Kilka razy dziennie wchodzę na profil mojego chłopka, patrzę, co za znajome sobie dodał i jakie komentarze mu piszą. Wkurza mnie, jak jakieś laski mu się podlizują w tych komentarzach
wp.pl | dodane 2009-09-17 (13:40)
fot. Jupiterimages
Kilka razy dziennie wchodzę na profil mojego chłopka, patrzę, co za znajome sobie dodał i jakie komentarze mu piszą. Wkurza mnie, jak jakieś laski mu się podlizują w tych komentarzachByłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Wypisałam się juz jakis czas z NK i mam spokój. "Zabawa " ta wciąga jak narkotyk.Zamiast przesiadywać na NK jestem z moją prawdziwą rodzina ,a nie wirtualną!
Ja też...
Ja też przed chwilą usunęłam swój profil z Naszej klasy. To, co tam się obecnie wyrabia przechodzi ludzkie pojęcie. A juz najbardziej wkurzający był ten cholerny śledzik. Paranoja jakaś. Miało byc pięknie, a wyszło jak zwykle.
NASZA KLASA-NA CHWILĘ
w pewnym momencie dorosłem do tego, że skasowac swoje konto na naszej klasie. łapałem sie na tym, że wciąż tam wchodziłem, przynajmniej raz dziennie. wkurzało, mnie, ze ludzie traktuja to jako chwalenie sie swoimi znajomymi - ich ilością. oczywiście na początku było fajnie - zapisałem się, zobaczyłem dawno niewidzianych ludzi, ale to trwało tylko chwilę...
a juz najgorsze jest to, ze "moi znajomi" nie byli w 95 % z mojej klasy. z tym cos jest nie tak - jak tam się zapisywałem to chodziło mi o cos innego.
i wcale nie zakładałem później żadnego fikcyjnego konta, zeby kogos sprawdzać, po prostu chciałem mieć spokój od wirtualnych ludzi, bo znajomi najważniejsi są Ci, z którymi widujesz się na żywo-w realnym swiecie. jesli nie masz na to sił, ochoty lub odwagi - to znaczy, że tak ma być i nie ma co zmieniac tego za pomoca internetu.
???
prawdziwej miłości nie jest w stanie zniszczyć zwykły portal, skoro para nie ma do siebie zaufania to jak można mówić o miłości
Właśnie dlatego już dawno zwolniłem wszystkich pracowników
którzy mieli konto na Naszej-Klasie. Na takich ludziach nie można polegać.
Nie należy ufać kobietom
Absolutnie się nie zakochiwać.Dymać na maksa i trzymać dystans,żeby
nie wyjść na naiwnego romantyka.
zazrośni mężczyźni
Mój ex partner kontrolował moją pocztę wirtualną i gg, odryłam to nie dawno chociaż rozstaliśmy się pare miesięcy temu.Przekierował sobie moją pocztę.Nie tylko kobiety są chorobliwie zazdrosne, mężczyźni biją nas na głowę.
Magda K. (blondynka) z Białegostoku
to też niezła lala - ma sporo zdjęć na fotka.pl i z 15 na n-k i o dziwo bez faceta.
Jak tak można...
To jest jakaś masakra, nie wiem, jak można się tak zachowywać, nie mieć zaufania do siebie nawzajem. Nie wyobrażam sobie takich sytuacji w moim małżeństwie. Mówimy sobie wszytko - nawet do bólu. Tak jest dużo lepiej. Nie wiem, jak można tak żyć, podejrzewać i nie mówić wprost, co się myśli. Może to dlatego, ze ludzie często są ze sobą tak "po prostu", nie przyjaźnią się i nie umieją tak naprawdę ze sobą rozmawiać...? Pewnie zaraz mi napiszecie, że pewnie mąż mnie zdradza, a ja nawet o tym nie wiem. Ale zapewniam Was, że tak nie jest. Pozdrawiam
Mam 80 znajomków
Wszystkim mówię cześć ,nikogo nie zaprosiłem. Mam jeszcze full zaproszeń od jakiś fajnych lasek ,ale nie przyjmuje bo ich nie znam.
Ja, mój mąż i jego Grono!!!
