więcej

Pracujące dzieciaki.

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2009-08-18 (15:00)

fot. wp / Konrad Żelazowski

opinie
drukuj

Jak są dobrze opłacani, to pracują po kilkanaście godzin dziennie. Ich atutem jest szybkość, naiwność i młodość. Polscy małoletni podejmują się prawie każdej roboty.

W internecie roi się od ogłoszeń „Przyjmę pracę”, zamieszczanych przez małoletnich. Zapewniają w nich, że „nie kłamią”, „są punktualni”, „szybcy” i „tani”. Mogą też pracować popołudniami i w weekendy. Agnieszka Romanów, psycholog, ostrożnie wypowiada się na ten temat. Z jednej strony, zauważa, nie każde dziecko jest na tyle dojrzałe psychicznie, by podołać trudom zatrudnienia, z drugiej – praca może mieć też charakter wychowawczy.

Polskie przepisy nie pozwalają zatrudniać osoby, która nie przekroczyła 16. roku życia (choć są wyjątki określone ustawowo). Wolno przyjmować do pracy młodocianych, którzy m.in. ukończyli co najmniej gimnazjum i mają zaświadczenie lekarskie, potwierdzające, że praca, którą chcą wykonywać, nie zagraża ich życiu i zdrowiu.

Pracuję, bo lubię

13-letnią Magdę poznaję, kiedy podchodzi do mnie z kwiatami. Chodzenie po kawiarniach w Warszawie i zaczepianie zakochanych to dla niej pestka. Po prostu podchodzi się do stolika, pyta: „Kwiatek dla Pani?”, różę wyciąga się w jej stronę, a mężczyźnie szepcze do ucha cenę. Zwykle jest to 10 zł. – Cenę uzależniam też od wyglądu osoby. Jak wyglądają na mniej zamożnych, to biorę mniej. Najwięcej biorę od obcokrajowców, nawet 20 zł – mówi Magda. Nie ukrywa, że pociąga ją łatwy i duży zarobek.
Dziecko samo musi chcieć pracować Agnieszka Romanów, psycholog


Magda pracuje, bo lubi. Z różami chodzi cały rok. Zwykle zaraz po szkole. Pytana o reakcje rodziców, odpowiada, że za bardzo się nie sprzeciwiają. – Powtarzają tylko, żebym uważała na siebie, bo nie wszyscy turyści są mili – mówi.

14-letni Krzyś od dwóch dni wyrywa chwasty. Za godzinę dostaje 10 zł, więc, jak mówi, „opłaca się”. Wcześniej przez trzy tygodnie pracował w polu i trochę na budowie. - Pracuję od 13. roku życia. Głównie po to, żeby dorobić do kieszonkowego – mówi Krzyś. Choć dostał od taty skuter, marzy mu się coś większego. Teraz zbiera na motor.

Pytam Krzysia, jak się znajduje pracę. Za chwilę otrzymuję szczegółową instrukcję. I tak, najlepiej jest zacząć pytać wśród znajomych. Bo może akurat tata kolegi będzie potrzebował kogoś do robienia tynków, układania kafelków w łazience, malowania ścian, koszenia trawy czy zbierania w polu ogórków i kartofli. A jak się z tatą nie uda, to jeszcze zostaje mama, która może akurat potrzebować kogoś do pomocy w szklarni, wyrywania chwastów czy zamarzy jej się własny staw przed domem i potrzebny będzie ktoś do kopania dołu. Krzyś radzi, że jak nie wyjdzie ze znalezieniem pracy przez znajomych, to dobrze popytać w okolicy. Puka się wtedy do wszystkich drzwi z pytaniem, czy nie potrzeba kogoś, na przykład, do koszenia trawy. Jak z koszeniem trawy też nie wyjdzie, to można zamieścić ogłoszenie w Internecie. Jest spora szansa, że w końcu ktoś się odezwie.

