrzydle, a skrzydla telepaly sie w dol i gore jak u ptaka . Pomyslalem sobie dobry Boze ile razy jeszcze to wytrzmaja zanim sie zlamia. Krotko po tym locie, kiedy juz tu mieszkalem i podrozowalem pieknymi, nowoczesnymi i cihcymi samolotami, w ktorych slychac tylko szum spadl drugi zlom Lotu. Lecial do NY i nad Baltykiem piloci zauwazyli, ze cos jest nie tak i probowali powrocic do Warszawy, ale nie dolecieli . Spadli chyba jakies 5 km od lotniska . Potem tutejsza prasa pisala, ze chcieli ladowac na wojskowym lotnisku na wybzerzu,ale im nie pozwolono. Wladze komunistyczne prlu tlumaczyly sie, ze Warszawa miala lepszy sprzet ratowniczy i byla lepiej przygotowana do tego typu akcji - tylko nie bylo juz kogo ratowac, bo wszyscy zgineli ! Zawsze zastanawiam sie czy to byla ta sama latajaca trumna, ktora ja lecialem ? Na pamiatke tego strasznego wydarzenia do dzis dnia trzymam zdjecie tego zlomu, ktore zrobilem po wyladowaniu . Boze, co to byly za czasy !

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Adam [2010-03-14 09:35]

***
Do tej pory pamiętam ten wstrząs: zginęła Anna Jantar, nasza największa piosenkarka. A Pani Natalii Kukulskiej - wyrazy żalu i współczucia.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ewa [2010-03-14 16:43]

wyjątkowy pech! tuż ...przed lądowaniem!
bardzo obszernie opisana cała sytuacja łącznie z danymi technicznymi całego podejścia i lotu .... Anna Jantar - bardzo to przezyłam teza jako dziecko, bo bardzo lubiłam jej głos i jej pisoenki, no i oczywiście taki hippisowski wygląd ............a samolot, wyjątkowo pechowy!!! naprawdę!

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Balzac [2010-03-14 15:45]

Co to za bzdury!!! A.Jantar zginela w innym wypadku!
1 - inny samolot, 2 - inny rok, 3 - inny miesiac, 4 - kurs z Polski do USA, a nie odwrotnie, 5 - rozbil sie w lasach kabackich !!!!!!

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gvjncgjnh [2010-03-14 16:41]

Apel do dzieci
Idźcie wreszcie na powietrze póki widno jeszcze, może przewietrzą się wasze szare komórki bo kiepsko z nimi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zmanierowany [2010-03-14 16:38]

Po tylu latach , te wspominki nie są bardzo normalne. Ludzka normalna pamieć nie sięga tak daleko w takim natężeniu żeby to wspominać . Widać , że ktoś na siłę chce te wspomnienia przywracać , udając , ze ma charakter.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lucyna [2010-03-14 14:00]

a co z kradziezami?
Ówcvzesne media podały ze na miejsc ekatastrofy zaraz pojawili sie złodziej czyli hieny, czy to tez wymysł propagandy?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
Harry1 [2010-03-14 16:13]

Były to samoloty niebezpieczne
Kilkakrotnie latałem do USA IŁ-em 62, często z czeskiej Pragi. Samoloty te lądowały z prędkościa powyżej 700k/h i strach było do nich wsiadać bowiem pas mógł okazać się za krótki. Razu pewnego nad Grenlandią już się z Bogiem jednałem bowiem turbulencje wskazywały ze to już może być lot ostatni. Potem zmieniłem przewoźnika na Lufthansę, znacząco droższego ale i znacząco pewniejszego

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 1587
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska