więcej

Anglik w Anglii pracy nie dostanie, bo nie zna polskiego.

wp.pl | dodane 2010-03-14 (04:43)

fot. AP / Jon Super

opinie
drukuj

Rodowici Brytyjczycy nie mogli zdobyć pracy w angielskiej fabryce produkującej gotowe mięsa, ponieważ... nie mówili po polsku. Znajomość języka Mickiewicza była warunkiem koniecznym, aby ubiegać się o pracę przy pakowaniu kiełbas, ponieważ wszystkie szkolenia odbywały się wyłącznie po polsku. Firma Forza, właściciel fabryki, została oskarżona o dyskryminację Brytyjczyków w ich własnym kraju - czytamy w obszernym artykule zamieszczonym w internetowym wydaniu brytyjskiego dziennika "Daily Mail".

W swoim ogłoszeniu Forza napisała, że do pracy konieczna jest znajomość języka polskiego (w części ogłoszeń pojawił się tylko zwrot, że nie jest wymagana znajomość języka angielskiego). Zainteresowanym Brytyjczykom Forza odpowiadała, że znajomość polskiego jest konieczna, ponieważ w tym języku są napisane wszystkie instrukcje, a także są prowadzone wszystkie szkolenia, w tym BHP. Rodowici mieszkańcy Wielkiej Brytanii byli więc odsyłani z kwitkiem.

Gdy sprawą zainteresowali się dziennikarze, firma zmieniła front - polski wcale nie jest obowiązkowy, ale "jego znajomość byłaby zaletą". Potem Forza zupełnie odcięła się od tej reklamy twierdząc, że był to błąd w komunikacji i że taka reklama nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego.

Forza jest największym dostawcą mięsa dla popularnej sieci hipermarketów Asda.

(oso)

oceń
5
0
Podziel się

polonia.wp.pl

Informacji na temat życia Polaków za granicą szukaj w serwisie - polonia.wp.pl


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~pseudoalias [2010-03-14 10:44]

To niech się uczż polskiego
zamiast płakać i narzekać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~manka [2010-03-14 10:44]

Nie obrzucajcie błotem Polaków na imigracjii
Akurat w tej fabryce pracuje najwięcej Polaków. Pytanie "dlaczego tam nas chcą?" Bo pracujemy ciężej i lepiej. Nie korzystamy ze zwolnień lek z powodu kataru... Bierzemy nadgodziny czego Anglicy i inni nie robią. Wielu z nich, naprawdę, nie potrafi liczyć... Do wielu fabryk jest test z matematyki. A zadania w nim to " 3x6, 18+3, 27-9, ile ćwiartek ma jedna cała?" Z tym ostatnim to cała historia. Osobie, która nie umiała odpowiedzieć na to pytanie, pokrojono jabłko na 4 części. I nic... Kiedy w wieku 43 lat w 2000 roku straciłam pracę w Polsce i szukając nowej pracy odpowiedziałam na ogłoszenie osiedlowej pasmanterii, właściciel zapytał mnie, czy znam chociaż 2 jęz.obce. Na pracę w Polsce byłam "za stara" a żyć z czegoś trzeba. Wyjechałam do Anglii w 2005 roku. Nie wiem czy to była desperacja czy złość... Początki były ciężkie z powodu nieznajomości języka ang. Ale pracę dostałam po 2 tyg. Nikt mnie nie pytał o wiek. Nie jest lekko pracować z dala od domu, od rodziny. W wielu fabrykach Polaków rzeczywiście się nie szanuje jako człowieka a uważa się go za dobrą siłę roboczą. Prawdą jest, że wiele razy z tego powodu płakałam. Nie należę do osób, które pozwolą sobą "pomiatać" ale bariera językowa robiła swoje. Do czasu... Dzisiaj potrafię powiedzieć "nie!" I dobrze mi z tym. Mój syn powtarzał "Mama, jeśli cię nie szanują, szanuj się sama" I miał rację. Czy zabieramy Anglikom pracę? Myślę, że nie. Wielu z nich nie chce pracować na stanowiskach, na które godzą sie Polacy. Ale fajnie jest troszkę ponarzekać. Swoje nieudolności przykryć napływem imigrantów. Kiedy nie chciałam zostać na nadgodziny, manager powiedział, że mogę wracać do Polski. Odpowiedziałam "Polacy wrócą do Polski a wy zamkniecie fabryki" Czy przesadziłam? Chyba nie, bo przyznał mi rację. W tym roku skończę 51 lat. Czy jak wrócę do Polski to znajdę pracę, która pozwoli mi przeżyć do emerytury?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~znawca [2010-03-14 10:43]

Kościuszko podobno nie był
Polakiem. Nawet nie znał polskiego...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mgr [2010-03-14 10:42]

prawda
hm, masz rację, Polska to nie kraj, który zapewnia normalne życie, tylko wegetację. Politycy w Polsce uprawiają szopkę i troszczą się o swoje "zagrody" Każdy wykorzystuje okazję, aby kogoś wyeliminowac z gry i zając ich miejsce. Mam wyższe wykształcenie, które uzyskałam przed ukończeniem 50 lat, hm, ktoś z mołodych powie emerytka, co oczekuje od życia? A ja odpowiadam-godniej, normalnej pracy-po to też uzupełniałam wykształcenie. Ale tu w Polsce to nienormalne, ta mgr jest spisana na straty. Nie wsytdzę się mojego kraju, tylko ludzi, którzy w nim żyją. Wyjeżdżam i zostawiam tych wszystkich, którzy spisują wszystkich na straty oprócz siebie, w peklowaniu się we własnym sosie. Powodzenia, bez przykrości Was opuszczam i jadę za granicę godnie pracowac i szczęśliwie życ:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~manka [2010-03-14 10:10]

Forza
Akurat w tej fabryce pracuje najwięcej Polaków. Pytanie "dlaczego tam nas chcą?" Bo pracujemy ciężej i lepiej. Nie korzystamy ze zwolnień lek z powodu kataru... Bierzemy nadgodziny czego Anglicy i inni nie robią. Wielu z nich, naprawdę, nie potrafi liczyć... Do wielu fabryk jest test z matematyki. A zadania w nim to " 3x6, 18+3, 27-9, ile ćwiartek ma jedna cała?" Z tym ostatnim to cała historia. Osobie, która nie umiała odpowiedzieć na to pytanie, pokrojono jabłko na 4 części. I nic... Kiedy w wieku 43 lat w 2000 roku straciłam pracę w Polsce i szukając nowej pracy odpowiedziałam na ogłoszenie osiedlowej pasmanterii, właściciel zapytał mnie, czy znam chociaż 2 jęz.obce. Na pracę w Polsce byłam "za stara" a żyć z czegoś trzeba. Wyjechałam do Anglii w 2005 roku. Nie wiem czy to była desperacja czy złość... Początki były ciężkie z powodu nieznajomości języka ang. Ale pracę dostałam po 2 tyg. Nikt mnie nie pytał o wiek. Nie jest lekko pracować z dala od domu, od rodziny. W wielu fabrykach Polaków rzeczywiście się nie szanuje jako człowieka a uważa się go za dobrą siłę roboczą. Prawdą jest, że wiele razy z tego powodu płakałam. Nie należę do osób, które pozwolą sobą "pomiatać" ale bariera językowa robiła swoje. Do czasu... Dzisiaj potrafię powiedzieć "nie!" I dobrze mi z tym. Mój syn powtarzał "Mama, jeśli cię nie szanują, szanuj się sama" I miał rację. Czy zabieramy Anglikom pracę? Myślę, że nie. Wielu z nich nie chce pracować na stanowiskach, na które godzą sie Polacy. Ale fajnie jest troszkę ponarzekać. Swoje nieudolności przykryć napływem imigrantów. Kiedy nie chciałam zostać na nadgodziny, manager powiedział, że mogę wracać do Polski. Odpowiedziałam "Polacy wrócą do Polski a wy zamkniecie fabryki" Czy przesadziłam? Chyba nie, bo przyznał mi rację.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gosc [2010-03-14 09:50]

taka ciekawostka
a wiecie ze tylko w Polsce mozna uslyszec ze Kopernik byl Polakiem? Opowiedzcie to Europejczykom to was wysmieja!! Prawda jest taka ze najprawdopodobniej nie byl-jego matka byla Niemka,o ojcu nie udalo sie znalezc nic pewnego Zachowala sie tez jego korespondencja w jezyku niemieckim,ale zadna po polsku Prawdopodobniej nie znal tego jezyka!!! Swoje dziela pisal po lacinie!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~geograf [2010-03-14 10:39]