Krzyś mieszka w miejscowości pod Warszawą, gdzie dużo osób potrzebuje rąk do pracy. Są i pola, i ogródki, które ktoś musi wypielić. W zeszłym roku znalazł pracę przez znajomych, w tym, chwali się, z polecenia. Na chodzące i pytające o pracę dzieci ludzie reagują różnie. – Na ogół ludzie boją się przyjmować do pracy dzieci, żeby nie zrobiły sobie jakiejś krzywdy. Najczęściej zatrudnia się je do jakichś drobnych, jednorazowych prac, których nikt inny nie chce – mówi jedna z mieszkanek miejscowości, w której pracuje Krzyś.

Przy zbieraniu ziemniaków i ogórków pracowało z Krzysiem dziesięciu innych chłopaków. Najmłodszy miał 12 lat, a najstarszy 16. W zależności od pogody spędzali w tym polu po 8-9 godzin dziennie. – Było ciężko, ale dałem radę. W zeszłym roku przepracowałem tak trzy, w tym już cztery tygodnie – chwali się Krzyś. Za godzinę pracy dzieci dostawały po 7 zł.
oceń
136
20
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Aguś [2009-08-30 14:12]

praca nie letnich
Mieszkam w małym miasteczku w którym jest około 100 hektarów sadów owocowych i nie jest to dla mnie szokujące, że nastolatkowie pracują w wakacje -zbierając w nich owoce. Moim zdaniem taka "wakacyjna" praca w sadzie uczy młodego człowieka szanować wartość pieniędzy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~linka [2009-08-25 13:12]

j/w
uwazam, ze nie chodzi ci MAJU o 10 zl mysle, ze jednak odkrywasz wowczas twarz -maksymalnie zepsutej zazdrosnicy....niestety:) pozdrawiam was

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~realista [2009-08-18 11:50]

Napewno nie zamieszczą
Mamy to co chcieli niektórzy dzieci zamiast jezdzić na kolonie dzięki temu co niechciąło mu się pracować a wolał skakać przez połoty muszą w wakacje pracowa

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~psyco [2009-08-21 10:51]

hehe
no co do mojej pracy to nie jest za męcząca, większośc czasu to się nudze, ja studiów jeszcze nie skończyłem został mi 1 rok... na budowe nie dziękuje, co do ambicji mam większe, niedługo kończy mi sie tu umowa i pujde gdzie indziej, po prostu artykuł jest chu... i chciałem to pokazac bo jakoś malo chce mi sie wiezyc żeby płacili takiemu guwniarzowi tyle za zbieranie ziemniaczków czy innych roślinek, bo na budowie wiem owszem da się zarobić ale i napracować, a wiadomo "zarobić a się nie narobić"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JT [2009-08-20 16:48]

To lepsze od dawania doopy
pedofilom...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~angel [2009-08-18 14:09]

szukam pracy...
w legnicy, głównie w charakterze opiekunki do dziecka, choć nie pogardzę inną robotą. mam czternaście lat, nie pochodzę z marginesu społecznego (więc nie ma się czego obawiać. (; ).

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~maja [2009-08-19 12:08]

wyłudzacze
panienki z różami sama wyganiam zanim mój facet zdąży zareagować - ostro i kategorycznie mówię "nie, dziękujemy"; panowie, nie przejmujcie się że wyjdziecie na sknerów, popieranie takiego naciągactwa jest w złym tonie, kobiecie można zaimponować całkiem inaczej a jeśli już kasą, to z włąsnej inicjatywy a nie na skutek wymuszenia

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~katolik [2009-08-18 14:48]

Szwagierka pojechała do Angli do pracy,po czasie wzięła ślub z Pakistanem i przeszła na Isiam
Obecnie ma dwoje dzieci i szykuje się w wrześniu odwiedzić Polskę. Na fotkach i Video jakie zamieszcza na FOTOBUKIET w internecie patrze na nią jakby zachorowała umysłowo. Powiedzcie jak zareagują moi sąsiedzi widząc muzułmankę polską zawiniętą w chuste na łbie w typowy islamski sposób.Boję się śmieszności i wstydu.

odpowiedz

pokaż 23 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ccc [2009-08-18 20:23]