Z obecnym partnerem jestem 3 miesiące po ślubie, znamy się 6 lat, jako para jesteśmy razem 1,5 roku. Od samego początku prowadzimy wojnę o wszystkie portale społecznościowe, na których jesteśmy obydwoje zalogowani. Na początku znajomości mąż nakazał mi usunąć profil z Fotki, po pewnym czasie na groni, gdy i ja jemu to zaproponowałam odmówił, więc i ja nie usunęłam profili. W obecnej chwili prowadzimy spór o mój profil na NK i o jego profil na Gronie. Już nie raz przyłapałam go na korenspodencji z żekomo "dobrą kumpelą", która na początku naszej znajomości była nazywana "byłą dziewczyną", mogłabym przytoczyć wiele takich sytuacji. Kontrolowanie mojego tel., czy profilu gg, a dokładnie archiwum, czy mojej prywatnej poczty jest rzeczą naturalną ze strony mojego męża. Wszystko to prowadzi do nie miłych sytuacji, do wyzwisk i gniewów. Jeśli planujecie żyć z drugą połówką, usuncie obydwoje wszystkie nie potrzebne profile, jeśli wam na prawdę zależy na tej drugiej osobie.
Powodzenia
Nam niestety się nie udało :(
Nasza klasa nie jest zła...
wszystko zależy od tego jak z niej korzystacie...
W pore zorientowałam sie co sie kroi...
W moim przypadku byla bardzo podobnie... Tylko ze do zagladania na profil mojego chlopaka popchnąl mnie on sam.A mianowicie W dzien naszej pierwszej rocznicy...Adam logował sie na NK ma miom komp (siedzileismy razem wtedy) dostał wiadmosc od KOLEZANKI " hihi dziekuj bardzo. co tam u cioebie slychac widze ze jakas kobieta cie upolowala" zapytalam go za co ona dziekuje i wtedy sie zaczelo- wynznał mi sie napislal jej ze" niezla z niej kocica"!!! bo podono ma duzo zdjec z kotami(dodam ze m,a tylko jedno zdj z kotem) Poprosłam go zaby z nia nie pisal bo jest mi przykor ze taklie rzeczy pisze jakims. dziewczynom. Pow ze OK i nie napisze do niej wiecej. Nastepnego dnia po upajnej nocy ktora pieczetowala rok naszego cudownego zwiazku moja intuicja kazała mi wejsc na jego profil i zobaczyłam wiadmości od NIEJ... Zaczeli sie juz umaiwac na spotkanie. Adam wczesniej jej napisl ze moze i Ja go upolowałam ale jeszcze duzo inny kobiet mu sie podoba i co tam u niej. A ona znowu te swoje " HIHI i ze u niej ok praca studia i ze jest znow do wziecia" Moj Adaś wtedy jej napisłą " to gdzie mam cie wziascc" " a gdzie chciałbys mnie zabrac" to byly ich ostatnie wiadmosci. Czytajac to nie mogłam uwiezryc to to napisła moj Adam w dzien po naszej rocznicy i po przysiegach ze nie bedzie z nia pislac. pokazałam mu to i zapytaalm co to znaczy... cos tam wymyslam ze brakowalo mu kontaktu ze starymi kumplami itd. Pow ze ma sie wynosic ale siedzil przy mnie i patrzyl jak plakam- a nawet zanosiłam sie od placzu... Jak sobie teraz to przypomnie to znow mnie sciska w srodku a bylo to pol roku temu. Wybaczylam mu bo mysle ze zalezy mu na mnie. do dziesiaj sie loguje za jego profilu bo nadal we mnie tkwi ziarenko niepokoju... Moja intuicja mnie nie zawiodła wtedy i chyba zawsze bedzie jej sluchac w takich sprawach...
racjaa
Zgadzam się z poprzednikami w 100% marnowanie czasu i niestety zazdrość o partnera. Usunęłam konto ponad pół roku temu i nie żałuję. Kontakty do znajomych tak czy inaczej mam i do tego NK nie jest w ogóle potrzebna. Trzeba zacząć żyć prawdziwym życiem, a nie wirtualnym. Ile mozna siedziec w domu przed komputerem???? Czy nie lepiej spotkać sie ze znajomymi na żywo? Pozdrawiam wszystkich i nie dajcie się zwariować :)
to chyba mój chłopak mnie śledzi ;)
i nie tylko na nk
Joanna Stanisławska - reporterka Serwisu Wiadomości Wirtualnej Polski. Z redakcją związana od 2006 r. Specjalizuje się w polityce krajowej i sprawach społecznych. Prowadzi serwis sondaz.wp.pl. Wcześniej współpracowała m.in. z Goethe Institut i Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24