Spotkałem w USA Norwega, który mówił po polsku
Na pytanie jak to się stało, odpowiedział, że chciał pracować w Polskiej piekarni i właściciel mówil po polsku ! I co w tym niewałaściwego! Jeżeli wymaga się od Polaków w Anglii znajomości angielskiego, to w odwrotną stronę też można wymagać ! !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pyton [2010-03-14 10:38]

nie wiem po co taki artyukl pisac...
W polsce od transformacji znajomosc jezykow obcych to podstawa i nikt nie placze....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ja [2010-03-14 10:37]

jezyki
A od nas wymagają angielskiego, bez tego nie dostanie sie dobrej pracy, niech angole , szkopy uczą sie polskiego skoro robią u nas interesy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pawel73 [2010-03-14 10:37]

Do Mario!!!
W swojej wypowiedzi mogles chociaz uzyc jednego przecinka . Pomijajac interpunkcje i ortografie, wiedziec powinienes , ze w Polsce rzad sklada sie przede wszystkim z PO i PIS i z tego co mi wiadomo, to nie ''ex- komuchy''.Prawda jest to , ze kazdy z poslow patrzy na to, aby ''nachapac'' i zapelnic swoj portfel. Mieszkam w UK i tu juz zostane i nie interesuje mnie zbytnio to co dzieje sie w Polsce . Czasami gdy widze niektore komentarze , to po prostu cisnienie mi sie podnosi.Zamiast narzekac i ''plakac'' niektorzy powinni zrobic cos z soba i swoim zyciem , poniewaz nikt mi nie powie , ze nie mamy wyboru , bo wybor jest zawsze . Wszystko lezy w naszych rekach i sami ukladamy sobie swoje zycie, bez roznicy jaki w danym momencie jest rzad . Nie pluje na Polske ale i nie popieram tego co tam sie dzieje i jak niektorzy ludzie (przede wszystkim starsi ) tam cierpia. Najwazniejsze TO NIGDY SIE NIE PODDAWAC.Pozdrawiam .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sss [2010-03-14 10:34]

PRANIE MÓZGÓW CAŁĄ DOBĘ
A jak tam deficyt budżetowy Tuska ? Acha, nie na temat. Rozumię.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aure [2010-03-14 10:34]

mickiewicz nie byl polakiem
aj jak urodził by się w USA i pisał i mówił po polsku toteż nie był polakiem choć rodzice byli emigrantami polskimi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aure [2010-03-14 10:33]

mickiewicz nie byl polakiem
aj jak urodził by się w USA i pisał i mówił po polsku toteż nie był polakiem choć rodzice byli emigrantami polskimi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Staś [2010-03-14 10:33]

co za bezczelne angielskie psy z budy wypuszczone
szczekają i szczekają jak najęte, chamstwo całkowite.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~OBYWATEL [2010-03-14 09:57]

CZYTAJAC TE WYPOWIEDZI O ANGLIKACH WIDZIMY JAKIMI NIEWDZIECZNIKAMI SA POLACY
DOSTALI TAM PRACE KTOREJ W POLSCE NIE MIELI A TERAZ SIE ODPLACAJA.LESZKI

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~tyle w temacie [2010-03-14 10:24]

kapitalizm i tyle
nie rozumiem tego skomlenia, polak robi taniej i szybciej więc po co przepłacać?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ha ha ha [2010-03-14 10:23]

coz
Coz ta firma jest malo powiedziane ciekawa.Zatrudnia tam agencje pracy, w ktorej zatrudnieni tam Polacy traktuja swoich rodakow gorzej jak psy w wiejskiej zagrodzie.Moim zdaniem to chyba jest glowny powod nie zatrudniania tam brytyjczykow,poniewaz stawki zatrudnienia i warunki pracy naszych rodakow diametralnie sie roznia od angielskich .Wiem ze staje sie to juz nudne , ale na emigracjii dla Polaka najgorszym wrogiem jest wlasny rodak ktory dostal sie do koryta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alfa1 [2010-03-14 10:06]

Brawo emigranci
Angole w końcu zmuszeni są do nauki j. polskiego. Angolu chcesz mieć pracę, naucz się mówić i pisać po Polsku.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ray [2010-03-14 10:21]

W Polsce też podobnie
A ja pracuję w Polsce , całkowicie polskiej firmie gdzie nadzoruję zatrudnionych tu Rosjan. Wykonują prace projektowo-konstrukcyjne dla naszych potrzeb. Uczą się polskiego i jeszcze wiele innych rzeczy bo ich poziom fachowości raczej mizerny. jeden ma nawet stopień doktora nauk, ale i tak nie dorównuje naszemu zwykłemu inżynierowi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ZASADY [2010-03-14 10:08]

POLAK = ROBOL
ANGLIK = PAN

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 564