Tą 13-tke z kwiatami to bym
na kopach wyniósł od stolika. Gówniara żeruje na tym, że gość nie wyjdzie na głupka przed dziewczyną. Oczywiście zaraz po tym incydencie kupiłbym cały bukiet dla swojej dziewczyny i pokazał w ten sposób że nie jestem jakąś pipką.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zaq [2009-08-18 23:09]

TAK NIE POWINNO BYĆ !
Dzieciaki powinny się bawić, uczyć i rozwijać - poprzez naukę w dobrych szkołach, poprzez uprawianie różnych sportów, a podczas wakacji - podróżowanie. To rodzice powinni tyle zarabiać by móc zapewnić dziecku te "podstawy". Należy przed dzieckiem stawiać odpowiednio wysokie wymagania związane z nauką - to jest jego praca, pomóc mu osiągać cele poprzez kółka, kursy, zajęcia dodatkowe. Oczywiście powinny być też obowiązki, ale nie zarobkowe. Dzieciak, który ugania się za kasą zamiast buszować w książkach, mądrych programach komputerowych itp. RACZEJ nie zajdzie w życiu daleko.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~byq [2009-08-19 00:40]

30zl..,
za 30 to mnie mozesz w d... pocalowac ale 100 i bez margania zrobię

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxx [2009-08-18 23:17]

Ministrant też może zarobić,
ale trzeba się liczyć z napastowaniem seksualnym.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~biedny [2009-08-18 21:34]

i czym sie chwalisz
pewnie jesteś gruby jak swinia

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tiler [2009-08-18 20:38]

co to dycha
10zl/h to ja mialem w 95 roku jak podstawowke konczylem...ale spoko niech pracuja jak chca ...skoro starsi sie pchaja na studia drzwiami i oknami, a po skonczonych uniwerkach gowno umieja, to moze dzieci???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dariusz [2009-08-18 19:48]

Hallo !!! Przepraszam bardzo ! Ale czy wy żartujecie ?? 10zł/h to DUŻO???
Kochani, jak wy żyjecie? teraz wysłałem dzieciaki na plac zabaw i dałem 150zł. co do dzieci- uważajcie na zdrowie, kręgosłupy itd.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Wilis [2009-08-18 15:55]

100zł za 6h pracy ? 10 zł za godzine przy chwastach !?
czemu dorośli nie zarabiają takich pieniędzy !? ja mam skonczone studia i musze pracować w renomowanej sieci restauracji Toma Moltoma i mam 3,5zł/h a pracuje czasami i 13h bez przerwy ! a dzieciak zarabia 10 zł/h ? Nie stać mnie żeby wyjechać gdzieś, a w moim mieście bezrobocie jest największe w kraju.....

odpowiedz

pokaż 30 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Saturator [2009-08-18 17:20]

Dam 30 zl za godzine legalnie ale trzeba sie babrac w gownie kto chce?
jestes zainteresowany pisz

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~max [2009-08-18 16:46]

Pracowac nie zaszkodzi
A co w tym zlego.Moj syn zaczal pracowac po szkole majac 14 lat w Niemczech.Poszedlem do szefa i powiedzialem czy syn moze pracowac w Piatek sobota czy w Niedziele lub po szkole. Powiedzial ze jest taki przepis ze uczniow mozna zatrudniac i nie placa podatku.Dostak 18 marek na godzine jak ja on mial polowe godzin mniej ale mial wiecej odemnie nie placac podatku.Pracowal do 18 roku i zarobil duzo kasy,zaznaczam ze byl to Hartsteinverk czyli cegielnia gdzie nie bylo zmiloj sie.Nauczyl sie szanowac pieniadze cieszko zarobione,niech kazdy dzieciak cos zarobi cieszko i bedzie wiedzial skad ma pieniadze.Jestem za.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~veto [2009-08-18 19:53]

Mam pytanie do Pana Tuska.
Za co biorą pieniądze: Pani Pitera, Pan Schetyna albo Pan Nowak? Co takiego robią dla Polski???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alojzy [2009-08-18 12:21]

łatwa kasa ???
Chyba komuś pomylił się tytuł, to wcale nie jest taka łatwa kasa. To z reguły jest ciężka paca fizyczna, na dodatek dorośli nie zawsze chcę ją wykonywać.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 581